rocznica (strona 2 z 90)

Rok od wyborów. Polacy o rządzie Tuska: "Modlę się za nich", "Wyszło, jak wyszło"
WIDEO

Rok od wyborów. Polacy o rządzie Tuska: "Modlę się za nich", "Wyszło, jak wyszło"

- Przełomowe wybory. Bardzo się cieszyłam, że tak się stało w Polsce, a nie inaczej. Niestety potrzeba dużo czasu, żeby to wszystko się odkręciło. Większość jest w trakcie, więc musimy być cierpliwi – przyznała mieszkanka Białegostoku zapytana o ocenę działań koalicji 15 października równo rok po wygranych wyborach. Reporter WP Marek Gorczak zapytał mieszkańców stolicy Podlasia, czy coś się zmieniło w ich życiu po zmianie władzy i 8 latach rządów PiS. - Nie wiem, czy coś się zmieniło. Ja mam 88 lat, oglądam telewizję, bo bardzo mnie to wszystko interesuje, ale słyszę tylko kłótnie. Przeżywam to bardzo i modlę się za nich, żeby Bóg dał im jakąś jasność, bo powinni bardziej się szanować – przyznała starsza pani. Wśród zwolenników i przeciwników zmiany pojawiły się głosy neutralne, że jest dokładnie tak, jak było. - Jak rządził PiS to każdy narzekał, jak to było źle, a teraz rządzi KO i jest dokładnie to samo. Nic się nie zmieniło – usłyszeliśmy od kolejnej mieszkanki miasta. - Ja byłam niezadowolona z rządów PiS. Liczyłam, że będzie sprawniej, szybciej, lepiej, ale rozumiem też, że trudności są ogromne, bo i ogromne było zamieszanie – stwierdziła kolejna białostoczanka. – Wyszło, jak wyszło, nie mogą się dogadać w sądach – rzuciła inna rozmówczyni WP. - Jestem nauczycielką i lubię pogadać z młodymi. Słyszę, że narzekają, mówiąc: myśleliśmy, że będzie lepiej – skomentowała na ulicy kobieta. Rozmówcy WP wspominali też i chwalili rekordową frekwencję, licząc, że wyborcze zaangażowanie Polaków nie zmaleje. Więcej opinii o rocznicy wyborów parlamentarnych w dalszej części wideo.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski
"Spełniamy marzenie powstańca". Pan Stanisław ma ważne przesłanie dla młodych
WIDEO

"Spełniamy marzenie powstańca". Pan Stanisław ma ważne przesłanie dla młodych

Od pięciu lat Wirtualna Polska wraz z czytelnikami spełnia marzenie powstańca Stanisława Jana Majewskiego. Bohater pragnął tylko jednego - by w dniu wybuchu Powstania Warszawskiego pamiętano o jego kompanach z Batalionu AK Zaremba-Piorun. - Pan Stanisław miał taką obawę, że ludzie nie będą pamiętać, stąd inicjatywa "Spełniamy marzenie powstańca". Okazuje się, że co roku ludzie pamiętają i przychodzą - stwierdziła Wiktora Jakubowska-Karbowniczak, zastępczyni redaktora naczelnego Wirtualnej Polski. - Kiedy pięć lat temu ogłoszono tę akcję, przyjechałam z córką, potem przyjechałam z całą rodziną. Teraz kolejny rok z rzędu organizuję u mnie w bibliotece wycieczkę do Warszawy. Co roku nas jest więcej, dzisiaj już jest nas 24 osoby - mówi jedna z uczestniczek corocznego spotkania na skwerze Batalionu AK "Zaremba-Piorun" w centrum Warszawy. Pan Stanisław przyznał, że jest zadowolony z postawy młodych ludzi, którzy przychodzą na skwer, by oddać hołd jego kompanom. Z bólem przyznaje, że jest już ich coraz mniej. - Jeszcze cztery lata temu było nas pięcioro, teraz jestem właściwie sam. Jest jeszcze koleżanka, starsza ode mnie, ale ona już nie wychodzi poza dom - mówi pan Stanisław. - Co my możemy młodym ludziom przekazać? Chyba tylko to, żeby podejmując decyzje dotyczące nie tylko najbliższej rodziny czy siebie, pomyśleli o odpowiedzialności - stwierdził pan Stanisław Jan Majewski.
Jakub Bujnik Jakub Bujnik
Violetta Baran Violetta Baran