sejm (strona 81 z 380)

Przeróbki nagrań z Sejmu. Mieszkańcy Rzeszowa dali się nabrać na deepfake
5:08

Przeróbki nagrań z Sejmu. Mieszkańcy Rzeszowa dali się nabrać na deepfake

- Dlaczego Ziobro mówi po niemiecku? Jesteśmy w Polsce. Skoro on tak mówi, to się musi popisywać. Takie trochę nie na miejscu - mówiła jedna z mieszkanek Rzeszowa, gdy pokazaliśmy jej przerobione nagranie przez AI z wypowiedzią Zbigniewa Ziobry z Sejmu po niemiecku. Po pierwszym dniu posiedzenia Sejmu X kadencji w sieci zaczęły krążyć nagrania przerobione przez sztuczną inteligencję, która podłożyła zupełnie inne wypowiedzi danych posłów ich własnym głosem, zastępując prawdziwie wypowiedziane słowa. Dziennikarz WP Jakub Bujnik wybrał się na ulice Rzeszowa, by sprawdzić, czy ludzie rozpoznają tzw. deepfake po obejrzeniu przerobionych nagrań z polskimi politykami. - Pierwszy raz słyszę, że mówi po niemiecku - przyznała inna kobieta ws. wystąpienia po niemiecku Ziobry. - Nie miałem pojęcia, że takie wystąpienie pana ministra miało miejsce - dodał mężczyzna w tej kwestii. Wygląda na to, że na pierwszy rzut oka każdy z nas może dać się nabrać i przez moment uwierzyć w to, co widzimy na ekranie. Część mieszkańców Rzeszowa także w sprawie wypowiedzi Elżbiety Witek czy Szymona Hołowni z początku nie miała o niczym pojęcia. - Mi się Hołownia podobał na pierwszym posiedzeniu, ale ta dzisiejsza wypowiedź już mi nie odpowiada - stwierdziła emerytka. - Nic nie osiągniemy, nie wierzę w żadne idee - dodała inna z emerytek, gdy usłyszała, że Hołownia będzie robił z Sejmu "patostreamy", by zebrać "100 tys. złotych, które załatają dziurę budżetową". To tylko pokazuje, jakie zagrożenia niesie za sobą rozwój sztucznej inteligencji i przerabianie nagrań. Gdy przekonaliśmy swoich rozmówców, że mają do czynienia z przeróbkami, u niektórych widać było zdziwienie.
Jakub Bujnik Jakub Bujnik
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Pierwsza ustawa, którą zajmuje się Sejm. "Prawo do szczęścia"
2:48

Pierwsza ustawa, którą zajmuje się Sejm. "Prawo do szczęścia"

Sejm zajmuje się w środę projektem obywatelskim ustawy dotyczącym finansowania in vitro. - To pokaz tego, po co nowa władza bierze władzę. Projekt o in vitro to projekt o szczęściu, o prawie do szczęścia. Cieszę się, że na agendę wchodzi coś, co łączy całą koalicję. Słyszę sygnały, że prezydencki minister Marcin Mastalerek powiedział, że ten projekt nie będzie blokowany. Metoda in vitro w Polsce jest legalna. Różnica polega na tym, że jak ma się tysiące złotych, to się ją załatwia, a jak jest się trochę biedniejszym, to nie ma się prawa do szczęścia - mówił w programie "Tłit" WP przyszły wicepremier z Lewicy Krzysztof Gawkowski. Premier Mateusz Morawiecki zmienia narrację ws. in vitro. Zapowiada, że będzie wspierać finansowanie tego programu. - Dziś PiS mówi wiele rzeczy, które przez osiem lat nie przechodziły im przez gardła. To pełna hipokryzja. Na korytarzach sejmowych posłowie PiS mówią wprost, że in vitro jest dobre, a potem podczas głosowania głowa w piasek. Jako ojciec trójki dzieci, też długo starający się o pierwsze dziecko, nie jestem w stanie sobie wyobrazić, czemu jakiś polityk nie chce poprzeć metody in vitro, legalnej i dającej szczęście. Nie słyszałem nigdy, by polityk PiS powiedział, że powinno się zakazać metody in vitro. Oni nie mówią, że to zło, mówią, że to nie będzie finansowane z budżetu państwa. Bogaty może mieć, biedy nie może. To dzielenie rodzin i odbieranie prawa do szczęścia - dodał.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Hołownia w formie. Suski nie wytrzymał. Najlepsze momenty z Sejmu
5:00

Hołownia w formie. Suski nie wytrzymał. Najlepsze momenty z Sejmu

- Drodzy państwo to nie ja, ale to wy przed obliczem milionów Polek i Polaków dzisiaj pokazujecie, jak wygląda parlamentaryzm - mówił Szymon Hołownia do polityków PiS. Wtorek był trzecim dniem pierwszego posiedzenia Sejmu X kadencji. Kolejny raz nie zabrakło kontrowersji i nerwowych reakcji polityków. Najgłośniejszym echem odbiło się spięcie marszałka Sejmu Szymona Hołowni i posła PiS Marka Suskiego. Doświadczony polityk próbował poza trybem zabrać głos z mównicy, jednak nie pozwolił mu na to marszałek, wskazując na przepisy regulaminu Sejmu. - Panie pośle Suski, w jakim trybie znalazł się pan przed obliczem wysokiej izby? - pytał Hołownia. - Ta obecność mnie cieszy, natomiast został zgłoszony wniosek formalny. Jak pan się pewnie orientuje, wystąpił już jeden z posłów jako przeciwnik tego wniosku formalnego. W jakim trybie chce pan wystąpić panie pośle Marku Suski? Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka, wszystko to jasne - rzucił Hołownia i wyłączył mikrofon Suskiemu na mównicy. Swoje trzy grosze wtrącił także Antoni Macierewicz, który nazwał zachowanie marszałka "skandalem". Hołownia odesłał projekt uchwały PiS ws. zmian traktatów UE do prac w komisji. Poseł Antoni Macierewicz w związku z tym oskarżał politycznych przeciwników z mównicy. - Wy się zgadzacie na to, by Polska została pozbawiona niepodległości. To jest zdrada stanu - grzmiał poseł PiS. Z kolei w język nie gryzła się posłanka Koalicji Obywatelskiej z partii Zieloni Klaudia Jachira. - Przestępcy na szczytach władzy, tajne służby niszczące przeciwników politycznych, skorumpowani dziennikarze, państwowe firmy napędzające machinę propagandy i prokuratura chroniąca cały ten ogromny, chory mafijny układ - stwierdziła Jachira z mównicy sejmowej. Posłanka w mocnych słowach podsumowała PiS. Mówiła także o "szeregowym pośle Kaczyńskim". W skutek protestów polskich rolników na granicach z Ukrainą, Hołownia zarządził przerwę w obradach. Zobacz najlepsze momenty z poniedziałkowych obrad Sejmu.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki