sondaż (strona 70 z 232)

Sondaż WP nt. najlepszych premierów. "Ważny jest zespół"
3:13

Sondaż WP nt. najlepszych premierów. "Ważny jest zespół"

WP zapytała Polaków, kto był najlepszym premierem po 2005 roku. 30,6 proc. respondentów wskazało na Mateusza Morawieckiego. To daje mu przewagę 2,3 proc. nad drugim w zestawieniu Donaldem Tuskiem, który zdobył 28,3 proc. głosów. Wyniki sondażu skomentował gość WP prof. Sławomir Sowiński. - To wynika z tego, że PiS wyraźnie góruje nad PO w sondażach. To jest dosyć oczywiste. Wyniki badań dotyczące tego, kto był najlepszym premierem, zawsze pokazują kontekst bieżącej sytuacji - ocenił gość WP. - Myślę, że gdyby przeprowadzić dłuższe, głębsze, poważniejsze badania, gdyby pozwolić wyborcom sięgnąć do ich pamięci politycznej, to być może przypomnieliby sobie innych premierów z lat 90, których dobrze wspominają. Ja np. znam takie badania, w których coraz lepiej wspomina się choćby Jerzego Buzka czy Tadeusza Mazowieckiego. Ale obecnie rzeczywiście jest tak, że ta nasza bezpośrednia pamięć polityczna jest w jakimś sensie przesłonięta tym, co się dzieje tu i teraz - mówił prof. Sowiński. Jak ocenił ekspert, "ważny jest zespół". - Nikt nie jest sam w stanie wygrać wyborów. Ani Donald Tusk nie jest sam w stanie Platformy przeprowadzić ponad te 30 punktów procentowych w sondażach i potem poprowadzić jej do zwycięstwa. Potrzebuje po prostu zespołu. I też Prawo i Sprawiedliwość, jeśli chce myśleć o trzeciej kadencji, potrzebuje odmłodzonego zespołu, kilkudziesięciu naprawdę sprawnych polityków, którzy trafią do wyborców, będą wyborców słuchali, będą mówili ich językiem, dadzą im poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Na końcu liczy się gra zespołowa i ważny jest trener (…) - podkreślił ekspert.
Najnowszy sondaż. Ekspert zaskoczony wynikiem PiS. "Dotykamy fenomenu"
8:43

Najnowszy sondaż. Ekspert zaskoczony wynikiem PiS. "Dotykamy fenomenu"

Gdyby wybory do Sejmu odbyły się dziś, wygrałaby je Zjednoczona Prawica (PiS i Solidarna Polska), uzyskując wynik 36,5 proc. - wynika z sondażu przeprowadzonego przez United Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski. Na drugim miejscu znalazłaby się Koalicja Obywatelska (24,9 proc.). Wyniki badania komentował w programie "Newsroom" WP prof. Sławomir Sowiński. - To, co najbardziej zaskakujące w ostatnich miesiącach w sondażach, zwłaszcza na czele tego peletonu, to jego stabilność, brak istotnych zmian. Z jednej strony widzimy, że dość istotnie zmieniają się nastroje społeczne, zmniejsza się poczucie bezpieczeństwa socjalnego, zmniejsza się grupa "optymistów”, rosną ceny, rośnie inflacja - to wszystko powinno przekładać się na nastroje polityczne, a tych zmian nie widać. Dotykamy fenomenu, który 10 lat temu w przypadku Platformy Obywatelskiej nazywaliśmy "teflonowością", a dziś możemy mówić o "nieprzemakalności" PiS - stwierdził. - To wynika z trzech elementów. Pierwszy - PiS prowadzi bardzo przemyślany, oparty na badaniach, projekt polityczny, skierowany do wybranych grup wyborców, które są grupami licznymi. Te 36,5 proc. z sondażu to, przy tej frekwencji, mniej więcej 5,5 mln wyborców. Liczba osób w wieku poprodukcyjnym, emerytów i rencistów w Polsce, zwiększyła się z 6,5 do 8,4 mln w ciągu ostatnich 10 lat. Drugim elementem strategii PiS jest odmieniane dziś we wszystkich przypadkach słowo "bezpieczeństwo". Element trzeci, być może najważniejszy - PiS opanował do perfekcji filozofię polityczną, którą można zamknąć w trzech słowach: oni są gorsi. Tzn. PiS pokazuje, wprawdzie my nie jesteśmy doskonali, ale poza nami nie ma alternatywy. Wystarczająco wielu wyborców w to wierzy, wystarczająco wielu ma taki ogląd rzeczywistości - tłumaczył prof. Sowiński.
Natalia Durman Natalia Durman
Najnowszy sondaż dla WP. "PiS nie ma żadnej szansy"
2:26

Najnowszy sondaż dla WP. "PiS nie ma żadnej szansy"

Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w najbliższą niedzielę, pierwsze miejsce zajęłoby Prawo i Sprawiedliwość (34,7 proc.), drugie - Koalicja Obywatelska (27 proc.), trzecie - Polska 2050 (9,3 proc.), a czwarte Lewica (9 proc.) - wynika z sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski. W Sejmie znalazłyby się jeszcze Konfederacja (5,4 proc.) i PSL-Koalicja Polska (5 proc.). Wybory oznaczałyby więc wygraną PiS, ale brak większości potrzebnej do rządzenia. Wyniki badania komentował w programie "Newsroom" WP prof. Sławomir Sowiński z UKSW. - Zwracam uwagę, że sondaże, choć wahają się na poziomie kilku punktów procentowych, od roku, od powrotu Donalda Tuska do polskiej polityki, nie bardzo się zmieniają. Widać w nich wyraźnie, że PiS nie ma obecnie żadnej szansy na to, by móc wygrać tak, by samodzielnie rządzić. Wehikułem do władzy miał być Polski Ład, ale wiemy, jak to się zakończyło i PiS próbuje o tym jak najszybciej zapomnieć. Chce też, żeby wyborcy o tym zapomnieli - wskazał. Sowiński zwrócił też uwagę na dwa kluczowe, jego zdaniem, stronnictwa, od których wyniku może zależeć los przyszłego rządu. - Z jednej strony to Konfederacja. Jeśliby spadła poniżej 5 pkt proc., to jest to dobra wiadomość dla PiS, bo wtedy jest szansa na przejęcie części elektoratu i zbudowanie wyniku ok. 40 proc. Z drugiej strony kluczowy jest wynik Hołowni. Jeśli on będzie się zbliżał do wyniku PSL, to jest szansa na powstanie centrowego bloku. To zła wiadomość dla PiS. Taki centrowy blok byłby jakąś propozycją dla części umiarkowanych wyborców tej partii, który by przybliżał szanse opozycji nie tylko na sięgnięcie po władzę, ale zbudowanie stabilnego gabinetu - wyjaśnił.
Natalia Durman Natalia Durman