węgry (strona 47 z 91)

Nie gryzł się w język. Mówi o "cynicznym ruchu" Orbana
4:47

Nie gryzł się w język. Mówi o "cynicznym ruchu" Orbana

Polityka Viktora Orbana jest cyniczna i zorientowana na własny interes - mówi w programie "Newsroom WP" Wojciech Przybylski. Redaktor naczelny Visegrad Insight był gościem Mateusza Ratajczaka. - Większość liderów z Europy i nasza administracja wiedzą już, jak się gra z Orbanem. Budapeszt zawsze będzie zgłaszał pretensje. Polityka premiera Węgier jest cyniczna i zorientowana na grę przed własnym elektoratem. To najgorszy rodzaj handlu. On uprawia dwa najgorsze i najstarsze zawody świata jednocześnie - ocenił Wojciech Przybylski. Prezes Fundacji Res Publica był pytany o wspólne oświadczenie państw Unii Europejskiej w sprawie nakazu aresztowania Władimira Putina, na które Orban się nie zgodził. - To jego stała linia działania. Chodzi mu o to, aby bronić Putina. Nie jest to pierwszy raz, kiedy premier Węgier zachowuje się w ten sposób - przypomniał prezes Fundacji Res Publica. - Orban gra na siebie i prowadzi cały czas kampanię we własnym kraju. To nowy styl polityki, który mam nadzieję, że w końcu się zużyje - dodał Przybylski. Ekspert przyznał, że gdyby na Węgrzech były wolne media, to one by go krytykowały za taką postawę. - Tak jednak nie nie jest, bo Orban przejął niemal 80 proc. krajowego rynku medialnego. Nawet PiS widzi jakim obciążeniem jest dla nich przyjaźń z Viktorem Orbanem inne rządy oraz politycy w Europie też to dostrzegają - przyznał ekspert.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Maciej Szefer Maciej Szefer
"Węgrzy chcą być gotowi". Ekspert nie pozostawia wątpliwości
8:22

"Węgrzy chcą być gotowi". Ekspert nie pozostawia wątpliwości

Czy Viktor Orban zamierza zbudować wielkie węgierskie imperium, czy raczej jest po prostu wytrawnym graczem, który prowadzi specyficzną politykę międzynarodową? Między innymi o te kwestie pytał eksperta Patrycjusz Wyżga w programie "Newsroom". Gościem Wirtualnej Polski był analityk Instytutu Europy Środkowej, politolog dr Dominik Hejj. - Teoretycznie moglibyśmy powiedzieć, że Orbana napędza zbliżenie z Chinami i bieżące interesy. Chinom jako przyczółek w Europie Środkowej zostały już tylko Węgry i oni zdają sobie z tego sprawę. Wiedzą też, że nie poradzą sobie bez unijnych pieniędzy, bo premier Węgier wycofał się z narracji Brukseli - mówił na antenie WP dr Hejj. - O tym, co się dzieje teraz na Węgrzech i jaka jest, a także jaka może być polityka zagraniczna tego kraju, mówi jasno szef MSZ Słowacji. On wskazuje, że wciąż do końca nie wiadomo, w którą stronę Węgrzy pójdą, zależnie od tego, jak potoczy się wojna - przypomniał dr Hejj. - Rumuni i Słowacy obawiają się podgrzewania tej atmosfery. To nie jest tak, że Węgrzy szykują wojska, ale oni uważają, że muszą być gotowi, gdyby na nowo rysowały się mapy Europy - ocenił analityk. Politolog relacjonował też, co o wojnie w Ukrainie myślą sami Węgrzy i wyjaśnił, dlaczego tak jest. - Dziś mniej więcej 80 proc. mediów w tym kraju jest prorządowych. To gwarancja, że dokładny głos rządu dotrze pod strzechy bez żadnej oceny. Cała retoryka Orbana dociera niemal do każdego mieszkańca. Informacje z wojny są tam daleko w tyle i zawsze opatrzone rosyjskim komentarzem - ocenił.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Maciej Szefer Maciej Szefer