tomasz szmydt (strona 2 z 5)

Były oficer wywiadu aż się zaśmiał. Ilu "Szmydtów" w Polsce?
WIDEO

Były oficer wywiadu aż się zaśmiał. Ilu "Szmydtów" w Polsce?

Emil Czeczko, polski żołnierz, który w grudniu 2021 roku zbiegł na Białoruś, został - zaledwie trzy miesiące później - znaleziony martwy. Miał niby popełnić samobójstwo. - Czy losy Tomasza Szmydta mogą być podobne? - z takim pytaniem Patrycjusz Wyżga zwrócił się do gości programu "Newsroom" w Wirtualnej Polsce: mjr Anny Grabowskiej-Siwiec, emerytowanej oficer kontrwywiadu ABW oraz ppłka Marcina Falińskiego, byłego oficera Agencji Wywiadu. - To zależy od tego, jak będzie się zachowywał ten pan. Bo jeśli będzie się zachowywał zgodnie z oczekiwaniami rosyjskich służb, to sobie pożyje do naturalnej śmierci. Ale jeśli będzie się wygłupiał, jeśli będzie podejmował jakieś kroki, bo siądzie mu psychika, będzie próbował uciekać albo publikować coś za pośrednictwem mediów społecznościowych na własną rękę, to wtedy służba załatwi ten problem w taki sposób, żeby to było dla niej korzystne - odparła mjr Grabowska-Siwiec. - Wtedy "popełni" samobójstwo - dodał ppłk Faliński. - Były takie sugestie, że na razie ma wszystko, o czym może marzyć, ale w przyszłości, jedyną rzeczą, której mu nie zabraknie, będzie wódka i zwyczajnie po prostu sam ze sobą skończy - zwrócił uwagę prowadzący program. - W tym sensie, że zapije się na śmierć - oceniła mjr Grabowska-Siwiec. - Ilu takich jest jeszcze w Polsce? - dopytywał swoich gości Patrycjusz Wyżga. Były oficer wywiadu zareagował śmiechem. - Tego nie da się określić. Ale myślę, że to, co się wydarzyło, ma też taki pozytywny skutek, że w końcu służba, bo politycy nie są skłonni do autorefleksji i przyglądaniu się swojemu środowisku, ma w ręku argumenty: zobaczcie, potrzebujemy narzędzi, żeby pracować tam, gdzie wam się wydawało, że nie jesteśmy potrzebni - odparła mjr Grabowska-Siwiec. Przyznała też, że służbom brakuje ludzi. Prowadzący program wspomniał, że na platformie X pojawiła się ostatnio dyskusja, porównująca budżet IPN do budżetu Agencji Wywiadu. Okazuje się, że ten pierwszy jest dwukrotnie wyższy. - To jest taki smutny przykład, taki śmiech przez łzy - stwierdził ppłk Faliński. - Wzmocnienie służb to jest podstawa. Ta tajna wojna w cyberprzestrzeni, wojna wywiadu radioelektronicznego czy wywiadu osobowego trwa. To od 2014 roku bardzo się zintensyfikowało - dodał ppłk Faliński.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Violetta Baran Violetta Baran
"On się będzie dusił". Agenci mówią, co stanie się ze Szmydtem
WIDEO

"On się będzie dusił". Agenci mówią, co stanie się ze Szmydtem

Co czeka byłego sędziego Tomasza Szmydta, który zbiegł na Białoruś? Długie i szczęśliwe życie? - z takim pytaniem Patrycjusz Wyżga zwrócił się do gości programu "Newsroom" w Wirtualnej Polsce: mjr Anny Grabowskiej-Siwiec, emerytowanej oficer kontrwywiadu ABW oraz ppłk. Marcina Falińskiego, byłego oficera Agencji Wywiadu. - Białoruś to nie jest kraj mlekiem i miodem płynący. Każdy, kto był na Białorusi, wie, jakie tam są warunki gospodarcze, jaki panuje tam system polityczny - stwierdziła mjr Grabowska-Siwiec. - Taki agent, który uciekł, jest teraz całkowicie zależny od tamtej strony. On nie będzie mógł podejmować teraz żadnych decyzji o charakterze prywatnym. I nawet jeżeli jest to chwilowo złota klatka, żeby on na chwilę poczuł się kimś ważnym i na przykład chętnie wypowiadał się publicznie, to potem skończy w jakimś szarym mieszkanku, w kącie, gdzieś tam w Mińsku, będzie go pilnował oficer. Znamy historię, chociażby tych oficerów, którzy ze Związku Radzieckiego uciekli np. do Wielkiej Brytanii. Chociażby Suworow, który nigdy nie mógł poruszać się samodzielnie, zawsze ktoś go pilnował, z różnych zresztą powodów, bo lubił sobie wypić. Ale to nie jest wolność, to nie jest normalne życie i myślę, że ten pan bardzo szybko będzie miał problem z emocjami - dodała. - On się będzie dusił w Białorusi. Jedynym ratunkiem dla niego jest wyjazd do Rosji, która jest duża, która daje pewien komfort psychiczny poruszania się - ocenił ppłk Faliński. - Ale też będzie pilnowany cały czas - zwróciła uwagę mjr Grabowska-Siwiec. - Wtedy popełni błąd i pojedzie sobie np. do przysłowiowych Emiratów, a tam nasza dyplomacja zadziała i jednak go zatrzymają - stwierdził ppłk Faliński.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Violetta Baran Violetta Baran
Komu zaszkodzi sprawa Tomasza Sz.? Politolog nie ma wątpliwości
WIDEO

Komu zaszkodzi sprawa Tomasza Sz.? Politolog nie ma wątpliwości

- Komu pomoże, a komu zaszkodzi sprawa byłego sędziego Tomasza Sz.? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski zwrócił się do gościa programu "Newsroom" w Wirtualnej Polsce, prof. Tomasza Słomki, politologa z Uniwersytetu Warszawskiego. - To osoba, która była blisko poprzedniego obozu władzy, była blisko kręgu ówczesnego ministra sprawiedliwości i jego współpracowników, była tą osobą, która - jak domniemywamy - była w grupie hejterskiej zwalczającej sędziów. Wszystkie te elementy wskazywałyby więc, że Sz. może zaszkodzić obecnej opozycji - stwierdził politolog. Prowadzący program zwrócił uwagę, że sprawa Tomasza Sz., staje się "gorącym kartoflem" dla obecnego obozu opozycji, środowisko PiS i Suwerennej Polski zaczyna się odcinać od Tomasza Sz. Przypomniał materiał Wojciecha Biedronia z tygodnika "Sieci", w którym ten wprost napisał, że zadaniem Sz. było skompromitowanie reformy sądownictwa wprowadzanej przez rząd Zjednoczonej Prawicy. - Wynika z tego, jakoby Sz. miał być człowiekiem PO - stwierdził prowadzący. - Teoria trochę dziwna - stwierdził prof. Słomka. Jego zdaniem, nie awansuje się człowieka, którego się nie zna i któremu się nie ufa. - To jest budowanie alternatywnej rzeczywistości przez obóz polityczny i dziennikarski Zjednoczonej Prawicy - ocenił. Przyznał, że sprawa Tomasza Sz., która teraz się pojawiła, sprzyja kampanii obecnej koalicji rządzącej. - Można w ten sposób pokazać kolejny, bardzo niebezpieczny, bardzo groźny w czasach wojny, aspekt potencjalnego działania poprzedniej władzy - stwierdził prof. Tomasz Słomka.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran