wojciech andrusiewicz (strona 3 z 5)

Koronawirus. Maseczki opadną z twarzy. Ministerstwo Zdrowia wyjaśniło wątpliwości
WIDEO

Koronawirus. Maseczki opadną z twarzy. Ministerstwo Zdrowia wyjaśniło wątpliwości

- Dokładnie 15 maja będzie pan mógł na otwartym powietrzu zrezygnować z maseczki. Otwarte powietrze oznacza przestrzeń poza wszelkimi budynkami, nieograniczoną żadnymi ścianami - wyjaśniał w programie "Newsroom WP" rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz, zapytany o nowe rozporządzenie rządu dotyczące zasłaniania ust i nosa. - Na otwartym powietrzu nie musimy nosić maseczki, ale logicznym jest, że jeżeli na przykład czekamy na przystanku i jest dość duża grupa osób, która również czeka z nami na autobus czy tramwaj i nie jesteśmy w stanie zachować 1,5-metrowego dystansu, to dla naszego bezpieczeństwa i bezpieczeństwa innych powinniśmy być zaopatrzeni w maseczkę - dodał rzecznik resortu zdrowia. Jak podkreślił, "wszędzie tam, gdzie jesteśmy w stanie utrzymać dystans, możemy poruszać się bez maseczki". - Jeżeli wchodzimy do pomieszczenia zamkniętego, to obowiązuje nas nadal maseczka. Dla własnego bezpieczeństwa i poczucia spokoju powinniśmy ją mieć w kieszeni – dodał Andrusiewicz. Zapytany o stadiony sportowe, odpowiedział, że są to przestrzenie otwarte i nie trzeba będzie zasłaniać tam ust i nosa. Zastrzegł jednak, że na trybunach będzie obowiązywał dystans społeczny. - Nie zapominajmy, że wirus nadal jest w społeczeństwie, jest w Polsce. W przestrzeniach zamkniętych, gdzie kontakt interpersonalny jest dość duży i bliski, maseczka nas obowiązuje - zaznaczył rzecznik resortu zdrowia.
Justyna Adamczyk Justyna Adamczyk
Afera z prof. Wojciechem Maksymowiczem. Marcin Ociepa: to forma odwetu
WIDEO

Afera z prof. Wojciechem Maksymowiczem. Marcin Ociepa: to forma odwetu

Ministerstwo Zdrowia zabrało głos ws. kontroli na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Powodem są doniesienia o "nieetycznych eksperymentach". Te, jak przekazał Wojciech Andrusiewicz, miały być przeprowadzane na płodach, a odpowiadać za nie miał prof. Wojciech Maksymowicz. Sprawę komentował w programie "Tłit" wiceminister obrony narodowej Marcin Ociepa (Porozumienie). - Ta sprawa z pewnością zostanie wyjaśniona. Dziwię się postawie rzecznika MZ, jest urzędnikiem, odnosi się do posła, byłego ministra zdrowia. Nie jest rolą rzecznika żadnego ministerstwa stawianie zarzutów, a już na pewno nie wydawanie wyroków. Wojciech Maksymowicz to wybitny lekarz, profesor, naukowiec, człowiek, który uratował tysiące ludzkich żyć, także wybitny polityk. Powinniśmy poczekać na rzetelne postępowania, które będą takie kwestie wyjaśniać - komentował w programie "Tłit". W ocenie Ociepy, słowa rzecznika "są nie do przyjęcia, bo zdają się potwierdzać, że kieruje się nie merytorycznym i bezstronnym oglądem sytuacji, tylko jakąś formą retorsji za krytyczną ocenę prof. Maksymowicza". - Wypowiedź pana rzecznika jest nieprofesjonalna. Pan rzecznik stawia się w roli sędziego. To nie jest właściwa postawa. To, że pan prof. Maksymowicz ma nieco inne zdanie w pewnych kwestiach, jeśli chodzi o funkcjonowanie MZ, czy walkę z pandemią, nie powinno przysłaniać faktu, że wszyscy staramy się pracować na rzecz Polski - wskazał wiceminister. - Mam poczucie, że jest to jakaś forma odwetu, wynikająca ze słabości pana rzecznika - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
AstraZeneca pod lupą. Twarde stanowisko Ministerstwa Zdrowia ws. szczepień
WIDEO

AstraZeneca pod lupą. Twarde stanowisko Ministerstwa Zdrowia ws. szczepień

Szczepienia preparatem AstraZeneca zostały wstrzymane w wielu krajach. Obawy przed jej użyciem mają także Polacy. Ile osób zrezygnowało ze szczepienia, gdy dowiedziało się, że otrzyma ten preparat? - Ta liczba kształtuje się różnie, w zależności od punktu szczepień. Mamy od kilkunastu do 30 procent rezygnacji - stwierdził w programie "Newsroom" w WP Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia. -Odpowiadam wprost: ta szczepionka jest najlepszą z możliwych szczepionek. Mamy w Polsce Pfizera, mamy Modernę, mamy AstraZenecę. Każda z tych szczepionek jest skuteczna, każda jest bezpieczna - zapewnił. Pytany o to, co ze szczepieniem tych osób, które albo zrezygnowały ze swojej kolejki, gdy dowiedziały się, że otrzymają preparat AstraZeneca, albo w ogóle się z tego powodu nie zapisały, odparł: wypadły z kolejki. - Co się stanie dalej? O tym zadecydujemy po zakończeniu I etapu szczepień. Wówczas będziemy decydować, jakie kolejne grupy będą szczepione i kiedy będą mogły to zrobić te osoby, które nie zdecydowały się zaszczepić szczepionką AstraZeneca. To jest dobry przykład, jeżeli chcecie być państwo szybko zaszczepieni, chcecie państwo odzyskać możliwość kontaktu z rodziną, ze znajomymi, nie rezygnujcie ze szczepienia szczepionką AstraZeneca - dodał Wojciech Andrusiewicz. W czwartek po południu Komitet Ekspercki Europejskiej Agencji Leków jednoznacznie potwierdził, że szczepionka AstraZeneca jest bezpieczna.
Violetta Baran Violetta Baran