Władimir Putin (strona 294 z 380)

Wiec poparcia Rosji na Krymie. Wyznawca Putina o wojnie: jest jeszcze wiele do zrobienia
2:00

Wiec poparcia Rosji na Krymie. Wyznawca Putina o wojnie: jest jeszcze wiele do zrobienia

Prorosyjska demonstracja na zaanektowanym Krymie. Proputinowcy zebrali się w czwartek (7 kwietnia) w Sewastopolu, by zamanifestować swoje poparcie dla inwazji Rosji w Ukrainie. Skandaliczny wiec został zorganizowany przez obecne władze Krymu w miejscu symbolicznym dla Ukraińców, które zostało zaanektowane w 2014 roku. Organizatorzy twierdzą, że w demonstracji poparcia dla działań Putina wzięło udział co najmniej 2 tys. osób. Uczestnicy wymachiwali rosyjskimi flagami i trzymali transparenty. Na jednym z nich widniał napis "Siła tkwi w prawdzie. Jeśli człowiek czuje, że ma rację, jest niezwyciężony". Z kolei wśród okrzyków często słychać było hasła "Donbas, Krym, Rosja". Natalia Chebanova, mieszkanka Krymu, przyznała agencji informacyjnej Associated Press, że Rosja ma jeszcze "wiele do zrobienia" w kwestii wojny. Kobieta stwierdziła również, że istnieje "historyczna sprawiedliwość i prawda", która, jej zdaniem, "zawsze należała do Rosjan i trzeba ją teraz przywrócić". Głosów poparcia dla rosyjskiej agresji było tu wiele. Nikt z uczestników nie używał określenia "wojna". - W 100 proc. popieramy specjalną operację wojskową ogłoszoną przez naszego prezydenta. Zawsze byliśmy i pozostaniemy Rosjanami. Będziemy robić to, co naród rosyjski zaplanował na przyszłość, zarówno gospodarczo, jak i poprzez specjalne operacje wojskowe – podkreślił Aleksander Letycki, mieszkaniec Krymu. Podobne proputinowskie demonstracje, głośno krytykowane przez społeczność międzynarodową, odbyły się do tej pory m.in. w Serbii i w Niemczech.
Rosja uderzy w Ukrainę bronią masowego rażenia? Ekspert: szybkie zakończenie tej wojny
3
6:10

Rosja uderzy w Ukrainę bronią masowego rażenia? Ekspert: szybkie zakończenie tej wojny

Amerykański wywiad informuje, że Rosja może użyć broni biologicznej i chemicznej na terenie Ukrainy. Stany Zjednoczone przekazują Ukrainie ratujący życie sprzęt ochronny, który będzie mógł być użyty w razie ataku tego typu bronią. Czy rzeczywiście Władimir Putin może posunąć się do takich metod walki? - Taka możliwość istnieje. Jeżeli Putin zdecyduje się na gwałtowne, szybkie zakończenie tej wojny na swoją korzyść, to w obliczu widocznej klęski, w obliczu braku realizacji celów, może zdecydować się na użycie broni masowego rażenia. Zrobi to po to, aby nie tylko przerazić władze i społeczeństwo Ukrainy, ale także Zachód i tych, którzy pomagają Ukrainie - powiedział w programie WP Newsroom gen. prof. Bogusław Pacek, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego. Generał Pacek zauważył, że Rosja w przeszłości sięgała już po tego typu broń podczas innych konfliktów zbrojnych, w których brała udział. Generał Koziej, były szef BBN napisał na Twitterze, że Rosja może użyć także broni atomowej, aby wymóc na Ukrainie kapitulację. - Możliwe jest użycie jednego z rodzajów broni masowego rażenia. Chemicznej, biologicznej, jądrowej, ale biorąc pod uwagę konsekwencje, raczej należy przewidywać użycie, jeżeli broni jądrowej, to o małym ładunku, właśnie po to, aby przerazić, by spowodować wywieszenie białej flagi, [...] aby zakończyć na swoją korzyść trwającą wojnę – skomentował wpis gen. Pacek. W marcu USA przeprowadziły skuteczne testy broni hipersonicznej. Informację o tym wydarzeniu przekazano dopiero niedawno, po wizycie prezydenta Joe Bidena w Europie. Czy jest to pewnego rodzaju ostrzeżenie dla Władimira Putina ze strony Amerykanów? - Broń hipersoniczna jest jak dotąd bronią, na którą nie znaleziono panaceum. Rosyjskie rakiety z głowicami konwencjonalnymi, ale i być może z jądrowymi, mogą przemierzać kilkaset kilometrów, uderzyć celnie, bez możliwości ich strącenia – tłumaczył ekspert. - Do tej pory taką broń posiadały Federacja Rosyjska i Chiny. Amerykanie dołączyli do państw posiadających broń hipersoniczną i Federacja Rosyjska poczuła się równie zagrożona, jak np. Europa, jak inne państwa świata, które mogłyby być rażone przez Federację Rosyjską. Problemem jest, jak przeciwstawić się broni hipersonicznej i z tym Zachód ma nadal problem – podsumował dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego.