Poseł Stanisław Pięta wyjaśnia, co kupił w monopolowym
"Będziesz siedział" - krzyczeli protestujący w czwartkowy wieczór na ul. Wiejskiej w Warszawie do posła PiS Stanisława Pięty, którego dostrzegli w kolejce w sklepie monopolowym. Sprawa odbiła się szerokim echem w internecie. Opozycja dziwi się, że parlamentarzysta zdecydował się na zakupy w takim momencie. Sam Pięta uważa, że został zaatakowany. Wyjaśnia też, co kupował w monopolowym.