wojna (strona 136 z 290)

Bitwa o Donbas. Generał o możliwych scenariuszach i realnych szansach Ukraińców
5:32

Bitwa o Donbas. Generał o możliwych scenariuszach i realnych szansach Ukraińców

Sekretarz rady bezpieczeństwa Ukrainy (RBNiO) Ołeksij Daniłow ocenił, że bitwa o Donbas nie będzie ostatnią i decydującą walką w Ukrainie. - Wszystko zależy od tego, jaki będzie jej rezultat. Możemy wyobrazić tu sobie trzy możliwe scenariusze zakończenia tej bitwy - powiedział w programie WP Newsroom gen. prof. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - Najniższym szczeblem rosyjskich ambicji byłoby opanowanie całego terytorium Ługańskiej Republiki Ludowej. W tej chwili już 80 proc. jej terenów jest pod okupacją rosyjską. Być może Rosja chciałaby szybko "wyzwolić" ten obszar, by prezydent Putin mógł pochwalić się 9 maja sukcesem polityczno-strategicznym. Być może chciałby przyjąć jakąś defiladę w Ługańsku. To moim zdaniem realny cel, który Rosja mogłaby osiągnąć do 9 maja – tłumaczył ekspert. - Drugi scenariusz i wyższy szczebel ambicji rosyjskich, to z pewnością opanowanie całego Donbasu, a więc i Donieckiej Republiki Ludowej, która dzisiaj w małej części jest opanowana przez Rosjan. To ambitny cel, który Rosja zapewne chciałaby osiągnąć, jako minimum w tej bitwie – wyjaśniał generał. - Trzeci scenariusz to większe okrążenie wojsk ukraińskich we wschodniej części kraju i wyjście aż nad Dniepr, nad Zaporoże, żeby odciąć i okrążyć całą armię we wschodniej Ukrainie, rozbić ją i pokonać – dodał były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Czy Ukraina ma szanse wygrać walkę o Donbas? Ukraina ma duże szanse nie przegrać bitwy w Donbasie. Ma też jakieś szanse odrzucenia wojsk rosyjskich, czyli pewnego zwycięstwa na tym obszarze. Rezultat tej bitwy zależy przede wszystkim od tego, czy Zachód zdąży i zdoła dostarczyć walczącej armii w Donbasie zaopatrzenie w broń i amunicję. Od tego, czy jednak Rosji uda się odizolować armię w zachodniej i środkowej Ukrainie, bombardując konwoje, transporty i węzły komunikacyjne. To w różnym stopniu będzie decydowało o bitwie w Donbasie, oprócz bezpośrednich starć wojska. Jeśli Rosji uda się izolacja tej strefy – Ukraina będzie miała ciężkie zadanie – podsumował gen. prof. Stanisław Koziej.
Bitwa o Donbas. Generał Różański o słabych stronach Rosjan i sile kremlowskiej propagandy
4:58

Bitwa o Donbas. Generał Różański o słabych stronach Rosjan i sile kremlowskiej propagandy

Na co Ukraińcy muszą postawić, żeby wygrać bitwę o Donbas? - Z jednej strony mamy potężny kraj, mocarstwo nuklearne z ogromną armią, a z drugiej strony mamy państwo z budującą się dopiero armią, o ograniczonym potencjale w stosunku do Rosji. Jeżeli dowódcy ukraińscy będą dalej niszczyli zapasy, będą uderzali na konwoje, zabezpieczenie logistyczne, a ginąć będą wysoce postawieni dowódcy rosyjscy, to będzie element, który skutecznie będzie paraliżował - powiedział programie WP Newsroom gen. broni rez. dr Mirosław Różański, prezes Fundacji Bezpieczeństwa i Rozwoju Stratpoints. - Jeżeli będziemy mieli batalion 800 żołnierzy bez dowódcy, to nie będzie miał kto nim zarządzać. Najlepsze systemy wyrzutni rakietowych bez zapasów rakiet nie będą mogły być wykorzystane. Liczę na to, że dowództwo ukraińskie, które już zdobyło doświadczenie i wie, gdzie są wrażliwe miejsca armii rosyjskiej, skieruje tam swój wysiłek – podkreślił ekspert. Brytyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że Rosja zwiększa obecność wojska na wschodniej granicy Ukrainy, a mimo niskiej aktywności lotnictwa w północnej części kraju, nadal możliwe są uderzenia w priorytetowe cele na terenie całej Ukrainy. - Rosjanie mogą wykonywać uderzenia na terenie całej Ukrainy. To ma wymiar psychologiczny. Takie informacje, jak ostatnie uderzenia na Lwów będą się nadal pojawiały – ostrzegł generał Różański. Z kolei Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przechwyciła kolejną rozmowę rosyjskich żołnierzy z bliskimi. Jedna z matek miała chwalić syna za bezwzględność i zabijanie cywilów i dzieci. "Robicie coś wielkiego, zapamiętaj to" – miała tłumaczyć synowi kobieta, apelując, by nie tracił bojowego ducha. - Jeżeli media przekazują takie informacje, jak chce Kreml, to ludzie mają już tak mocno sprane mózgi, że nawet przekazy w internecie i zdjęcia nie trafiają do ich wyobraźni. To dowód na to, jak bardzo jest niebezpieczny kraj, w którym media nie są wolnymi mediami – podsumował prezes Fundacji Bezpieczeństwa i Rozwoju Stratpoints.
Google odsłania rosyjskie obiekty wojskowe? Ekspert o bezpieczeństwie dostaw do Ukrainy
6:34

