tvp (strona 56 z 134)

"Kuriozalny przekaz TVP". Były minister oburzony
WIDEO

"Kuriozalny przekaz TVP". Były minister oburzony

Czym 29 grudnia żyła Polska? Kwestią podwyżki cen, pandemii COVID-19, a może szpiegowania Pegasusem? Dla Telewizji Polskiej kluczowym tematem dnia był "Sylwester marzeń". Na jego promocję "Wiadomości" poświęciły 18 minut. - Kuriozalny przekaz TVP. Rząd i telewizja publiczna postanowili połączyć biznes cmentarny z biznesem sylwestrowym - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były minister kultury, senator Koalicji Obywatelskiej Bogdan Zdrojewski. - Rząd postanowił dać zielone światło antyszczepionkowcom. Dla mnie to przygnębiające i dramatyczne. Za tymi negatywnymi aktywnościami rządu, i za brakami aktywności, idą ofiary śmiertelne. To nie jest rzecz, nad którą przejdziemy do porządku dziennego. Prędzej czy później powstanie komisja śledcza - stwierdził. - Szczyt śmiertelności prawdopodobnie jeszcze przed nami. Idziemy jak w jakiejś ostatniej fali kontrreformacji. Cofnęliśmy się do świata, w którym Giordano Bruno był spalony. Mamy do czynienia z premedytacją. To nie są żarty. Rząd jest aktywny w dziele zniszczenia - kontynuował Zdrojewski. Były minister kultury odniósł się też do pasków, które pojawiły się na antenie TVP. - Megagwiazdą jest zespół, który gra "Dziady" w Teatrze Słowackiego. Jakby rząd dokładnie przeczytał Norwida, znalazłby tam kilka przestróg dla swojego postępowania. To przypomina ciemne czasy, początek inkwizycji, rok 1616. Zmierzamy w tym kierunku - przekonywał. - Żeby uratować telewizję publiczną, jaką pamiętamy, potrzebne jest trzęsienie ziemi. Czy to zrobić poprzez likwidację czy wprowadzenie innych mechanizmów? Zależy, jak głęboko chcemy sięgnąć. Bez wątpienia mamy do czynienia z ruiną - podsumował Zdrojewski.
Natalia Durman Natalia Durman
Brejzowie uderzają w TVP. Pytania do Jacka Kurskiego o obce służby
WIDEO

Brejzowie uderzają w TVP. Pytania do Jacka Kurskiego o obce służby

Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej we wtorek zasugerował, że to służby obcych państw inwigilowały Krzysztofa Brejzę przy pomocy systemu Pegasus. W programie "Newsroom" WP Dorota Brejza - żona i adwokatka Krzysztofa Brejzy - powiedziała, że oboje są pewni, że to polskie służby podsłuchiwały jej męża. - Uważam, że wypowiedź Morawieckiego jest niedorzeczna. Chciałabym zapytać, w jakiej sytuacji stawia Jacka Kurskiego? Należałoby zapytać prezesa TVP, czy pracownicy jego rządowego medium pozostają pod wpływem obcych służb - powiedziała Dorota Brejza. - Jacek Kurski jest prezesem TVP. Na antenie TVP pojawiały się wiadomości pozyskane, zmanipulowane i zafałszowane, które pochodziły z telefonu Krzysztofa Brejzy. Jeżeli premier twierdzi, że to obce służby stoją za włamaniem do telefonu Krzysztofa Brejzy, to chciałabym, żeby Jacek Kurski odpowiedział czy w jego rządowej telewizji publikowane są treści pochodzące od obcych służb, czy jego pracownicy są pod ich wpływem oraz jakie to są służby. Takie twierdzenie Mateusza Morawieckiego jest niedorzeczne. Skąd my mamy pewność, że to Pegasus i że uczyniły to polskie służby? Wystarczy połączyć logicznie kropki. Sprawa zaczęła się 25 sierpnia 2019 r. od publikacji Samuela Pereiry, który wprost powiedział, że pozyskane przez niego materiały pochodzą z materiałów śledztwa prowadzonego przez polskie służby specjalne i nadzorowanego przez prokuraturę. To nie jest stuprocentowy dowód, ale łączymy kropki - dodała.