Trwa ładowanie...
d4f8kmu
Temat

stanisław koziej

Kryzys chińsko-tajwański. Gen. Koziej: "To bardzo prawdopodobny scenariusz"
09-08-2022 13:54

Kryzys chińsko-tajwański. Gen. Koziej: "To bardzo prawdopodobny scenariusz"

Agencja Reutera podała, że ok. 20 chińskich okrętów utrzymywało rano pozycje w cieśninie chińsko-tajwańskiej. Chińskie okręty miały wepchnąć się do strefy buforowej, a jednostki tajwańskie miały je monitorować. Zdaniem gen. Stanisława Kozieja kryzys chińsko-tajwański może być globalnie groźniejszy niż wojna w Ukrainie. - Tam jest ryzyko dojścia do bezpośredniego starcia dwóch mocarstw nuklearnych - ocenił w programie "Newsroom WP" były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - W Ukrainie jest inna sytuacja, bo ona nie ma broni nuklearnej. W stosunku do Tajwanu Amerykanie są bardziej zaangażowani. Flota amerykańska musi mieć swobodę działania. Konflikt zbrojny w tym regionie dotknąłby Amerykę bezpośrednio. Jest ogromne ryzyko, że tam może dojść do bezpośrednich starć zbrojnych między tymi dwoma mocarstwami. Zarówno Chiny, jak i USA starają się uniknąć takiego scenariusza. Być może będzie kontynuowany scenariusz najprostszy, czyli manewry. Władze chińskie pokazałyby swoim obywatelom, że są zdecydowane. To scenariusz pogrożenia palcem władzom w Tajpej, który jest realizowany. Drugi scenariusz to przedłużenie blokady, która z tych ćwiczeń wynika. Niewykluczone, że potrwają tygodniami do czasu zjazdu Komunistycznej Partii Chin i będzie potrzebny sygnał propagandowy, jak próba wymuszenia na władzach w Tajpej pokajania się. Chiny mogą uzyskać propagandowy urobek z tego kryzysu na użytek wewnętrzny. Niewykluczony jest wariant bardziej ryzykowny. Jeśli by to wymuszenie upokorzenia władz w Tajpej się nie powiodło, to (możliwe jest - red.) zajęcie kilku wysepek poza Tajwanem, które są we władaniu Tajpej, a są blisko Chin. (Chodzi o to - red.), by pokazać, że rozpoczął się proces reunifikacji Tajwanu do Chin. To bardzo prawdopodobny scenariusz - dodał.

Elektrownia w Zaporożu w rękach Rosjan. Gen. Koziej o szantażu nuklearnym
09-08-2022 12:51

Elektrownia w Zaporożu w rękach Rosjan. Gen. Koziej o szantażu nuklearnym

Największa europejska elektrownia atomowa w Zaporożu obecnie jest w rękach Rosjan. Jak twierdzi gen. Stanisław Koziej, jej zniszczenie mogłoby doprowadzić do katastrofy nuklearnej o ogromnych skutkach. - Mogą dotknąć obie strony, a także strony neutralne w tej wojnie. Każda ze stron, która podnosi ryzyko spowodowania takiej katastrofy, bierze na siebie dużą odpowiedzialność - powiedział gen. Koziej w programie "Newsroom WP". Patrycjusz Wyżga dopytywał, czy możliwe jest wysłanie tam misji specjalnej, np. w ramach ONZ. - Byłoby to idealne, ale nie wyobrażam sobie, by Rosja zgodziła się na takie rozwiązanie. Rosja ma w swoim władaniu teren tej elektrowni i wykorzystuje ryzyko do szantażowania wszystkich naokoło groźbą katastrofy nuklearnej. Rosja balansuje na krawędzi ryzyka katastrofy nuklearnej. Myślę, że robi to celowo z jeszcze jednego powodu. Chce zasygnalizować możliwość kolejnej eskalacji wojny w Ukrainie w wojnę z użyciem broni masowego rażenia. Rosja bierze pod uwagę opcję eskalacyjną, bo zaczyna tracić w Ukrainie grunt pod nogami - stwierdził były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Rosja chce referendów na zajętych terenach. "Ogromna zmiana strategiczna w prowadzeniu wojny"
09-08-2022 11:46

Rosja chce referendów na zajętych terenach. "Ogromna zmiana strategiczna w prowadzeniu wojny"

Wojna w Ukrainie trwa już ponad pięć miesięcy. Zdaniem gen. prof. Stanisława Kozieja, Rosja traci inicjatywę. - Ukraina zaczyna powoli narzucać charakter dalszego przebiegu tej wojny. Rosjanie zmuszeni są dosyłać dodatkowe wojska i jednostki na front południowy, w rejon Chersonia i Zaporoża i na wybrzeże azowskie, żeby uchronić się przed kontratakami ukraińskimi, tym bardziej, że chcą tam przeprowadzić referenda o przyłączeniu tych terenów do Rosji - stwierdził były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w programie "Newsroom WP". Ewentualnym referendom stanowczo sprzeciwia się prezydent Wołodymyr Zełenski, który chce odzyskania ziem zajętych przez Rosjan. - Takie przeprowadzenie referendum i włączenie terenów do Rosji byłoby ogromną zmianą strategiczną w prowadzeniu wojny. Byłyby to w sposób formalny tereny Rosji. Wszelkie ataki ukraińskie na wojska okupacyjne w Donbasie i na południu, musiałyby być traktowane przez Rosjan jako ataki bezpośrednio na Rosję. Putin nie mógłby mówić rodakom, że prowadzi jakąś operację specjalną. Musiałby powiedzieć, że prowadzi wojnę. Nie wiem, czy nie jest to celowa i świadoma gra Putina, by przekształcić te tereny formalnie w tereny Rosji, by stworzyć sobie warunki do powszechnej mobilizacji - ocenił gen. Koziej.

Niespotykane straty Rosjan. "Putin szuka sposobu"
09-08-2022 10:55

Niespotykane straty Rosjan. "Putin szuka sposobu"

Rosjanie tracą siły. Coraz trudniej wysyłać im na front nawet 18-letnich niedoświadczonych rekrutów. Krążą pogłoski o wsparciu z Korei Północnej, która miałaby wysłać 100 tys. żołnierzy. - Nie bardzo wierzę, aby 100 tys. Koreańczyków zjawiło się w Ukrainie, ale nie wykluczam batalionu czy oddziału ochotników w zamian za pomoc dla Korei Północnej. To jest bardzo prawdopodobne. Większa armia północnokoreańska jest bardzo mało prawdopodobna. Kłopoty w uzupełnianiu strat wojennych w Rosji są bardzo wyraźne. Słyszymy, że Rosja ucieka się do werbowania na front nawet więźniów, czy też do oszukiwania ludzi nie za bardzo zorientowanych (w sytuacji - red.), to świadczy o tym, że straty wojenne są ogromne - stwierdził gen. prof. Stanisław Koziej w programie "Newsroom WP". - Słyszeliśmy, że to ok. 70-80 tys. żołnierzy, którzy zginęli bądź zostali ranni i wycofani z działań. To ok. 1/3 całej armii rosyjskiej zaangażowanej w Ukrainie. Przyjmuje się, że jeżeli jednostka wojskowa poniesie stratę w wysokości 20 proc., to jest traktowana jako obezwładniona. Jeżeli straty wynoszą ok. 40-60 proc. to taka jednostka jest zniszczona i w ogóle nie nadaje się do użycia. Jeżeli zmiany na poziomie strategicznym wynosi ok. 30 proc., a te dane są wiarygodne, to są to straty niespotykane. Uniemożliwiają armii rosyjskiej prowadzenie planowych i zorganizowanych operacji według własnego planu. Armia rosyjska musi myśleć o obronie swojego stanu, niż o zdobyczach. Stąd sądzę, że potrzeba przejścia do powszechnej mobilizacji jest koniecznością, na którą Putin szuka sposobu, by jednocześnie Rosjanie nie zbuntowali się przeciwko niemu - dodał wojskowy.

"Niezwykle skuteczne". Gen. Koziej o nowej broni
09-08-2022 10:20

"Niezwykle skuteczne". Gen. Koziej o nowej broni

Stany Zjednoczone ogłosiły 18. już pakiet wsparcia militarnego Ukrainy. Pomoc będzie warta 1 mld dolarów. Składają się na nią m.in. moździerze i Javeliny. Od początku wojny w Ukrainie USA przekazały Ukraińcom wsparcie militarne warte ok. 10 mld dolarów. Ukraińcy otrzymali m.in. pociski antyradarowe AGM-88 Harm, które mają zasięg 48 km. Czy mogą zmienić oblicze wojny? - To bardzo ważna informacja. Świadczy o tym, że Amerykanie zdejmują z siebie ograniczenia, które nakładali na swoje dostarczanie pomocy Ukrainie. Dostarczenie tego typu broni, która oślepia radary rosyjskie znajdujące się blisko linii frontu i tym samym utrudnia, a wręcz uniemożliwia skuteczne działanie sił powietrznych rosyjskich, jest dla Ukraińców bardzo ważne, bo Rosja ma przewagę w powietrzu - ocenił w programie "Newsroom WP" gen. prof. Stanisław Koziej. - Takie środki są niezwykle skuteczne. To bardzo pozytywny sygnał na poziomie polityczno-strategicznym. Świadczy o tym, że Stany Zjednoczone gotowe są zdejmować z siebie ograniczenia i wspierać armię ukraińską. Dziś głównym problemem staje się dostarczenie amunicji i rakiet, czyli środków typu zachodniego. Ukraina dostaje z Zachodu już nie ten poradziecki sprzęt, który również z Polski dostarczaliśmy Ukraińcom, tylko sprzęt produkowany na Zachodzie. Na to idą głównie środki amerykańskie - stwierdził były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

d4f8kmu
Miedwiediew ostro o Kaczyńskim. Gen. Koziej zaskoczony
24-06-2022 13:16

Miedwiediew ostro o Kaczyńskim. Gen. Koziej zaskoczony

Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji i wieloletni współpracownik Putina, opublikował obszerny post na Telegramie poświęcony "upadkowi zachodnich polityków". We wpisie padły nazwiska prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i premiera Mateusza Morawieckiego, których nazwał "wyrzutkami". - Czy te personalne przytyki to oznaka słabości rosyjskich elit? - pytał w programie "Newsroom" dziennikarz WP Patrycjusz Wyżga. - Niewątpliwie. Miedwiediew obsadził się, lub został obsadzony, w roli głównego jastrzębia, propagandysty Kremla. Niespodziewanie. On był postrzegany jako człowiek o bardziej liberalnych poglądach na tle elity rosyjskiej. Tymczasem okazuje się rzucającym najcięższe oskarżenia przeciwko Zachodowi, używającym najgorszych słów - komentował gen. prof. Stanisław Koziej. W jego ocenie rosyjski polityk obsadził się w roli przestraszonego rosyjskiego trolla. - Jestem bardzo zaskoczony tego typu aktywnością Miedwiediewa, ale pewnie przypadło mu takie zadanie. Używa słów, które niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Myślę, że nikt poważnie jego słów nie traktuje, bo one są zbyt przesadzone, by mogły być traktowane poważnie - stwierdził Koziej.
Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne
24-06-2022 07:09

Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne

Zapraszamy na poranne pasmo publicystyczne Wirtualnej Polski. Od poniedziałku do piątku o godz. 7.45 na stronie głównej WP. Zapraszamy na "Tłit" (godz. 7.45), "Newsroom" (godz. 8.05) i "Money. To się liczy" (godz. 9.00).

Papież usprawiedliwia Rosję? Generał wskazuje na błąd
14-06-2022 13:41

Papież usprawiedliwia Rosję? Generał wskazuje na błąd

Papież Franciszek ujawnił, że słowa, jakie wypowiedział o "szczekaniu NATO u drzwi Rosji", usłyszał na dwa miesiące przed wybuchem wojny w Ukrainie od jednego z przywódców państw. Włoski dziennik "La Stampa" opublikował we wtorek zapis rozmowy papieża z mediami jezuickimi. Duchowny zapewnił także, że "nie jest za Putinem". - Przynajmniej dobrze, że papież zorientował się, że popełnił błąd w tej swojej wypowiedzi i próbuje ją jakoś zatuszować. Szkoda, że nie robi tego tak jednoznacznie i konkretnie - powiedział gen. Stanisław Koziej w programie "Newsroom" WP. Jak dodał, jest ziarno prawdy w tym, że konfrontacja między Rosją a NATO ma charakter działań aktywnych zarówno z jednej, jak i drugiej strony. - Ale nie można tego przenosić na sytuację niesprowokowanej agresji na Ukrainę. Kto jak kto, ale jednak papież nie może dawać jakichkolwiek argumentów, które mogłyby chociaż pośrednio usprawiedliwiać tę wojnę - podkreślił były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Marcon i Scholz zadzwonili do Putina. "Strategiczny błąd"
30-05-2022 09:59

Marcon i Scholz zadzwonili do Putina. "Strategiczny błąd"

W sobotę prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Olaf Scholz ponownie rozmawiali telefonicznie z Władimirem Putinem o sytuacji w Ukrainie. Gorzkie słowa pod adresem europejskich przywódców popłynęły m.in. z Estonii. Co na to gen. prof. Stanisław Koziej? - Moim zdaniem rozmowy na najwyższym szczeblu politycznym z inicjatywy Zachodu są strategicznym błędem. Utwierdzają Putina, że on wciąż jest silny, ważny, że wszyscy zabiegają u niego o coś, że to on rozdaje karty. Nie. Trzeba go przetrzymać, aby to jemu zaczęło zależeć na tym, aby rozmawiać z kimś z Zachodu - ocenił były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski.

NATO włączy się do wojny? "Może do tego dojść przez przypadek"
30-05-2022 09:27

NATO włączy się do wojny? "Może do tego dojść przez przypadek"

- Będzie źle, jeśli NATO będzie zmuszone wejść do wojny. Jeżeli NATO będzie zbyt bierne, Rosja będzie chciała to wykorzystywać i eskalować swoją wojnę - mówił w programie "Newsroom" WP gen. prof. Stanisław Koziej. Były szef BBN dodał, że Sojusz Północnoatlantycki może stać się aktywną stroną wojny "przez przypadek". - Mam na myśli bardzo niebezpieczne z naszego puntu widzenia rosyjskie uderzenia rakietowa dalekiego zasięgu w pobliżu granic NATO, granic Polski bronią, która może także przenosić ładunki nuklearne - tłumaczył. Generał przypomniał, że rosyjskie pociski spadały już w okolicach Lwowa. - Przez przypadek taka rakieta może przelecieć przez granice, nawet w wyniku jakiegoś błędu. W związku z tym uważam, że NATO bardziej aktywnie powinno odpychać tego typu zagrożenia od swoich granic i na przykład przypomnieć Rosji, że musimy bronić swoich granic nawet przed takimi błędami - oświadczył gen. Koziej. Zdaniem wojskowego, aby ustrzec się przed podobnymi sytuacjami, NATO mogłoby wzdłuż swoich wschodnich granic z Ukrainą ustanowić "strefę obrony przeciwrakietowej dla zestrzeliwania rosyjskich rakiet dalekiego zasięgu, które lecą w kierunku naszej granicy". Zaznaczył, że potrzebna do tego byłaby jedynie "zgoda polityczna", bo odpowiednia infrastruktura wojskowa - w postaci systemu Patriot - jest już tam rozmieszczona.

d4f8kmu
Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne
30-05-2022 07:16

Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne

Zapraszamy na poranne pasmo publicystyczne Wirtualnej Polski. Od poniedziałku do piątku o godz. 7.45 na stronie głównej WP. Zapraszamy na "Tłit" (godz. 7.45), "Newsroom" (godz. 8.05) i "Money. To się liczy" (godz. 9.00).

USA testują nową broń hipersoniczną. Ekspert: trwa wyścig zbrojeń między mocarstwami
17-05-2022 13:55

USA testują nową broń hipersoniczną. Ekspert: trwa wyścig zbrojeń między mocarstwami

W ostatnim czasie wojska lotnicze USA przeprowadziły pomyślną próbę z pociskiem hiperdźwiękowym ARRW, który osiągnął pięciokrotną prędkość dźwięku. Jaka to jest broń? -To jest nowa kategoria broni, która jest dynamicznie rozwijana przez mocarstwa światowe (…) To są rakiety albo balistyczne, albo manewrujące, które osiągają ogromne prędkości, kilkukrotne prędkości dźwięku. Są trudne do zestrzeliwania przez systemy obrony przeciwrakietowej – tłumaczył w programie WP "Newsroom" gen. prof. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Ekspert przyznał, że pociski hiperdźwiękowe mogą w bardzo krótkim czasie atakować cele strategiczne drugiej strony. - Znalezienie obrony przed tego typu rakietami hipersonicznymi jest dzisiaj głównym wyzwaniem. Amerykanie testują obronę przeciwrakietową, która mogłaby przeciwdziałać tego typu zagrożeniom - podkreślił gen. prof. Koziej. Były szef BBN dodał, że obecnie trwa nowy wyścig zbrojeń w dziedzinie broni hipersonicznej między mocarstwami.

Rosja chce rozejmu? Gen. Koziej o ewakuacji z Azowstalu
17-05-2022 11:27

Rosja chce rozejmu? Gen. Koziej o ewakuacji z Azowstalu

Z zakładów Azowstal, gdzie przez ostatnie tygodnie ukrywali się ukraińscy obrońcy Mariupola, ewakuowano ponad 260 żołnierzy. 53 rannych przewieziono do szpitala w okupowanym przez Rosjan Nowoazowsku. Pozostałych 211 wojskowych trafiło do Ołeniwki w obwodzie donieckim. - To jest dobra wiadomość. Dobrze, że dochodzi do takiego konsensusu. Wszystkie trzy strony w to zaangażowane - Rosja, Ukraina i organizacje międzynarodowe: ONZ, Czerwony Krzyż - które prowadziły negocjacje w tej sprawie, mogą mówić o sukcesie - komentował w programie "Newsroom" WP gen. prof. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - Mam nadzieję, że Rosja powoli dochodzi do wniosku, że więcej w Ukrainie i tak już nie uzyska, że zaczyna myśleć o zamrożeniu tego konfliktu. Ten ruch dotyczący Mariupola może być sygnałem, że Rosja może być skłonna do poszukiwania rozejmu - ocenił.

Rosyjskie rakiety przy granicy z Polską. Co powinno zrobić NATO? Gen. Koziej odpowiada
17-05-2022 09:44

Rosyjskie rakiety przy granicy z Polską. Co powinno zrobić NATO? Gen. Koziej odpowiada

Wojska rosyjskie przeprowadziły atak rakietowy na infrastrukturę regionalnego oddziału Kolei Lwowskiej w rejonie jaworowskim, nieopodal granicy z Polską. O zdarzeniu mówił w programie "Newsroom" WP gen. prof. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - To jest dla Rosji jeden z największych problemów - zahamowanie pomocy zachodniej dla armii ukraińskiej (...), izolacja armii ukraińskiej walczącej na wschodzie przed dostarczeniem jej przez Zachód pomocy wojskowej. Stąd ataki rakietowe na transporty, na linie komunikacyjne, na węzły kolejowe, na mosty, na bazy z bronią i amunicją zachodnią, która jest dostarczana Ukrainie - tłumaczył. Jak mówił Koziej, to "ogromne wyzwanie dla Zachodu, wyzwanie dla NATO". - Rosjanie atakują rakietami dalekiego zasięgu o podwójnym przeznaczeniu. Rakiety, które wybuchają w okolicach Lwowa, 15 km od granicy Polski, to są rakiety, które mogą także przenosić broń nuklearną. Dlatego, moim zdaniem, NATO powinno wprowadzić strefę obrony przeciwrakietowej przeciwko tego typu rakietom. Wszystkie rakiety, które mają charakter podwójnego przeznaczenia, które lecą w kierunku granicy NATO, powinny być zestrzeliwane - stwierdził.

Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne
17-05-2022 07:14

Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne

Zapraszamy na poranne pasmo publicystyczne Wirtualnej Polski. Od poniedziałku do piątku o godz. 7.45 na stronie głównej WP. Zapraszamy na "Tłit" (godz. 7.45), "Newsroom" (godz. 8.05) i "Money. To się liczy" (godz. 9.00).

d4f8kmu
Test rakiety Sarmat. Generał o działaniach Putina: sygnał jest oczywisty
21-04-2022 13:34

Test rakiety Sarmat. Generał o działaniach Putina: sygnał jest oczywisty

Rosja uruchomiła testowo nową międzykontynentalną rakietę balistyczną Sarmat. Czym jest ta broń i do czego jest ona potrzebna Putinowi? - To rakieta strategiczna, zdolna do przenoszenia broni nuklearnej na kontynent amerykański. To główny środek odstraszania nuklearnego Rosji. Już w tej próbie obserwujemy drugą zimną wojnę, która toczy się między Rosją i Zachodem, a w której broń nuklearna, odstraszanie i szantaż nuklearny odgrywają bardzo ważną rolę - powiedział w programie WP Newsroom gen. prof. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Ekspert podkreślił, że nieprzypadkowo akurat teraz Rosjanie dokonali testu swojej superbroni. - Oczywiście Amerykanie zostali wcześniej o tym powiadomieni, by nie wywołać nieprzewidzianej reakcji. Sygnał jest oczywisty – przekazany nie tylko państwom Zachodu, NATO, Stanom Zjednoczonym, ale także opinii publicznej w Polsce, we Francji czy w Niemczech. To rosyjski sygnał o tym, że może nie warto wspierać Ukrainy, bo wywołamy wojnę światową – tłumaczył generał Koziej. Putinowi zależy na wywoływaniu wrażenia, że jest gotowy na konflikt ogólnoświatowy. I temu to wszystko służy – dodał były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Pokazaliśmy gen. Koziejowi zdjęcie Mariupola. Tak je skomentował
31-03-2022 12:37

Pokazaliśmy gen. Koziejowi zdjęcie Mariupola. Tak je skomentował

Mariupol w wyniku rosyjskiej inwazji został niemal zrównany z ziemią. Najnowsze zdjęcia tego miasta pokazaliśmy w programie "Newsroom" WP gen. Stanisławowi Koziejowi, byłemu szefowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Co czuje, gdy widzi tak ogromną skalę zniszczeń? - Widzę zwyrodnienie wojny - odparł. - Wojna jako taka jest czymś przerażającym, ale taka forma wojny, jaką Rosja prowadzi przeciwko Ukrainie, model wojny totalnej, w której nie idzie o pobicie armii przeciwnika, tylko o (...) atakowanie ludności cywilnej, by zasiać przerażenie, jest nie tylko zabroniona różnymi konwencjami, ale jest po prostu szokująca i obrzydliwa pod względem moralnym - oznajmił na antenie WP gen. Stanisław Koziej.

Zabroniona amunicja fosforowa. Ekspert o skutkach działania śmiercionośnej rosyjskiej broni
31-03-2022 11:46

Zabroniona amunicja fosforowa. Ekspert o skutkach działania śmiercionośnej rosyjskiej broni

Rosjanie używają na wojnie w Ukrainie zabronionej amunicji fosforowej. Chodzi m.in. o ostrzeliwanie miejscowości na linii frontu w obwodzie donieckim – poinformował gubernator tego obwodu Pawło Kyryłenko, cytowany przez Agencję Reutera. – Broń fosforowa to amunicja zapalająca, która powoduje dodatkowe pożary. W przypadku bezpośredniego kontaktu z człowiekiem powoduje ogromne rany i cierpienie. Ta broń ma na celu zadawać dodatkowy ból, nawet w trakcie zabijania, co samo w sobie jest przez międzynarodowe konwencje zabronione - powiedział w programie WP Newsroom gen. prof. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - Można atakować wroga, ale nie należy zadawać mu dodatkowego, niepotrzebnego cierpienia. Ta broń nie działa dodatkowo taktycznie czy operacyjnie, ona powoduje dodatkowy, ogromny ból – dodał ekspert. Rosjanie od początku wojny używają także innej broni – zaminowują tereny Ukrainy. O takich przypadkach głośno jest w obwodzie charkowskim. Armia Putina używa do tego nowoczesnych min przeciwpiechotnych z elektronicznym czujnikiem sejsmicznym. - Zgodnie z zasadami sztuki wojennej, pola minowe powinny być dobrze oznakowane, by po wojnie można było bezpiecznie oczyścić dany teren. Natomiast miny, które są rozproszone po całym terytorium i nie wiemy, gdzie one się znajdują, trudno wykryć – tłumaczył gen. prof. Stanisław Koziej. - Dopóki taki teren nie zostanie oczyszczony, stanowi poważne zagrożenie dla ludności cywilnej, poruszających się dzieci, zwierząt. Taki zaminowany obszar jest jak teren skażony. Mogą minąć lata, zanim takie miny zostaną kiedyś usunięte. To kosztowny zabieg – podsumował były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Zdobycie Kijowa niemożliwe. Gen. Koziej: Putin zmienia taktykę
22-03-2022 08:02

Zdobycie Kijowa niemożliwe. Gen. Koziej: Putin zmienia taktykę

Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego generał Stanisław Koziej stwierdził, że wojska rosyjskie zmieniły taktykę widząc, że nie zdobędą Kijowa. - Drugi cel to zajęcie południowo-wschodniej Ukrainy, aby ją włączyć do Rosji - ocenił wojskowy w rozmowie z "Faktem".

Oddamy Ukraińcom myśliwce MiG-29? Gen. Koziej stawia warunek
07-03-2022 11:21

Oddamy Ukraińcom myśliwce MiG-29? Gen. Koziej stawia warunek

Czy powinniśmy przekazać Ukraińcom myśliwce MiG-29? - pytany był w programie specjalnym WP gen. prof. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - Te myśliwce są częścią naszego potencjału obronnego. Jako państwo graniczne, najbardziej zagrożone na ewentualną agresję, nie możemy osłabiać swojego potencjału obronnego w obliczu zwiększonego ryzyka swojego bezpieczeństwa - podkreślił. Dodał jednak, że jeżeli otrzymalibyśmy zamiast MiG-ów dodatkowe samoloty F-16 (o czym nieoficjalnie donoszą media - przyp. red.), to "nie widzi przeciwwskazań", aby te MiG-i przekazać armii ukraińskiej. Gen. Koziej przypomniał zarazem, że przekazane przez Polskę MiG-i trzeba będzie dostosować do latania w systemie ukraińskim, który nie jest zintegrowany z NATO.

d4f8kmu
Wojna Rosja-NATO nieunikniona? Gen. Koziej: ryzyko jest ogromne
07-03-2022 09:24

Wojna Rosja-NATO nieunikniona? Gen. Koziej: ryzyko jest ogromne

"Otwarty konflikt z NATO jest tylko kwestią czasu. Sankcje mogły nie dopuścić do inwazji, ale trwającej wojny i pędzących czołgów już nie zatrzymają" - stwierdził w rozmowie z WP Garri Kasparow. Z jego opinią "w dużym stopniu" zgodził się w programie specjalnym WP gen. prof. Stanisław Koziej, były szef BBN. - My oczywiście jako NATO nie chcemy, aby ta wojna się rozszerzała, aby stała się rosyjsko-europejska, czy rosyjsko-światowa, ale jest takie ogromne ryzyko - ocenił Koziej. Pytany wprost, czy pole konfliktu może się rozszerzyć o kraje NATO, przyznał: "Tego się obawiam". - Jeśli ta wojna nie będzie dawała Rosji szans na osiągnięcie celu, może zdecydować się na zaszantażowanie groźbą eskalacji - przestrzegł Koziej. Nie wykluczył, że w krajach NATO, np. w Polsce, mogliby się pojawić najemnicy grupy Wagnera. - Rosja może próbować dezorganizować pomoc wojskową dla armii ukraińskiej, rozpoczynając od rożnych cyberakcji na infrastrukturę, które mogą być mocno zintensyfikowane, poprzez różne działania dywersyjne - ataki, zamachy, czy też zwykle sianie paniki przez dezinformację. To może być agresja podprogowa, która będzie utrudniała Zachodowi reakcję - wyjaśnił. Generał pytany był również o zamknięcie nieba nad Ukrainą. - Obawiam się, że będziemy się wstrzymywać, a i tak będziemy mieli wojnę z Rosją, Rosja narzuci nam swoim zachowaniem konieczność reagowania. Nie wiem, czy nie lepiej byłoby podjąć męską decyzję: stop, musimy tę Rosję zatrzymać za wszelką cenę - stwierdził Koziej.

Gen. Koziej zdziwiony brakiem ważnej decyzji NATO. "Powinna być już dawno"
25-02-2022 13:03

Gen. Koziej zdziwiony brakiem ważnej decyzji NATO. "Powinna być już dawno"

- Moim zdaniem słynna "szpica" (siły szybkiego reagowania - red.) już powinna być na wschodniej flance NATO. Dziwię się, że jeszcze nie została uruchomiona. Może po dzisiejszym szczycie taka decyzja zapadnie. One po to są, by wzmacniać działania natowskie w razie kryzysu, w razie zagrożenia bezpieczeństwa - mówił w specjalnym wydaniu "Poranka" WP gen. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Jak podkreślił, "od dawna by oczekiwał, by na wschodniej flance znalazły się dodatkowe siły ze sztandarami NATO". - Dobrze, że są siły ze sztandarami amerykańskimi, brytyjskimi, że poszczególne państwa wzmacniają obecność na wschodniej flance, ale potrzebny jest sztandar natowski - tłumaczył gen. Koziej. Gość WP przekonywał, że Polska powinna być inicjatorem tego typu decyzji Sojuszu, by szybko rozwinąć "szpicę" na wschodniej flance. - Dowodzi dzisiaj tymi siłami Francja. To by było dodatkowo bardzo ważne, aby pod dowództwem francuskim w naszym regionie pojawiły się siły Sojuszu - podkreslił Koziej.

"Jak po Iraku". Chcą dodatków dla żołnierzy na granicy
08-01-2022 09:28

"Jak po Iraku". Chcą dodatków dla żołnierzy na granicy

Zdaniem generałów Stanisława Kozieja i Waldemara Skrzypczaka, polscy żołnierze stacjonujący przy granicy polsko-białoruskiej powinni otrzymać dodatki. Jak mówi jeden z nich, mogłyby to być dodatki podobne do tych, które otrzymywali żołnierze służący niegdyś w Iraku.

Generał uderza w PiS. Polityk Lewicy reaguje
10-09-2021 13:03

Generał uderza w PiS. Polityk Lewicy reaguje

"#LexTVN: PiS narobił tyle szumu, zamieszania, skłócenia z USA, jątrzenia w Polsce, wyzywania i oskarżania wzajemnego i teraz wycofuje się z tego, bo… wystraszył się USA? Sama istota całych rządów PiS: skłócać naród, niszczyć jego jedność i państwo, aby tylko rządzić. Czas to skończyć!" - napisał na Twitterze generał w stanie spoczynku, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisław Koziej. Przypomnijmy, Senat w czwartek odrzucił nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji znaną pod nazwą "lex TVN". Wpis Kozieja komentowała w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka. - Zgadzam się. To rządzenie tylko dla utrzymywania władzy, przywilejów i wpływów. Wiadomo, że ta władza nie jest tylko po to, żeby rządzić ludźmi, ale żeby czerpać z tego korzyści. Wiemy, jak się rozpasała ta władza. Wszystkie Obajtki i inni akolici tej partii, którzy czerpią korzyści z tego, że posiadają stanowiska nie dlatego, że mają kompetencje, tylko dlatego, że mają układy i kontakty - mówiła Morawska-Stanecka.

Strajk kobiet. Protesty będą tłumione siłą? Gen. Koziej: "Nie wykluczam tego"
03-11-2020 15:05

Strajk kobiet. Protesty będą tłumione siłą? Gen. Koziej: "Nie wykluczam tego"

Strajk kobiet trwa. Od kilkunastu dni wielotysięczne protesty odbywają się w całym kraju. Czy rządzący dalej będą pozwalać demonstrującym na manifestowanie sprzeciwu wobec wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji, czy jednak możliwe jest siłowe stłumienie ich zapału? - Nie wykluczam tego, że władza może sięgnąć po dostępne jej instrumenty - powiedział w programie "WP Newsroom" gen. Stanisław Koziej. Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego podkreślił, że "do tej pory władza nie sięgała do stanów nadzwyczajnych, z uwagi na swoje kalkulacje wyborcze". - Obawiając się, że może to negatywnie wpłynąć na wybory - tłumaczył. Jak ustaliła Wirtualna Polska, w poniedziałek wieczorem miała miejsce narada kierownictwa policji. Z naszych ustaleń wynika, że nie prowadził jej jednak szef polskiej policji Jarosław Szymczyk, a jego zastępcy. Czy możliwy jest bunt mundurowych? - Ja sobie tego nie wyobrażam, to byłaby totalna kompromitacja państwa polskiego - stwierdził Stanisław Koziej.

d4f8kmu
d4f8kmu
Więcej tematów