węgiel (strona 2 z 12)

Zielona transformacja - czy to tylko "fanaberie zepsutej lewicowej Europy"?
WIDEO

Zielona transformacja - czy to tylko "fanaberie zepsutej lewicowej Europy"?

Adaptacja do zmian klimatycznych to jedno z kluczowych wyzwań współczesności. Od transformacji energetycznej, czyli uspójnienia systemów energetycznych w ramach Unii Europejskiej, nie ma odwrotu. Tymczasem w Polsce zielona transformacja nie jest przyjmowana z wielką aprobatą. Patrycjusz Wyżga wraz z dr Sonią Buchholtz z Forum Energii i Szkoły Głównej Handlowej postanowili odpowiedzieć na pytanie, jak można ograniczyć zużycie energii w Polsce i dlaczego nie wszyscy są przekonani, że to jedyna droga do poprawy naszych finansów, a przede wszystkim zdrowia. - Jesteśmy na tej drodze na dość wczesnym etapie i startujemy z dalekiej pozycji - tłumaczy Sonia Buchholtz. I dodaje, że dla Polski odejście od węgla jest bardzo dużą zmianą. Choć wszyscy słyszymy o jego negatywnych skutkach, węgiel jest dla nas czymś, co wiąże się z tradycją, a transformacja energetyczna jest z kolei czymś nowym. Rodzi to sporo obaw: jak ten proces ma wyglądać, kto na tym skorzysta, a kto straci. - Musimy sporo zainwestować i zmienić dużo swoich przyzwyczajeń - jasno stawia sprawę Buchholtz. Na szczęście ostatnie lata przynoszą korzystne zmiany. Ekspertka przypomina, że według misji transformacji energetycznej w 2050 r. kraje EU mają już praktycznie nie emitować gazów cieplarnianych. Na inwestycje publiczne związane z zieloną zmianą Unia Europejska zapewniła Polsce do 2030 roku około 560 mld zł. Buchholtz odpowiada także, czy na transformacji energetycznej można zarobić i jak przekonać do tego procesu tych, dla których są to jedynie "fanaberie tej zepsutej lewicowej Europy".
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Problemy z dodatkiem węglowym. Posłanka wylicza miasta
WIDEO

Problemy z dodatkiem węglowym. Posłanka wylicza miasta

Premier zapowiedział blokowanie cen gazu oraz kryterium dochodowe przy dopłatach. O komentarz do decyzji premiera Patryk Michalski pytał w programie "Tłit" Paulinę Hennig-Kloskę z Polski 2050. - Wycofywanie się z tarczy antyinflacyjnej, z tych obniżonych poziomów podatków na szczycie inflacji jest bardzo szkodliwe. Będzie odczuwalne zwłaszcza dla uboższej części społeczeństwa. Już dziś siła nabywcza naszego portfela spada i uboższym obywatelom trudno jest wiązać koniec z końcem. Inflacja jeszcze bardziej wybuchnie - oceniła Paulina Hennig-Kloska. Jak polityczka ocenia wypłacanie dodatku węglowego? - Pan wiceminister Rabenda zrobił w piątek konferencję i mówił, że węgiel za 2 ty. zł jest już wszędzie dostępny. Sprawdziłam. Nigdzie w moim okręgu tego węgla za 2 tys. zł nie znalazłam, a obdzwoniłam kilka miejscowości w różnych częściach tego okręgu. Nie było tego węgla za 2 tys. zł ani w Koninie, ani w Gnieźnie, ani w Kole, ani w Turku, ani w Słupcy, ani w Śremie. Nie wiem, gdzie w Wielkopolsce ten węgiel można kupić. Może tylko na Pomorzu, bo tam chwalił się pan minister. Dowiedziałam się, że są miejscowości, którym wciąż nie przekazano części pieniędzy na dodatki węglowe. Wojewodowie nie przesyłają pieniędzy. W moim rodzinnym Gnieźnie wojewoda przesłał zaledwie 36 proc. kwoty niezbędnej do wypłaty dodatków węglowych. Temperatura za oknem spadła i ludzie potrzebują dziś węgla i pieniędzy na ten węgiel. Po mojej wczorajszej konferencji nagle do kasy miasta Gniezna wpłynęło 1,5 mln zł, ale wciąż brakuje 2 mln - stwierdziła posłanka opozycji.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki