united surveys (strona 6 z 7)

Polacy o obostrzeniach. Zdecydowana reakcja polityka Lewicy
WIDEO

Polacy o obostrzeniach. Zdecydowana reakcja polityka Lewicy

Czy w obliczu piątej fali pandemii rząd powinien ograniczyć wejście do galerii handlowych, kin, restauracji, na koncerty czy imprezy sportowe jedynie dla osób zaszczepionych i ozdrowieńców? W badaniu United Surveys przeprowadzonym na zlecenie Wirtualnej Polski jedynie 19,8 proc. respondentów odpowiedziała, że "tak". 20,1 proc. ankietowanych uważa, że wejście do wymienionych miejsc powinni mieć tylko zaszczepieni, ozdrowieńcy oraz osoby ze świeżo wykonanym testem na COVID-19. Aż 28 proc. jest zdania, że rząd powinien zachować obowiązujące limity wejść dla osób bez paszportu covidowego. Najwięcej, bo 28,7 proc. respondentów twierdzi, że miejsca takie jak galerie handlowe, kina, restauracje czy imprezy sportowe powinny być dostępne dla wszystkich. Co na to szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski? - Polityk ma za zadanie czerpać z nauki, a nie z sondaży. I ma zadanie podejmować decyzje, które są czasami trudne dla społeczeństwa, ale dające poczucie bezpieczeństwa. Gdybym kierował się sondażami, pewnie Lewica nigdy by nie powiedziała o tym, że trzeba obowiązku szczepień, bo mogłoby jej się to politycznie nie opłacać. Ale polityk odpowiada też za konsekwencje swoich działań, w tym przypadku za zdrowie i życie Polaków - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Rozumiem część Polaków, która mówi: nie chcę ograniczeń covidowych, bo pewnie te fake newsy o tym, że pandemii nie ma, i że szczepionki zabijają, do nich dotarły. Ale odpowiadam na to jako polityk: szczepionki pomagają, ograniczają chorobę - podkreślił. - Sondaże są po to, żeby się nimi sugerować, ale nie po to, żeby na ich podstawie podejmować decyzje. Jeżeli miałbym wybierać między nauką a sondażami, to wybieram naukę i życie i zdrowie Polaków - podsumował Gawkowski.
Natalia Durman Natalia Durman
Najnowszy sondaż dla WP. "W roku 2023 PiS przestanie rządzić"
WIDEO

Najnowszy sondaż dla WP. "W roku 2023 PiS przestanie rządzić"

Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, wygrałoby Prawo i Sprawiedliwość, ale zjednoczona opozycja miałaby szansę na przejęcie władzy - wynika z sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski. Na partię Jarosława Kaczyńskiego zagłosowałoby 32,3 proc. uprawnionych do głosowania, na Koalicję Obywatelską 27,2 proc., na Polskę 2050 11,2 proc., na Lewicę 7 proc., na Konfederację 6,8 proc., zaś na PSL-Koalicję Polską 6,5 proc. Wyniki badania komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. - To oczywiste, że człowiek chciałby, żeby sondaże były lepsze i robi wszystko, żeby te sondaże poprawiać. Ale też zdaje sobie sprawę, że jesteśmy w okresie trudnych, niepopularnych decyzji. My je konsekwentnie realizujemy. Lewica mówi m.in. o obowiązku szczepień, mocno też stawia na to, żebyśmy mówili o tym, że trzeba walczyć z drożyzną. Krok po kroku wskazujemy nasze rozwiązania, więc ja nie przejmuję się dzisiaj wyborami. Patrzę na nie jako autosugestię, że trzeba jeszcze pracować i stawiać na nowe rozwiązania programowe, ale wiem doskonale, że to rok wyborczy, czyli 2023, o wszystkim zdecyduje. Lewica powinna wchodzić w niego skonsolidowana, bez problemów wewnętrznych. To wszystko już za nami, więc jestem przekonany, że walczymy o dobry wynik - przekonywał. - Z tego sondażu wynika, że w roku 2023 PiS przestanie rządzić. Że opozycja, która będzie składała się z rządów czterech partii - Lewicy, PSL-u, Polski 2050 i KO, bo tylko tak się uda złożyć wspólny rząd, odsunie Kaczyńskiego od władzy. To jest bardzo dobra wiadomość, wiadomość, która pozwala mieć nadzieję, że idziemy jako opozycja w dobrym kierunku - podkreślił Gawkowski. Pytany, czy wyobraża sobie koalicję z KO, z PO i z Donaldem Tuskiem, odparł: - Wyobrażam sobie. Nie wiem, czy jako premierem, ale wyobrażam sobie koalicję, w której będą wszystkie siły, które dzisiaj w programie mówią jasno: trzeba naprawić państwo po PiS-ie.
Natalia Durman Natalia Durman
Najnowszy sondaż. "Zjednoczona opozycja wygrałaby z PiS-em"
WIDEO

Najnowszy sondaż. "Zjednoczona opozycja wygrałaby z PiS-em"

Z najnowszego sondażu United Surveys przeprowadzonego na zlecenie Wirtualnej Polski wynika, że gdyby wybory odbyły się teraz, to wygrałoby je Prawo i Sprawiedliwość z poparciem 33 proc. Drugie miejsce zajęłaby Koalicja Obywatelska, na którą zagłosowałoby 25,1 proc. ankietowanych. Podium uzupełniłaby Polska 2050 Szymona Hołowni z wynikiem 11 proc. Wyniki badania komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Cezary Tomczyk z PO. - Przede wszystkim widać z tego sondażu, że 33 punkty procentowe to mniej niż 50 i to mniej niż 40, czyli mniej więcej tyle, ile PiS miał w ostatnich wyborach - stwierdził. - Z tego sondażu wynika też, że zjednoczona opozycja wygrałaby dziś wybory z PiS-em. I to jest najważniejsza wiadomość, która dzisiaj powinna do nas wszystkich płynąć - podkreślił. Tomczyk zwrócił uwagę, że - w kontekście najbliższych wyborów - "bardzo dużo zależy od dojrzałości liderów politycznych". - Wspólny front to to, żeby się nawzajem nie atakować - to, żeby nie próbować rozgrywać polityki pomiędzy opozycją. To jest dziś kluczowy element do tego, żeby wygrać z PiS-em. Jarosław Kaczyński przegrywał kolejne wybory wtedy, kiedy obok był Zbigniew Ziobro i gdzieś obok był Jarosław Gowin. Gdy doszło do zjednoczenia i przestali walczyć ze sobą na prawicy, zaczęły się zwycięstwa - wskazał polityk PO. - Trzeba sobie zdać sprawę, że brak wojen na opozycji jest jednym z najważniejszych czynników, który pozwoli w przyszłości wygrać - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Najnowszy sondaż dla WP. Alarmujący scenariusz dla PiS
WIDEO

Najnowszy sondaż dla WP. Alarmujący scenariusz dla PiS

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w miniony weekend, na PiS zagłosowałoby 32,1 proc. wyborców - wynika z sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski. Drugie miejsce zajęłaby Koalicja Obywatelska z poparciem rzędu 23,7 proc. ankietowanych. Wyniki badania komentowała w programie "Newsroom" WP politolożka, dr Barbara Brodzińska-Mirowska. - Pomimo jednostkowych ruchów, trend nie wykazuje wielkiego spadku. Sytuacja jest jeszcze stabilna. Choć faktem jest, że po najpoważniejszym tąpnięciu z ubiegłego roku PiS nie wchodzi już na taki poziom poparcia - podkreśliła. - Ostatnie miesiące były próbą odbudowy poparcia, ale po tym potężnym tąpnięciu po zaostrzeniu przepisów antyaborcyjnych nie udało się go odbudować. Granica 40 proc. nie jest, moim zdaniem, w najbliższym czasie osiągalna, ale zobaczymy, co będzie dalej, bo PiS cały czas utrzymuje naprawdę niezłe poparcie, biorąc pod uwagę, co się wokół rządu Zjednoczonej Prawicy dzieje - kontynuowała. - Nie byłabym optymistką. Z jednej strony ten poziom 32 proc. to i tak bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę, na ilu frontach toczą się bitwy, natomiast przed nami bardzo trudny moment, czyli zobaczymy, jak będzie się miała sytuacja gospodarcza od stycznia i co przyniesie kwestia Polskiego Ładu, jeśli chodzi o odczucia wyborców - wskazała Brodzińska-Mirowska. - Rząd będzie walczył, natomiast ja nie sądzę, by tarcze ratunkowe przyniosły efekt, bo inflacja zrobi swoje. Rząd będzie ponosił konsekwencje. Ewentualne straty w sondażach mogą się pojawiać - oceniła.
Natalia Durman Natalia Durman
Duży spadek PiS. Są 3 powody. Ekspert wyjaśnia
WIDEO

Duży spadek PiS. Są 3 powody. Ekspert wyjaśnia

Gdyby wybory do Sejmu odbywały się w najbliższą niedzielę, wygrałoby je Prawo i Sprawiedliwość, uzyskując 30,6 proc. poparcia - wynika z najnowszego sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski. Na drugim miejscu znalazłaby się Koalicja Obywatelska z poparciem 21,7 proc. O szczegółach badania mówił w programie "Newsroom" WP szef IBRiS Marcin Duma. - W zasadzie powodów do zadowolenia nie ma nikt na polskiej scenie politycznej. Na pewno są ugrupowania, które są na mocnej przecenie. Na pewno takim ugrupowaniem jest PiS, które jeszcze chwilę temu w sondażach notowało poziom 37 proc., a dziś jest 7 punktów niżej. To bardzo duża strata - podkreślił. - Jeśli chodzi o KO, to nie ma tam dramatycznych zmian, które byłyby dużym sygnałem ostrzegawczym, aczkolwiek jeśli weźmiemy pod uwagę sondaże po powrocie Donalda Tuska do polskiej polityki, to rzeczywiście KO od tego momentu, od tego swojego najwyższego punktu notowań, też wyraźnie straciła - dodał. Ekspert zwrócił uwagę, że nikt nie jest beneficjentem utraty PiS. - Bariera między elektoratem chcącym głosować na opozycję i tym, który był bardziej skłonny głosować na PiS, jest nieprzenikalna. Nie jest tak, że ci, którzy odchodzą od PiS, są gotowi głosować na jakąkolwiek partię opozycyjną - wyjaśnił. Pytany, co rozpoczęło spadek PiS-u, Duma wskazał, że "mamy tu trzy elementy: inflacja, pandemia, aborcja - dokładnie w takiej kolejności".
Natalia Durman Natalia Durman
Najnowszy sondaż. Złośliwy komentarz Czarzastego
WIDEO

Najnowszy sondaż. Złośliwy komentarz Czarzastego

Gdyby wybory do Sejmu odbywały się w najbliższą niedzielę, wygrałoby je Prawo i Sprawiedliwość, uzyskując 30,6 proc. poparcia (spadek z 32,6 proc. w badaniu z 5 listopada) - wynika z najnowszego sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski. Na drugim miejscu znalazłaby się Koalicja Obywatelska z poparciem 21,7 proc. (21,6 proc. przed dwoma tygodniami). Podium zamyka Polska 2050 Szymona Hołowni, na którą chce głosować 13,3 proc. ankietowanych (16,5 proc. w poprzednim badaniu). Na kolejnej pozycji uplasowała się Lewica z poparciem 7,7 proc. (wzrost z 7,2 proc. w porównaniu do 5 listopada). Co na to wicemarszałek Sejmu, współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty? - 30 proc. to nie 40 proc. Koalicja po powrocie pana Donalda Tuska mówiła, że będzie miała 30 proc. w przeciągu tygodnia. Może ten tydzień się przedłużył - ironizował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - My mieliśmy kawał złego czasu. Zajmowaliśmy się sobą. Ale w ramach wszystkich sondaży zaczynamy się odbijać. Przestaliśmy się zajmować sobą, mówimy jasnym językiem - wskazał Czarzasty. - Lewica ma w Polsce ok. 20 proc. elektoratu. W ostatnich wyborach żeśmy wzięli 13 proc. Jakby pan to przełożył na osoby zdecydowane, to wychodzi na 9 proc. I to jest w tej chwili ten elektorat, plus minus, na który my zasługujemy. A powinniśmy się starać. Jak będziemy się starali, to będzie więcej - stwierdził.
Natalia Durman Natalia Durman
Niepokojące sondaże dla PiS. Jest komentarz wicerzecznika
WIDEO

Niepokojące sondaże dla PiS. Jest komentarz wicerzecznika

W najnowszym sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski PiS zalicza spory spadek notowań. Na ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego swój głos chciałoby oddać tylko 32,6 proc. wyborców. To mniej o 4,5 pp.w stosunku do badania z zeszłego tygodnia. PiS wciąż prowadzi, jednak zmniejsza się jego dystans do Koalicji Obywatelskiej, która może liczyć na 21,6 proc. głosów (spadek o 1,7 pp.). Stawkę zamyka Polska 2050 Szymona Hołowni, która - w przeciwieństwie do KO i PiS - odnotowuje wzrost poparcia (o 4,5 pp., do 16,5 proc.). Co na to wicerzecznik PiS Radosław Fogiel? - Niezależnie o tego, czy sondaż jest akurat lepszy czy gorszy, najważniejszy jest wybór, jakiego Polacy dokonują w dniu wyborów, przy urnach wyborczych. My sondaże, oczywiście, śledzimy, ale nigdy nie przykładamy zbyt dużej wagi do tego, czy akurat jest lekki wzrost, czy jest lekki spadek. Realizujemy nasz program w cyklu 4-letnim - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Polityk PiS odniósł się również do kolejnego badania, dotyczącego działalności premiera Mateusza Morawieckiego. Aż 59,2 proc. badanych oceniło ją negatywnie. - Więcej można byłoby powiedzieć, gdyby zestawić te wyniki z wynikami innych polityków - nie tylko PiS, ale również ze strony opozycyjnej. Myślę, że nadal pan premier miałby wtedy bardzo dobre wyniki - stwierdził Fogiel. - Polityków generalnie ocenia się dość krytycznie. A wiadomo, że w sytuacji kiedy wychodzimy z kryzysu związanego z koronawirusem, kiedy mamy problemy dotyczące inflacji, kiedy cały czas jest pandemia, to wszystko krystalizuje się w osobie premiera i nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że wyniki tak wyglądają - ocenił.
Natalia Durman Natalia Durman