Trwa ładowanie...
d3ga44j
Temat

stanisław koziej

Nagła zmiana decyzji Błaszczaka. "Ideologia partyjna wyżej niż bezpieczeństwo"
24-11-2022 09:26

Nagła zmiana decyzji Błaszczaka. "Ideologia partyjna wyżej niż bezpieczeństwo"

Minister obrony Mariusz Błaszczak zwrócił się do Niemiec, by przekazały wyrzutnie rakiet Patriot Ukrainie. To z jego strony nagła zmiana decyzji po tym, jak przyjął ofertę pomocy ze strony Niemiec po tragedii w Przewodowie. O komentarz do sytuacji Agnieszka Kopacz-Domańska pytała w programie "Newsroom WP" gen. Stanisława Kozieja, byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Jego zdaniem to niezrozumiały ruch. - Na pierwszą decyzję ministra obrony - który z radością przyjął zamiar Niemców dostarczenia na nasze terytorium baterii Patriot - zareagowałem pozytywnie. Uznałem, że to może być początek odwilży w relacjach polsko-niemieckich. Na drugi dzień bomba w odwrotną stronę. Jakby ktoś podłożył minę pod tę całą inicjatywę niemiecką i pierwszą decyzję polską. Ktoś podłożył po prostu minę! To decyzja zupełnie niezrozumiała i propozycja nie do zrealizowania. Ukraińcy nie mają przygotowanych żołnierzy do obsługiwania tych baterii. Nawet gdyby poszły tam jako sam sprzęt, to tygodniami i miesiącami trwałoby przygotowywanie. Zauważmy jak długo w Polsce przygotowujemy do osiągnięcia zdolności operacyjnych te Patrioty, które już do Polski przyszły. Sama idea dostarczenia Ukrainie tego typu środków obrony jest jak najbardziej zasadna, ale to powinna być decyzja strategiczna w przewidywaniu, że to będzie skuteczne za jakiś czas, a nie reagowanie na bieżące sytuacje. To powinna być decyzja wypracowywana i podejmowana w gremium NATO. To dziecinada, a nie poważna polityka w dziedzinie bezpieczeństwa - mówił gen. Koziej. Kto mógł podłożyć tę "minę", o której mówił były szef BBN? - Pojawiają się spekulacje. Nie jest wielką tajemnicą, że to skutek pewnej ideologii partyjnej. Prezes (PiS - red.) dał wywiad Polskiej Agencji Prasowej, w którym taką koncepcję opisał. Podejrzewam, że to nacisk na ministra obrony narodowej, który w pewnym momencie pomyślał strategicznie, tak jak minister obrony powinien pomyśleć, i został skontrowany przez ideologów partyjnych. To bardzo złe, że ideologia partyjna jest wyżej postawiona niż strategiczne interesy bezpieczeństwa państwa. To bardzo zły sygnał psujący relacje polsko-niemieckie w dziedzinie bezpieczeństwa - stwierdził gen. Koziej. Co może stać się z wyrzutniami oferowanymi przez Niemcy? - Obawiam, że presja partyjna na doktrynę antyniemiecką i antyunijną niestety zwycięży i te Patrioty niemieckie nie znajdą się w Polsce, co będzie ze szkodą. Pora najwyższa by odciąć tę pępowinę partyjną od spraw bezpieczeństwa państwa - ocenił były szef BBN.

Ten rozkaz Rosji zaskoczył świat. "Kompletnie niezrozumiała decyzja"
09-11-2022 17:55

Ten rozkaz Rosji zaskoczył świat. "Kompletnie niezrozumiała decyzja"

Decyzja o poddaniu przez Rosjan Chersonia jest zaskakująca - przyznają zgodnie polscy generałowie, z którymi rozmawiała Wirtualna Polska. - Jeśli te informacje się potwierdzą, Rosjanie stracą w ten sposób możliwość rozwijania większej ofensywy w tej wojnie - ocenia były szef BBN gen. bryg. Stanisław Koziej. - Poczekajmy na realizację tej decyzji, bo absolutnie nie wierzę w słowa Rosjan - mówi z kolei były wiceszef MON gen. broni Waldemar Skrzypczak.

Te dwa miejsca są dla Rosji kluczowe. "Decydujące dla losów wojny"
07-11-2022 14:26

Te dwa miejsca są dla Rosji kluczowe. "Decydujące dla losów wojny"

Na obszarze dolnego Dniepru mogą mieć miejsce wydarzenia kluczowe dla dalszych walk Ukrainy z Rosją. Tak uważa gen. prof. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, który mówił o swoich przewidywaniach w programie "Newsroom" WP w rozmowie z Mateuszem Ratajczakiem. - Myślę, że kluczowa sprawa to dolny Dniepr. To, co dzieje się nad dolnym Dnieprem, czyli w obszarze Chersonia i Nowej Kachowki, będzie miało decydujące znaczenie dla dalszych losów wojny. Tutaj bitwa toczy się o to, kto będzie miał przyczółek nad dolnym Dnieprem - ocenił gen. prof. Stanisław Koziej. - Jeżeli Rosja utrzyma przyczółek, tak jak ma dotychczas w rejonie Chersonia i Nowej Kachowki, to zachowa sobie jednocześnie szansę na ewentualne kontynuowanie ofensywy na kierunku południowym, być może na Odessę czy na Naddniestrze, gdyby chciała kontynuować wojnę na dużą skalę. Natomiast Ukraina jest zainteresowana przecięciem tego przyczółka, aby przeciąć nadzieje i marzenia Rosjan, ale zapewne chciałaby sama uchwycić taki przyczółek na wschodnim brzegu Dniepru, by stworzyć sobie w kampanii jesienno-zimowej szanse ofensywy bezpośrednio na Krym. To, moim zdaniem, obecnie decydujące miejsce zmagań wojennych: kto utrzyma lub zdobędzie przyczółek na dolnym Dnieprze, który decyduje o dalszych ofensywach na południowej Ukrainie, która jest z kolei najważniejszym teatrem działań wojennych w Ukrainie. Z informacji, które do nas docierają, widać, że Rosja przygotowuje Chersoń jako twierdzę. Ewakuuje część ludności cywilnej. Przygotowuje Chersoń do obrony. Wiadomo, że obrona miasta jest skuteczną formą prowadzenia działań defensywnych, a zdobywanie miasta jest bardzo trudne. Jednocześnie dla Rosji ważna jest Nowa Kachowka na północny wschód od Chersonia, tam gdzie jest zapora. Kto ma zaporę, ten kontroluje dolny Dniepr w większym stopniu niż Chersoń. Dla Rosji ważne jest utrzymanie tych dwóch punktów - stwierdził były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Spotkanie byłych szefów Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Gen. Koziej komentuje
07-11-2022 10:45

Spotkanie byłych szefów Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Gen. Koziej komentuje

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera zaprosił swoich poprzedników na spotkanie we wtorek. Zaproszenie przyjął m.in. gen. prof. Stanisław Koziej, szef BBN za czasów prezydenta Bronisława Komorowskiego. W rozmowie z Mateuszem Ratajczakiem w programie "Newsroom" WP mówił o swoich oczekiwaniach. - Bardzo się cieszę, że szef BBN-u podjął taką decyzję. Ja również organizowałem spotkania poprzedników w latach 2010-2015. Mam nadzieję, że to nie będzie jednorazowe spotkanie i szef BBN będzie chciał kontynuować takie spotkania. Liczę, że się zobaczymy, wypijemy kawę i spodziewam się dyskusji merytorycznych. Widzę potrzebę prac nad nowelizacją strategii bezpieczeństwa narodowego i stworzenia z BBN-u platformy spotkań i dyskusji ponadpartyjnych. Myślę, że to szef BBN-u będzie nas o coś pytał. Będzie pytał, jakie jest nasze zdanie na różne tematy. Nie idę tam po to, by pytać i egzaminować szefa BBN-u z jego zadań. Idę na spotkanie, licząc, że zaowocuje ono debatami strategicznymi z udziałem ekspertów z różnych poziomów, by ta platforma ponadpartyjna, merytoryczna zaistniała - stwierdził gen. prof. Stanisław Koziej.

Generał alarmuje. "Rosja ma ogromną przewagę nad NATO"
17-10-2022 02:27

Generał alarmuje. "Rosja ma ogromną przewagę nad NATO"

Mimo wielu sukcesów Ukrainy w walce z Rosją, końca wojny wciąż nie widać. Generał Stanisław Koziej ocenił, że kluczową rolę w zakończeniu tego konfliktu może odegrać postawa krajów NATO. - Pora przełamywać wszelkie hamulce jeśli chodzi o pomoc dla Ukrainy. Jedynym sposobem na zatrzymanie Rosji jest maksymalne wsparcie dla armii ukraińskiej - mówił w Polsat News były szef BBN. Przypomniał, że Rosja ma nad NATO "ogromną przewagę w taktycznej broni atomowej".

d3ga44j
Prezydent odwoła szefa BBN. "Odbywa się to w ładny sposób"
05-10-2022 11:15

Prezydent odwoła szefa BBN. "Odbywa się to w ładny sposób"

Kancelaria Prezydenta przekazała, że z dniem 10 października Andrzej Duda odwoła Pawła Solocha z funkcji szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Były szef tego urzędu, generał Stanisław Koziej ocenił w programie "Newsroom WP", że podanie tej informacji z wyprzedzeniem jest godne pochwały. - Odbywa to się w ładny i dobry sposób. Jestem przekonany, że od razu 10 października zostanie ogłoszony następca (Pawła Solocha - red.). Dopytywany jak odchodzący szef BBN sprawdził się w tej roli, gen. Koziej podkreślił, że udało mu się utrzymać apolityczność Biura. - Przeprowadził BBN w okresie bardzo wielkich zawirowań politycznych bez angażowania tej instytucji, bez wciągania jej w walki, spory polityczne, w różne, często brudne przepychanki. To niewątpliwie jest jego zasługą, że trzymał Biuro Bezpieczeństwa Narodowego na tyle, na ile mógł, z dala od walk politycznych - ocenił gość WP.
Tego boi się świat. "Scenariusz o coraz większym prawdopodobieństwie"
20-09-2022 11:24

Tego boi się świat. "Scenariusz o coraz większym prawdopodobieństwie"

Dmitrij Miedwiediew ponownie straszy. Były prezydent Rosji i bliski współpracownik Władimira Putina mówił o możliwej aneksji zajmowanych terenów Ukrainy. Wcześniej straszył też wykorzystaniem broni jądrowej. O te dwa scenariusze, w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski, pytany był były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, gen. Stanisław Koziej. - Gorszego, niż władza Putina, niż jego taka polityka agresywna, trudno sobie wyobrazić. Nowa władza miałaby wszystkie opcje. Dopóki jest Putin, trudno myśleć o zmianie, to dalszy ciąg imperialnej Moskwy. Broń nuklearna to jedna z opcji, niestety ta najczarniejsza, którą - w ramach eskalacyjnych metod - Putin może zastosować. Rosja co jakiś czas przypomina o broni jądrowej. Moim zdaniem jest to scenariusz o coraz większym prawdopodobieństwie w miarę przegrywania wojny w Ukrainie - stwierdził ekspert.

Pół roku wojny w Ukrainie. Gen. Stanisław Koziej o stratach Rosjan
25-08-2022 16:47

Pół roku wojny w Ukrainie. Gen. Stanisław Koziej o stratach Rosjan

Od szczytowego momentu inwazji (marzec) Rosja straciła w Ukrainie kontrolę nad obszarem większym od Danii, a przez ostatnie 40 dni zajęła tereny porównywalne z rozmiarami Andory. Tak podają amerykańscy analitycy. - To dobre podsumowanie tych sześciu miesięcy - ocenił w programie "Newsroom" gen. prof. Stanisław Koziej. - Jeśli idzie o działania ofensywne, to słynna bitwa donbaska (to, co zdobyli w niej Rosjanie - red.), to jedna setna terytorialnie w porównaniu z tym, co Rosjanie mieli w szczytowym okresie, gdy byli pod Kijowem. Rosja w Donbasie nie tylko powolutku zyskuje teren, ale robi to kosztem ogromnych strat atakując frontalnie, na dobrze przygotowaną obronę ukraińską. Rosja prowadzi ofensywę w stylu I wojny światowej, gdzie artyleria ostrzeliwuje, jak to się mówi w wojsku, na hektary - powierzchniowym ogniem. Rosja taką metodą się posługuje w dużym stopniu dlatego, że nie ma dobrej i precyzyjnej broni. Te środki precyzyjne, jakie Rosja rzekomo posiadała, są w niewielkiej liczbie, a środki precyzyjne dalekiego zasięgu musi trzymać na wypadek konfrontacji z Zachodem i Stanami Zjednoczonymi. To środki przenoszenia broni nuklearnej. Rosja nie może wykorzystywać swoich najnowocześniejszych środków - powiedział były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Kryzys chińsko-tajwański. Gen. Koziej: "To bardzo prawdopodobny scenariusz"
09-08-2022 13:54

Kryzys chińsko-tajwański. Gen. Koziej: "To bardzo prawdopodobny scenariusz"

Agencja Reutera podała, że ok. 20 chińskich okrętów utrzymywało rano pozycje w cieśninie chińsko-tajwańskiej. Chińskie okręty miały wepchnąć się do strefy buforowej, a jednostki tajwańskie miały je monitorować. Zdaniem gen. Stanisława Kozieja kryzys chińsko-tajwański może być globalnie groźniejszy niż wojna w Ukrainie. - Tam jest ryzyko dojścia do bezpośredniego starcia dwóch mocarstw nuklearnych - ocenił w programie "Newsroom WP" były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - W Ukrainie jest inna sytuacja, bo ona nie ma broni nuklearnej. W stosunku do Tajwanu Amerykanie są bardziej zaangażowani. Flota amerykańska musi mieć swobodę działania. Konflikt zbrojny w tym regionie dotknąłby Amerykę bezpośrednio. Jest ogromne ryzyko, że tam może dojść do bezpośrednich starć zbrojnych między tymi dwoma mocarstwami. Zarówno Chiny, jak i USA starają się uniknąć takiego scenariusza. Być może będzie kontynuowany scenariusz najprostszy, czyli manewry. Władze chińskie pokazałyby swoim obywatelom, że są zdecydowane. To scenariusz pogrożenia palcem władzom w Tajpej, który jest realizowany. Drugi scenariusz to przedłużenie blokady, która z tych ćwiczeń wynika. Niewykluczone, że potrwają tygodniami do czasu zjazdu Komunistycznej Partii Chin i będzie potrzebny sygnał propagandowy, jak próba wymuszenia na władzach w Tajpej pokajania się. Chiny mogą uzyskać propagandowy urobek z tego kryzysu na użytek wewnętrzny. Niewykluczony jest wariant bardziej ryzykowny. Jeśli by to wymuszenie upokorzenia władz w Tajpej się nie powiodło, to (możliwe jest - red.) zajęcie kilku wysepek poza Tajwanem, które są we władaniu Tajpej, a są blisko Chin. (Chodzi o to - red.), by pokazać, że rozpoczął się proces reunifikacji Tajwanu do Chin. To bardzo prawdopodobny scenariusz - dodał.

Elektrownia w Zaporożu w rękach Rosjan. Gen. Koziej o szantażu nuklearnym
09-08-2022 12:51

Elektrownia w Zaporożu w rękach Rosjan. Gen. Koziej o szantażu nuklearnym

Największa europejska elektrownia atomowa w Zaporożu obecnie jest w rękach Rosjan. Jak twierdzi gen. Stanisław Koziej, jej zniszczenie mogłoby doprowadzić do katastrofy nuklearnej o ogromnych skutkach. - Mogą dotknąć obie strony, a także strony neutralne w tej wojnie. Każda ze stron, która podnosi ryzyko spowodowania takiej katastrofy, bierze na siebie dużą odpowiedzialność - powiedział gen. Koziej w programie "Newsroom WP". Patrycjusz Wyżga dopytywał, czy możliwe jest wysłanie tam misji specjalnej, np. w ramach ONZ. - Byłoby to idealne, ale nie wyobrażam sobie, by Rosja zgodziła się na takie rozwiązanie. Rosja ma w swoim władaniu teren tej elektrowni i wykorzystuje ryzyko do szantażowania wszystkich naokoło groźbą katastrofy nuklearnej. Rosja balansuje na krawędzi ryzyka katastrofy nuklearnej. Myślę, że robi to celowo z jeszcze jednego powodu. Chce zasygnalizować możliwość kolejnej eskalacji wojny w Ukrainie w wojnę z użyciem broni masowego rażenia. Rosja bierze pod uwagę opcję eskalacyjną, bo zaczyna tracić w Ukrainie grunt pod nogami - stwierdził były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

d3ga44j
Rosja chce referendów na zajętych terenach. "Ogromna zmiana strategiczna w prowadzeniu wojny"
09-08-2022 11:46

Rosja chce referendów na zajętych terenach. "Ogromna zmiana strategiczna w prowadzeniu wojny"

Wojna w Ukrainie trwa już ponad pięć miesięcy. Zdaniem gen. prof. Stanisława Kozieja, Rosja traci inicjatywę. - Ukraina zaczyna powoli narzucać charakter dalszego przebiegu tej wojny. Rosjanie zmuszeni są dosyłać dodatkowe wojska i jednostki na front południowy, w rejon Chersonia i Zaporoża i na wybrzeże azowskie, żeby uchronić się przed kontratakami ukraińskimi, tym bardziej, że chcą tam przeprowadzić referenda o przyłączeniu tych terenów do Rosji - stwierdził były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w programie "Newsroom WP". Ewentualnym referendom stanowczo sprzeciwia się prezydent Wołodymyr Zełenski, który chce odzyskania ziem zajętych przez Rosjan. - Takie przeprowadzenie referendum i włączenie terenów do Rosji byłoby ogromną zmianą strategiczną w prowadzeniu wojny. Byłyby to w sposób formalny tereny Rosji. Wszelkie ataki ukraińskie na wojska okupacyjne w Donbasie i na południu, musiałyby być traktowane przez Rosjan jako ataki bezpośrednio na Rosję. Putin nie mógłby mówić rodakom, że prowadzi jakąś operację specjalną. Musiałby powiedzieć, że prowadzi wojnę. Nie wiem, czy nie jest to celowa i świadoma gra Putina, by przekształcić te tereny formalnie w tereny Rosji, by stworzyć sobie warunki do powszechnej mobilizacji - ocenił gen. Koziej.

Niespotykane straty Rosjan. "Putin szuka sposobu"
09-08-2022 10:55

Niespotykane straty Rosjan. "Putin szuka sposobu"

Rosjanie tracą siły. Coraz trudniej wysyłać im na front nawet 18-letnich niedoświadczonych rekrutów. Krążą pogłoski o wsparciu z Korei Północnej, która miałaby wysłać 100 tys. żołnierzy. - Nie bardzo wierzę, aby 100 tys. Koreańczyków zjawiło się w Ukrainie, ale nie wykluczam batalionu czy oddziału ochotników w zamian za pomoc dla Korei Północnej. To jest bardzo prawdopodobne. Większa armia północnokoreańska jest bardzo mało prawdopodobna. Kłopoty w uzupełnianiu strat wojennych w Rosji są bardzo wyraźne. Słyszymy, że Rosja ucieka się do werbowania na front nawet więźniów, czy też do oszukiwania ludzi nie za bardzo zorientowanych (w sytuacji - red.), to świadczy o tym, że straty wojenne są ogromne - stwierdził gen. prof. Stanisław Koziej w programie "Newsroom WP". - Słyszeliśmy, że to ok. 70-80 tys. żołnierzy, którzy zginęli bądź zostali ranni i wycofani z działań. To ok. 1/3 całej armii rosyjskiej zaangażowanej w Ukrainie. Przyjmuje się, że jeżeli jednostka wojskowa poniesie stratę w wysokości 20 proc., to jest traktowana jako obezwładniona. Jeżeli straty wynoszą ok. 40-60 proc. to taka jednostka jest zniszczona i w ogóle nie nadaje się do użycia. Jeżeli zmiany na poziomie strategicznym wynosi ok. 30 proc., a te dane są wiarygodne, to są to straty niespotykane. Uniemożliwiają armii rosyjskiej prowadzenie planowych i zorganizowanych operacji według własnego planu. Armia rosyjska musi myśleć o obronie swojego stanu, niż o zdobyczach. Stąd sądzę, że potrzeba przejścia do powszechnej mobilizacji jest koniecznością, na którą Putin szuka sposobu, by jednocześnie Rosjanie nie zbuntowali się przeciwko niemu - dodał wojskowy.

"Niezwykle skuteczne". Gen. Koziej o nowej broni
09-08-2022 10:20

"Niezwykle skuteczne". Gen. Koziej o nowej broni

Stany Zjednoczone ogłosiły 18. już pakiet wsparcia militarnego Ukrainy. Pomoc będzie warta 1 mld dolarów. Składają się na nią m.in. moździerze i Javeliny. Od początku wojny w Ukrainie USA przekazały Ukraińcom wsparcie militarne warte ok. 10 mld dolarów. Ukraińcy otrzymali m.in. pociski antyradarowe AGM-88 Harm, które mają zasięg 48 km. Czy mogą zmienić oblicze wojny? - To bardzo ważna informacja. Świadczy o tym, że Amerykanie zdejmują z siebie ograniczenia, które nakładali na swoje dostarczanie pomocy Ukrainie. Dostarczenie tego typu broni, która oślepia radary rosyjskie znajdujące się blisko linii frontu i tym samym utrudnia, a wręcz uniemożliwia skuteczne działanie sił powietrznych rosyjskich, jest dla Ukraińców bardzo ważne, bo Rosja ma przewagę w powietrzu - ocenił w programie "Newsroom WP" gen. prof. Stanisław Koziej. - Takie środki są niezwykle skuteczne. To bardzo pozytywny sygnał na poziomie polityczno-strategicznym. Świadczy o tym, że Stany Zjednoczone gotowe są zdejmować z siebie ograniczenia i wspierać armię ukraińską. Dziś głównym problemem staje się dostarczenie amunicji i rakiet, czyli środków typu zachodniego. Ukraina dostaje z Zachodu już nie ten poradziecki sprzęt, który również z Polski dostarczaliśmy Ukraińcom, tylko sprzęt produkowany na Zachodzie. Na to idą głównie środki amerykańskie - stwierdził były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Miedwiediew ostro o Kaczyńskim. Gen. Koziej zaskoczony
24-06-2022 13:16

Miedwiediew ostro o Kaczyńskim. Gen. Koziej zaskoczony

Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji i wieloletni współpracownik Putina, opublikował obszerny post na Telegramie poświęcony "upadkowi zachodnich polityków". We wpisie padły nazwiska prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i premiera Mateusza Morawieckiego, których nazwał "wyrzutkami". - Czy te personalne przytyki to oznaka słabości rosyjskich elit? - pytał w programie "Newsroom" dziennikarz WP Patrycjusz Wyżga. - Niewątpliwie. Miedwiediew obsadził się, lub został obsadzony, w roli głównego jastrzębia, propagandysty Kremla. Niespodziewanie. On był postrzegany jako człowiek o bardziej liberalnych poglądach na tle elity rosyjskiej. Tymczasem okazuje się rzucającym najcięższe oskarżenia przeciwko Zachodowi, używającym najgorszych słów - komentował gen. prof. Stanisław Koziej. W jego ocenie rosyjski polityk obsadził się w roli przestraszonego rosyjskiego trolla. - Jestem bardzo zaskoczony tego typu aktywnością Miedwiediewa, ale pewnie przypadło mu takie zadanie. Używa słów, które niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Myślę, że nikt poważnie jego słów nie traktuje, bo one są zbyt przesadzone, by mogły być traktowane poważnie - stwierdził Koziej.
Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne
24-06-2022 07:09

Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne

Zapraszamy na poranne pasmo publicystyczne Wirtualnej Polski. Od poniedziałku do piątku o godz. 7.45 na stronie głównej WP. Zapraszamy na "Tłit" (godz. 7.45), "Newsroom" (godz. 8.05) i "Money. To się liczy" (godz. 9.00).

d3ga44j
Papież usprawiedliwia Rosję? Generał wskazuje na błąd
14-06-2022 13:41

Papież usprawiedliwia Rosję? Generał wskazuje na błąd

Papież Franciszek ujawnił, że słowa, jakie wypowiedział o "szczekaniu NATO u drzwi Rosji", usłyszał na dwa miesiące przed wybuchem wojny w Ukrainie od jednego z przywódców państw. Włoski dziennik "La Stampa" opublikował we wtorek zapis rozmowy papieża z mediami jezuickimi. Duchowny zapewnił także, że "nie jest za Putinem". - Przynajmniej dobrze, że papież zorientował się, że popełnił błąd w tej swojej wypowiedzi i próbuje ją jakoś zatuszować. Szkoda, że nie robi tego tak jednoznacznie i konkretnie - powiedział gen. Stanisław Koziej w programie "Newsroom" WP. Jak dodał, jest ziarno prawdy w tym, że konfrontacja między Rosją a NATO ma charakter działań aktywnych zarówno z jednej, jak i drugiej strony. - Ale nie można tego przenosić na sytuację niesprowokowanej agresji na Ukrainę. Kto jak kto, ale jednak papież nie może dawać jakichkolwiek argumentów, które mogłyby chociaż pośrednio usprawiedliwiać tę wojnę - podkreślił były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Marcon i Scholz zadzwonili do Putina. "Strategiczny błąd"
30-05-2022 09:59

Marcon i Scholz zadzwonili do Putina. "Strategiczny błąd"

W sobotę prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Olaf Scholz ponownie rozmawiali telefonicznie z Władimirem Putinem o sytuacji w Ukrainie. Gorzkie słowa pod adresem europejskich przywódców popłynęły m.in. z Estonii. Co na to gen. prof. Stanisław Koziej? - Moim zdaniem rozmowy na najwyższym szczeblu politycznym z inicjatywy Zachodu są strategicznym błędem. Utwierdzają Putina, że on wciąż jest silny, ważny, że wszyscy zabiegają u niego o coś, że to on rozdaje karty. Nie. Trzeba go przetrzymać, aby to jemu zaczęło zależeć na tym, aby rozmawiać z kimś z Zachodu - ocenił były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski.

NATO włączy się do wojny? "Może do tego dojść przez przypadek"
30-05-2022 09:27

NATO włączy się do wojny? "Może do tego dojść przez przypadek"

- Będzie źle, jeśli NATO będzie zmuszone wejść do wojny. Jeżeli NATO będzie zbyt bierne, Rosja będzie chciała to wykorzystywać i eskalować swoją wojnę - mówił w programie "Newsroom" WP gen. prof. Stanisław Koziej. Były szef BBN dodał, że Sojusz Północnoatlantycki może stać się aktywną stroną wojny "przez przypadek". - Mam na myśli bardzo niebezpieczne z naszego puntu widzenia rosyjskie uderzenia rakietowa dalekiego zasięgu w pobliżu granic NATO, granic Polski bronią, która może także przenosić ładunki nuklearne - tłumaczył. Generał przypomniał, że rosyjskie pociski spadały już w okolicach Lwowa. - Przez przypadek taka rakieta może przelecieć przez granice, nawet w wyniku jakiegoś błędu. W związku z tym uważam, że NATO bardziej aktywnie powinno odpychać tego typu zagrożenia od swoich granic i na przykład przypomnieć Rosji, że musimy bronić swoich granic nawet przed takimi błędami - oświadczył gen. Koziej. Zdaniem wojskowego, aby ustrzec się przed podobnymi sytuacjami, NATO mogłoby wzdłuż swoich wschodnich granic z Ukrainą ustanowić "strefę obrony przeciwrakietowej dla zestrzeliwania rosyjskich rakiet dalekiego zasięgu, które lecą w kierunku naszej granicy". Zaznaczył, że potrzebna do tego byłaby jedynie "zgoda polityczna", bo odpowiednia infrastruktura wojskowa - w postaci systemu Patriot - jest już tam rozmieszczona.

Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne
30-05-2022 07:16

Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne

Zapraszamy na poranne pasmo publicystyczne Wirtualnej Polski. Od poniedziałku do piątku o godz. 7.45 na stronie głównej WP. Zapraszamy na "Tłit" (godz. 7.45), "Newsroom" (godz. 8.05) i "Money. To się liczy" (godz. 9.00).

USA testują nową broń hipersoniczną. Ekspert: trwa wyścig zbrojeń między mocarstwami
17-05-2022 13:55

USA testują nową broń hipersoniczną. Ekspert: trwa wyścig zbrojeń między mocarstwami

W ostatnim czasie wojska lotnicze USA przeprowadziły pomyślną próbę z pociskiem hiperdźwiękowym ARRW, który osiągnął pięciokrotną prędkość dźwięku. Jaka to jest broń? -To jest nowa kategoria broni, która jest dynamicznie rozwijana przez mocarstwa światowe (…) To są rakiety albo balistyczne, albo manewrujące, które osiągają ogromne prędkości, kilkukrotne prędkości dźwięku. Są trudne do zestrzeliwania przez systemy obrony przeciwrakietowej – tłumaczył w programie WP "Newsroom" gen. prof. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Ekspert przyznał, że pociski hiperdźwiękowe mogą w bardzo krótkim czasie atakować cele strategiczne drugiej strony. - Znalezienie obrony przed tego typu rakietami hipersonicznymi jest dzisiaj głównym wyzwaniem. Amerykanie testują obronę przeciwrakietową, która mogłaby przeciwdziałać tego typu zagrożeniom - podkreślił gen. prof. Koziej. Były szef BBN dodał, że obecnie trwa nowy wyścig zbrojeń w dziedzinie broni hipersonicznej między mocarstwami.

d3ga44j
Rosja chce rozejmu? Gen. Koziej o ewakuacji z Azowstalu
17-05-2022 11:27

Rosja chce rozejmu? Gen. Koziej o ewakuacji z Azowstalu

Z zakładów Azowstal, gdzie przez ostatnie tygodnie ukrywali się ukraińscy obrońcy Mariupola, ewakuowano ponad 260 żołnierzy. 53 rannych przewieziono do szpitala w okupowanym przez Rosjan Nowoazowsku. Pozostałych 211 wojskowych trafiło do Ołeniwki w obwodzie donieckim. - To jest dobra wiadomość. Dobrze, że dochodzi do takiego konsensusu. Wszystkie trzy strony w to zaangażowane - Rosja, Ukraina i organizacje międzynarodowe: ONZ, Czerwony Krzyż - które prowadziły negocjacje w tej sprawie, mogą mówić o sukcesie - komentował w programie "Newsroom" WP gen. prof. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - Mam nadzieję, że Rosja powoli dochodzi do wniosku, że więcej w Ukrainie i tak już nie uzyska, że zaczyna myśleć o zamrożeniu tego konfliktu. Ten ruch dotyczący Mariupola może być sygnałem, że Rosja może być skłonna do poszukiwania rozejmu - ocenił.

Rosyjskie rakiety przy granicy z Polską. Co powinno zrobić NATO? Gen. Koziej odpowiada
17-05-2022 09:44

Rosyjskie rakiety przy granicy z Polską. Co powinno zrobić NATO? Gen. Koziej odpowiada

Wojska rosyjskie przeprowadziły atak rakietowy na infrastrukturę regionalnego oddziału Kolei Lwowskiej w rejonie jaworowskim, nieopodal granicy z Polską. O zdarzeniu mówił w programie "Newsroom" WP gen. prof. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - To jest dla Rosji jeden z największych problemów - zahamowanie pomocy zachodniej dla armii ukraińskiej (...), izolacja armii ukraińskiej walczącej na wschodzie przed dostarczeniem jej przez Zachód pomocy wojskowej. Stąd ataki rakietowe na transporty, na linie komunikacyjne, na węzły kolejowe, na mosty, na bazy z bronią i amunicją zachodnią, która jest dostarczana Ukrainie - tłumaczył. Jak mówił Koziej, to "ogromne wyzwanie dla Zachodu, wyzwanie dla NATO". - Rosjanie atakują rakietami dalekiego zasięgu o podwójnym przeznaczeniu. Rakiety, które wybuchają w okolicach Lwowa, 15 km od granicy Polski, to są rakiety, które mogą także przenosić broń nuklearną. Dlatego, moim zdaniem, NATO powinno wprowadzić strefę obrony przeciwrakietowej przeciwko tego typu rakietom. Wszystkie rakiety, które mają charakter podwójnego przeznaczenia, które lecą w kierunku granicy NATO, powinny być zestrzeliwane - stwierdził.

Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne
17-05-2022 07:14

Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne

Zapraszamy na poranne pasmo publicystyczne Wirtualnej Polski. Od poniedziałku do piątku o godz. 7.45 na stronie głównej WP. Zapraszamy na "Tłit" (godz. 7.45), "Newsroom" (godz. 8.05) i "Money. To się liczy" (godz. 9.00).

Test rakiety Sarmat. Generał o działaniach Putina: sygnał jest oczywisty
21-04-2022 13:34

Test rakiety Sarmat. Generał o działaniach Putina: sygnał jest oczywisty

Rosja uruchomiła testowo nową międzykontynentalną rakietę balistyczną Sarmat. Czym jest ta broń i do czego jest ona potrzebna Putinowi? - To rakieta strategiczna, zdolna do przenoszenia broni nuklearnej na kontynent amerykański. To główny środek odstraszania nuklearnego Rosji. Już w tej próbie obserwujemy drugą zimną wojnę, która toczy się między Rosją i Zachodem, a w której broń nuklearna, odstraszanie i szantaż nuklearny odgrywają bardzo ważną rolę - powiedział w programie WP Newsroom gen. prof. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Ekspert podkreślił, że nieprzypadkowo akurat teraz Rosjanie dokonali testu swojej superbroni. - Oczywiście Amerykanie zostali wcześniej o tym powiadomieni, by nie wywołać nieprzewidzianej reakcji. Sygnał jest oczywisty – przekazany nie tylko państwom Zachodu, NATO, Stanom Zjednoczonym, ale także opinii publicznej w Polsce, we Francji czy w Niemczech. To rosyjski sygnał o tym, że może nie warto wspierać Ukrainy, bo wywołamy wojnę światową – tłumaczył generał Koziej. Putinowi zależy na wywoływaniu wrażenia, że jest gotowy na konflikt ogólnoświatowy. I temu to wszystko służy – dodał były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Pokazaliśmy gen. Koziejowi zdjęcie Mariupola. Tak je skomentował
31-03-2022 12:37

Pokazaliśmy gen. Koziejowi zdjęcie Mariupola. Tak je skomentował

Mariupol w wyniku rosyjskiej inwazji został niemal zrównany z ziemią. Najnowsze zdjęcia tego miasta pokazaliśmy w programie "Newsroom" WP gen. Stanisławowi Koziejowi, byłemu szefowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Co czuje, gdy widzi tak ogromną skalę zniszczeń? - Widzę zwyrodnienie wojny - odparł. - Wojna jako taka jest czymś przerażającym, ale taka forma wojny, jaką Rosja prowadzi przeciwko Ukrainie, model wojny totalnej, w której nie idzie o pobicie armii przeciwnika, tylko o (...) atakowanie ludności cywilnej, by zasiać przerażenie, jest nie tylko zabroniona różnymi konwencjami, ale jest po prostu szokująca i obrzydliwa pod względem moralnym - oznajmił na antenie WP gen. Stanisław Koziej.

d3ga44j
d3ga44j
Więcej tematów