sejm (strona 110 z 380)

"Boją się". Poseł jednoznacznie o nowej wrzutce PiS
7:07

"Boją się". Poseł jednoznacznie o nowej wrzutce PiS

PiS walczy o zachowanie wpływów w spółkach Skarbu Państwa. W tym celu przygotowano projekt ustawy o powołaniu Rady ds. Bezpieczeństwa Strategicznego, która ma zarządzać polityką kadrową w spółkach. Kadencja Rady trwałaby 6 lat i kończyłaby się po następnej kadencji parlamentu. - Jest dobry element w tym wszystkim i w tym pomyśle. Otóż PiS coraz bardziej jest przekonany, że straci władzę. Traktują to jako zabezpieczenie - skomentował w programie "Tłit" Włodzimierz Czarzasty, wicemarszałek Sejmu i współprzewodniczący Nowej Lewicy. - Nie ma nic lepszego jak lider partii, pan Kaczyński, który daje sygnał: "Słuchajcie, niestety przegramy te wybory. Najlepsze chłopaki zostaną przez nas zabezpieczone". W tych pięciu spółkach jest kilka tysięcy miejsc pracy oraz kilkaset tysięcy złotych co miesiąc dla najbardziej sprawnych i lojalnych. To hucpa. Takie ustawy są szybkie do obalenia. Zastanawiam się, co zrobi pan prezydent - powiedział polityk, dodając, że według niego, jeśli Andrzej Duda "ma w sobie trochę rozsądku, to nie powinien tej ustawy podpisywać". - Ci prezesi, poza Orlenem, to co dwa tygodnie się zmieniają. To oznaka słabości władzy. Jeżeli ktoś przenosi terminy wyborów samorządowych, to boi się, że przegra. Jeżeli ktoś dyskutuje nt. zmiany ordynacji wyborczej, to boi się przegranej. Jeżeli ktoś zabezpiecza interesy finansowe swojej kadry biznesowej, która robi różne rzeczy na rzecz partii, to rozumie, że przegra. Nie ma nic lepszego dla Polski jak przegrana PiS - mówił lider Nowej Lewicy. Mateusz Ratajczak zapytał, co stanie się z tą ustawą, jeżeli opozycja przejmie władzę. Włodzimierz Czarzasty powiedział, że ustawa zostałaby cofnięta. Mateusz Ratajczak dopytywał swojego gościa o hasło "tłuste koty", z którymi PiS miał walczyć jeszcze niedawno. - W ogóle PiS doszedł do władzy na bazie haseł, które połamał we wszystkich sprawach: wspierania swoich ludzi i rodzin, popierania karierowiczostwa i ludzi niekompetentnych. Pan Mularczyk, który jest strukturalnie antyniemiecki i antyeuropejski, zostaje wiceministrem spraw zagranicznych. Czy nam jest potrzebny gość, który w dobie walki o wolność Ukrainy potrzebny jest nam wiceminister, który będzie walczył z Unią Europejską i Niemcami? - wyliczał wicemarszałek Sejmu.
"Bezkarność plus" wraca do Sejmu. Rzecznik PiS o wyborach kopertowych
10:09

"Bezkarność plus" wraca do Sejmu. Rzecznik PiS o wyborach kopertowych

Prawo i Sprawiedliwość chce chronić samorządowców, którzy przekazali Poczcie Polskiej spisy wyborców na wybory kopertowe, które ostatecznie się nie odbyły. W czwartek poselski projekt ustawy wpłynął do Sejmu. Opozycja nazywa to powrotem "bezkarności plus". Rzecznik PiS Radosław Fogiel mówił w rozmowie z Michałem Wróblewskim w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, że to "potwierdzenie czegoś, co powinno być oczywiste". - Zdarzyły się wyroki sądów ws. samorządowców, bo nie dotyczy to urzędników, którzy działali w sytuacji pandemii w stanie wyższej konieczności i przekazywali spisy wyborców instytucji organizującej wybory. Kierowali się dwiema przesłankami konstytucyjnymi: ochroną zdrowia publicznego i ochroną demokratycznego procesu wyborczego. Moim zdaniem to pokłosie wojny politycznej, opozycja wykorzystuje każdą sytuację do ataków. Niestety, niektóre sądy poszły tym śladem - mówił Fogiel. Według prawników, to projekt niekonstytucyjny, zakładający działanie prawa wstecz. - Inni prawnicy wspominają art. 4 Kodeksu karnego. Tę ustawę również konsultowali prawnicy i nie mają wątpliwości, że wprowadzenie takiego kontratypu jest możliwe. Powtarzam: działanie w stanie wyższej konieczności nie może być przez sądy karane. To nie jest jednolita linia orzecznicza sądu. Zdarzyły się przypadki i coś, co powinno być oczywiste, musimy podkreślić ustawą, by nikt nie był karany za działania propaństwowe. Są inne przypadki, gdy sprawa zakończyła się umorzeniem - dodał polityk PiS. Michał Wróblewski zwracał uwagę, że wybory kopertowe były organizowane niezgodnie z prawem. - To nie jest zasada działania prawa wstecz, to wprowadzenie kontratypu do polskiego prawa. Kodeks karny przewiduje sytuację, w której - gdy czyn przestaje być zabroniony - wyrok ulega zatarciu. Pamiętamy, że była duża dyskusja ws. organizacji wyborów w pandemii, nie doszły do skutku z powodu oporu opozycji i części samorządowców. Sprawa stała się tematem politycznym. Robienie zarzutów komukolwiek, że robił wszystko, by doprowadzić do wyborów, jest absurdalne - komentował rzecznik PiS.
Michał Wróblewski

M. Wróblewski