rosja (strona 301 z 380)

Rosjanie wstępują do armii. "Niezrozumiała motywacja"
9:16

Rosjanie wstępują do armii. "Niezrozumiała motywacja"

Według ukraińskich szacunków tylko w 2024 roku armia wyeliminowała z walki około 430 tys. Rosjan. - Uważam, że rosyjskie straty przedstawione przez Ukraińców są realne. One praktycznie całkowicie są udokumentowane filmowo, ponieważ większość działań, zarówno lotnictwa, dronów, jak i działań artylerii, jest nagrywana. W czasie rzeczywistym możemy obserwować to, jak giną rosyjscy żołnierze — komentuje w programie "Newsroom WP" kmdr. por. rez. Maksymilian Dura z portalu defence24.pl. Podkreśla, że w ubiegłym roku Rosjanie ponieśli półtora raza większa straty w porównaniu z pierwszymi latami wojny. - W ciągu jednego miesiąca Ukraińcy potrafią wyeliminować ponad 40 tys. rosyjskich żołnierzy. To jest więcej niż w czasie dziesięcioletniej wojny w Afganistanie — wskazuje. Dura zastrzega, że mowa tu zarówno o zabitych, jak i rannych, którzy nie są w stanie powrócić do walki. Tymczasem według gościa WP "większość z tych żołnierzy, którzy są w Ukrainie, idą tam jako ochotnicy". - Motywacja tych ludzi jest kompletnie niezrozumiała — ocenia. Dura przytacza przykład 18-letniego Rosjanina, który chwalił się na blogu, że wstępuje do armii, aby "uciąć głowy kilku Ukraińcom". Zginął po kilkunastu dniach na froncie. - Jeżeli ktoś takie motywacje ogłasza w internecie, to w normalnym, cywilizowanym kraju taka osoba nie zostałaby wzięta do armii. Natomiast w Rosji tacy ludzie są do armii przyjmowani — mówi wojskowy. - Nie możemy oceniać Rosjan naszymi kategoriami, bo oni myślą zupełnie inaczej — podsumowuje.
Agnieszka Kopacz-Domańska

A. Kopacz-Domańska

Opcje
Ostatni cios Bidena w Putina. Były dyplomata o znoszeniu sankcji przez Polskę
2:02

Ostatni cios Bidena w Putina. Były dyplomata o znoszeniu sankcji przez Polskę

To ostatni taki ruch Bidena i pożegnalny cios w Rosję i Putina. Administracja ustępującego prezydenta USA ogłosiła nowy pakiet sankcji uderzający w Kreml. Cios, mający uderzyć w rosyjskie firmy naftowe i przemysł energetyczny. - Zasadniczo nie zmieni jakoś sytuacji, natomiast ma to być takie zabezpieczenie przed nową prezydenturą, na wypadek, gdyby Donald Trump postanowił sankcje znosić - powiedział w programie "Didaskalia" Witold Jurasz, dziennikarz, były dyplomata w Rosji i na Białorusi. Rozmówca Patrycjusza Wyżgi przyznał, że prognozowanie, jaka to będzie prezydentura Trumpa jest dziś bardziej "zadaniem dla wróżki, niż dla analityka". Jurasz zwrócił jednak uwagę na konieczność wcześniejszego przygotowania się Polski do znoszenia sankcji. - Trzeba liczyć się z tym, że wszystkie sankcje w którymś momencie, jeżeli Zachód dojdzie do porozumienia z Rosją ws. Ukrainy, nie będą do utrzymania. Polska powinna opracować taką ścieżkę zejścia z sankcji. Lepiej, żebyśmy my to opracowali, a nie np. nasi niemieccy przyjaciele - tłumaczył Witold Jurasz. - My możemy zrobić tak, żeby na początku schodzić z tych sankcji bardziej symbolicznie, a te uderzające w rosyjską gospodarkę zostawić na koniec, bo Niemcy zrobią dokładnie na odwrót - podsumował publicysta i były dyplomata. Więcej w programie "Didaskalia". Obejrzyj całą rozmowę na kanale na YouTube.
Patrycjusz Wyżga

P. Wyżga

Opcje