tvp (strona 46 z 135)

Statystyki są bezlitosne dla TVP. W studiu wybuchła kłótnia
WIDEO

Statystyki są bezlitosne dla TVP. W studiu wybuchła kłótnia

Zaskakujący kierunek dyskusji w programie "Tłit" WP, w której z wiceministrem spraw zagranicznych Pawłem Jabłońskim (PiS) oraz byłym szefem MSZ Pawłem Kowalem (KO) podsumowaliśmy wizytę prezydenta USA Joe Bidena w Polsce. - Nie miałem wrażenia, żeby twierdził albo nawet sugerował, iż Polska jest jakimś niepasującym puzzlem do układanki - powiedział wiceminister Jabłoński, odpowiadając na uwagi opozycji, że część słów Bidena politycy PiS powinni wziąć do siebie. Wiceszef resortu dyplomacji w rządzie Mateusza Morawieckiego stwierdził też, że jeżeli ktoś stawia zarzut zagrożenia wolności wyborów w Polsce, to powinien przedstawić dowody. - Jest wyjątkowy czas, więc warto mówić prawdę - zareagował Paweł Kowal. - Wystarczy wziąć statystyki rządowej telewizji, w której na przykład nie wystąpiłem od siedmiu lat ani razu - wskazał poseł opozycji. - Nie ma co żartować - mówił dalej, reagując na gesty ministra, i zarzucając TVP zorganizowanie kampanii przeciw bliskim. - Nie wpływa to na wynik wyborczy? Jeśli mamy kilka miesięcy do wyborów, a telewizja publiczna w 80 proc. pokazuje tylko przedstawicieli rządu? - pytał wzburzony Paweł Kowal. W odpowiedzi Jabłoński oznajmił, że kiedy chodzi do TVN, to wyłączają mu mikrofon, zestawiając w ten sposób, jak zawsze w przypadku polityków obozu Jarosława Kaczyńskiego, prywatną stację z publiczną telewizją utrzymywaną z pieniędzy wszystkich podatników. - W studiu TVP byśmy się nie mogli spotkać - skomentował Kowal. Więcej w materiale wideo.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski
Ostre uderzenie w Kurskiego. Szereg zarzutów
WIDEO

Ostre uderzenie w Kurskiego. Szereg zarzutów

Jakub Karnowski, wieloletni pracownik Banku Światowego, a obecnie członek zarządu państwowych ukraińskich spółek, w ostrych słowach ocenił przejście Jacka Kurskiego z TVP do tej międzynarodowej instytucji. W programie "Newsroom" wprost określił, że były szef Telewizji Polskiej nie ma "żadnych" kompetencji i "nie ma zielonego pojęcia", jak funkcjonuje Bank Światowy, gdzie Kurski otrzymał posadę decyzją szefa NBP. Karnowski szczególną uwagę zwrócił na okoliczności, w jakich były prezes TVP trafił do tej międzynarodowej instytucji. - Kurski nie żadnych kompetencji, żeby pracować w Banku Światowym. Zrobił z Telewizji Publicznej, na którą wszyscy się składamy 2-3 mld, coś w stylu rządu, jak w PKP. Biorą nasze pieniądze, zadłużają się pod korek, kupują artystów. Stosują swego rodzaju mechanizmy, które można nazwać korupcją polityczną. Potem ona prowadzi do tego, że facet, który nie ma zielonego pojęcia o tym, czym jest Bank Światowy, jak wygląda polityka rozwojowa, jest przedstawicielem w tymże banku, ponieważ dostał tę fuchę od prezesa Glapińskiego, który spowodował to, że dzisiaj w Polsce mamy 17 proc. inflację, bo zapomniał, że trzeba podnosić stopy procentowe w 2019 roku, bo wydawało mu się, że w ten sposób służy rządowi i prezesowi Kaczyńskiemu. Nie wiem czy pracuje, czy pojawia się w biurze, on po prostu jest - taki mamy klimat, taki mamy standard. Może się zmieni, może zacznie pracować, ale człowiek który nie ma doświadczenia i zrobił z telewizji "propagandówkę" w jak najgorszym stylu, hejtował całe grupy ludzi, nie powinien być przedstawicielem Polski w instytucji międzynarodowej, jak Bank Światowy - ocenił Karnowski.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Dawid Siedzik Dawid Siedzik