Google odsłania rosyjskie obiekty wojskowe? Ekspert o bezpieczeństwie dostaw do Ukrainy

Amerykański koncern Google miał pokazać na swoich mapach rosyjskie obiekty wojskowe, które do tej pory były zakrywane – podały Siły Zbrojne Ukrainy. Koncern przekazał, że nie nanosił zmian dotyczących zamazanych obiektów. Te są jednak czytelne i widoczne. - To policzek dla Federacji Rosyjskiej. Prywatna firma zadziałała w domenie kosmicznej, generując znaczą ilość informacji dla każdego - powiedział w programie WP Newsroom dr Jacek Raubo z Defence24. - To symboliczny gest w kierunku społeczności OSINT (białego wywiadu), czyli ludzi bazujących na otwartych źródłach informacji. Wywiady najważniejszych państwa świata, takich jak Stany Zjednoczone czy Wielka Brytania, mają pewne ograniczone zasoby i nie wszystko są w stanie wychwycić. Wrzucenie takich informacji w społeczność otwartych źródeł może powodować, że nagle ktoś, gdzieś zauważy coś ciekawego – podkreślił dr Raubo. Ekspert pytany był także o kwestie rosyjskich prób dostaw broni z Zachodu. O ostrzały Lwowa i niszczenie infrastruktury kolejowej. - Państwa NATO pracują w zakresie ochrony kontrwywiadowczej obiektów krytycznych dla pomocy wojskowej, takich jak porty lotnicze, lotniska, trasy przerzutowe. Ostrzały Rosjan takich obiektów w Ukrainie prawdopodobnie mają na celu zablokowanie przepływu transportów kolejowych – tłumaczył ekspert Defence24. Czy możemy spodziewać się nasilenia takich działań ze strony Rosji? - To zależy na ile Rosjanom starczy sił i środków. Gdyby potrafili przerzucić grupy dywersyjno-sabotażowe, by sparaliżować komunikację kolejową na zapleczu, to by to zrobili. To że tego nie robią lub nie są w stanie na taką skalę, to wielki sukces Służby Bezpieczeństwa Ukrainy – moim zdaniem cichego bohatera systemu obronnego Ukrainy. W końcu nie został zabity żaden ważny i kluczowy ukraiński polityk lub wojskowy – podsumował dr Jacek Raubo.
"Rzeźnik Syrii" nowym dowódcą Rosjan. "Może dojść do jeszcze większej brutalizacji"
2:53

"Rzeźnik Syrii" nowym dowódcą Rosjan. "Może dojść do jeszcze większej brutalizacji"

Nowym głównodowodzącym rosyjskiej "operacji" w Ukrainie ma być generał armii Aleksandr Dwornikow – podał dziennik "The Wall Street Journal". Dziennikarze amerykańskiej gazety określili go jako "rzeźnika Syrii", bo to on odpowiadał za ludobójstwo w trakcie wojny w Syrii – za ataki na szpitale, szkoły i cywilów. - Rzeźnicy nie zmieniają przebiegu całej wojny. Efekty, które się zakłada poprzez zmianę dowodzącego całej operacji są złudne. Temu dowódcy będzie dalej podporządkowany ten sam oficer, ten sam żołnierz, który jest wykonawcą rozkazów - powiedział w programie WP Newsroom gen. Leon Komornicki, były zastępca szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. - Oczywiście może dojść do jeszcze większej brutalizacji, jak to w armii rosyjskiej bywa. Chodzi tu o budowanie dowodzenia w oparciu o strach, okrucieństwo, także wobec podwładnych. Za niewykonanie rozkazu lub złe wykonanie może grozić kara śmierci lub inne poważne konsekwencje o różnym charakterze – tłumaczył ekspert. Generał Komornicki podkreślił, że wykonawca tych poleceń, żołnierz rosyjski, jest wyjątkowo zdemoralizowany. - To dlatego, że armia rosyjska nie osiągnęła dotychczas jakiegokolwiek sukcesu. Brak tu podstawy, by nastąpiła jakaś większa mobilizacja moralna lub bojowa. Ta armia nie odniosła żadnego, nawet najmniejszego zwycięstwa. Jedyne, co osiągają to brutalność, prowadząc wojnę na wyniszczenie – dodał były zastępca szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.