Władimir Putin (strona 281 z 380)

Był zamach na prezydenta Rosji? "Putin nie miałby szans"
5:25

Był zamach na prezydenta Rosji? "Putin nie miałby szans"

- Toczy się wojna informacyjna między Rosją a Ukrainą. Jedna i druga strona podaje informacje, które są trudne, albo wręcz niemożliwe do zweryfikowania - mówił w programie "Newsroom" WP płk Andrzej Derlatka. Mateusz Ratajczak pytał o informacje ukraińskiego wywiadu, według którego już po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę przeprowadzono nieudany zamach na Władimira Putina. Były szef Agencji Wywiadu ocenił, że w obecnej sytuacji nie można wykluczyć, że rzeczywiście ktoś mógł chcieć zabić rosyjskiego prezydenta. Jak mówił, Putin "ma potężnych wrogów", zwłaszcza wśród separatystów czeczeńskich, z którymi Rosja prowadziła wojnę. Płk Derlatka zaznaczył, że aby zamach na osobę tak dobrze ochranianą jak Putin mógł się udać, spełniony musi być jeden warunek. - To, co powiem, jest może sensacyjne, ale w swoim czasie miałem okazję korzystać z konsultacji ze specjalistami ze Stanów Zjednoczonych na temat ochrony przed zamachami (…) Amerykanie dysponowali pełną bazą głośnych zamachów dokonanych na przestrzeni kilkudziesięciu lat w różnych państwach. Konkluzja jest jedna: w przypadku profesjonalnego działania nie ma obrony. Każdy może być obiektem zamachu i zamach może być przeprowadzony - oświadczył gość WP. - Jeśli zamach byłby robiony przez specjalistów, to myślę, że Putin by się nie obronił, nie maiłby na to szans - dodał pułkownik.
Maciej Zubel

M. Zubel

Rakiety podczas przemówienia Dudy. To chce zaznaczyć Putin
4:06

Rakiety podczas przemówienia Dudy. To chce zaznaczyć Putin

Gen. broni rez. dr Mirosław Różański w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski został zapytany o to, czy wystrzelenie rosyjskich rakiet podczas przemówienia Wołodymyra Zełenskiego i Andrzeja Dudy to sygnał ostrzegawczy od Władimira Putina. - To jest element gry, który wskazuje na to, że Putin chce zaznaczyć, że ostatnie słowo będzie należało do niego - wskazał prezes Fundacji Stratpoints. Gość WP zaznaczył też, że przemówienie prezydenta przejdzie do historii, bo ono jest "szczególne jeśli chodzi o relacje polsko-ukraińskie". - I ten ostrzał Kijowa jest akcentem Putina (...) wy sobie rozmawiacie, a ja mogę decydować o tym, jaki będzie finał takiej rozmowy. Ja tak odbieram ten sygnał - wskazał gen. broni rez. dr Mirosław Różański. Specjalista został także zapytany o to, czy zgadza się z prezydentem Dudą, który powiedział, że "Rosjanie stosują teraz taktykę na zmęczenie". - Tak, to jest dobra ocena, tego, co się teraz dzieje. Musimy zdać sprawę sobie z tego, że główny cel, jaki pierwotnie założył sobie Putin, czyli przejęcie pełnej kontroli nad Ukrainą, nie został osiągnięty i nie zostanie osiągnięty - wskazał rozmówca Agnieszki Kopacz. - Dzisiaj Putin założył, że będzie niszczył Ukrainę (...) tak, aby móc ogłosić, że Ukraina jest państwem upadłym. On do tego doda narrację, że państwo jest zarządzane przez faszystów i dalej będzie używał tych inwektyw - dodał wojskowy. - Rosja utraciła realne zdolności do prowadzenia szerokiej ofensywy lądowej. Dzisiaj Rosja nie ma możliwości zdobywania kolejnych terytoriów Ukrainy - podkreślił dr Różański.
Sylwia Bagińska

S. Bagińska