WAŻNE
TERAZ

Już po losowaniu. Polki poznały rywalki na Wimbledonie

wojna (strona 111 z 290)

Ukraińcy kontra wagnerowcy. Brutalny moment walki o Bachmut
1:34

Ukraińcy kontra wagnerowcy. Brutalny moment walki o Bachmut

Podczas gdy Grupa Wagnera chwali się swoimi rzekomymi sukcesami w rejonie Bachmutu, Ukraina dementuje wszelkie tego typu informacje. W niedzielę żołnierze Sił Zbrojnych Ukrainy opublikowali materiał filmowy, na którym zarejestrowali zacięte walki z okupantem właśnie w tamtych okolicach. Nagranie opublikowała agencja Reutera. Była to odpowiedź na udostępnione w sobotę przez wagnerowców zdjęcie, na którym widać bojowników znajdujących się obok znaku oznaczającego wejście do miejscowości Jahidne, leżącej na północny zachód od Bachmutu. Informację o zdobyciu tego miejsca i jeszcze kilku innych miejscowości potwierdził Prigożyn. Obrońcy Kijowa zaprzeczają jednak jakimkolwiek sukcesom wojsk rosyjskich w tamtym regionie, twierdząc, że Bachmut wciąż znajduje się pod ukraińską kontrolą, a Rosjanie kłamią. "Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy informuje, że Rosja nadal koncentruje swoje wysiłki ofensywne wzdłuż całej linii frontu w okolicach Bachmutu, gdzie znajduje się Jahidne. Rosyjska ofensywa nie powiodła się w sześciu miejscowościach w obwodzie donieckim, w tym Jahidne i Berchwiwce, do których aneksji rości sobie prawo Moskwa" - oświadczyła ukraińska armia. Jak podaje portal Ukrainska Pravda, ludzie Zełenskiego w ostatnim czasie odparli łącznie aż 71 kontrataków żołnierzy Putina w okolicach Doniecka i Bachmutu. Tym samym nie udało się Putinowi zrealizować celu, jakim było zdobycie Bachmutu na rocznicę wybuchu wojny.
Monika Mikołajewicz Monika Mikołajewicz
Strach, drożyzna i bomby nad głowami. Sprawdzamy, jak wygląda życie Ukraińców w cieniu brutalnej wojny
15:44

Strach, drożyzna i bomby nad głowami. Sprawdzamy, jak wygląda życie Ukraińców w cieniu brutalnej wojny

Od roku Rosja bombarduje Ukrainę, uderzając bez opamiętania w miasta, miasteczka i wsie. Na własnej skórze odczuwają to Ukraińcy, żyjący w różnych częściach kraju. Niezależnie, czy mieszkają we Lwowie, Kijowie, czy Charkowie wszędzie muszą zmagać się ze strachem, ale i z bólem po stracie najbliższych lub znajomych, którzy stali się ofiarami rosyjskiej agresji. Jedną z osób, która cudem uniknęła śmierci, jest Lesya Vakulyuk. - Staram się nie myśleć o tym życiu, które zostawiłam w Buczy. Kilka miesięcy przed inwazją wprowadziliśmy się do domu, który wyremontowaliśmy. Przez ten rok jeszcze tam nie byłam. Nie znalazłam w sobie siły, by tam pojechać - mówi w rozmowie z WP. Obecnie Lesya jest dziennikarką Espreso.TV. Już nieraz musiała przerywać program na żywo, by - wraz całą ekipą - zbiec szybko do podziemnego garażu, bo na Lwów, w którym obecnie mieszka, leciały rakiety. Przed bombami, tyle że w Charkowie, uciekał kilkakrotnie ks. Wojciech Stasiewicz. - Charków przed wojną tętnił życiem. Teraz to miasto półmartwe, miasto mroku - zauważa dyrektor Caritas-Spes w Charkowie. Pokazuje też zdjęcia, na których widać ogromne zniszczenia, jakie Rosjanie wyrządzili w mieście. Ale wyjeżdżać z Charkowa nie zamierza. - Każdy rozumie, że może umrzeć w każdej chwili - mówi Svitlana Gomeniuk, nauczycielka akademicka z Kijowa, która zauważa, że wojna wpłynęła też na zubożenie społeczeństwa. Rosnąca inflacja uderza w każdego mieszkańca. Do tego dochodzi ogromne bezrobocie. - Sytuacja gospodarcza w Ukrainie jest fatalna. Skurczenie się gospodarki o 1/3 to jest niemalże katastrofa - mówi Sławomir Matuszak z Ośrodka Studiów Wschodnich. Jak kryzys gospodarczy w Ukrainie wpływa na życie mieszkańców? Jak wygląda codzienność w kraju ogarniętym wojną? O tym m.in. w kolejnym odcinku "Sprawdzamy".
Klaudiusz Michalec Klaudiusz Michalec