radosław sikorski (strona 46 z 70)

"Odrastanie kręgosłupa"? Europoseł o aktywności prezydenta Dudy
WIDEO

"Odrastanie kręgosłupa"? Europoseł o aktywności prezydenta Dudy

- Od tego czasu, jak zawetował lex TVN i Amerykanie wypełniają swoje zobowiązanie, że to będzie jego przepustka do dialogu widać, że prezydent się ożywił – stwierdził europoseł Platformy Obywatelskiej Radosław Sikorski w programie "Newsroom" WP. Nawiązał też do kryzysu na Ukrainie, spowodowanego zagrożeniem ze strony Rosji. – Ten cały kryzys to powinna być godzina Polski. Bo to jest coś, o czym Polska zawsze mówiła Zachodowi, to jest sprawa, w której mamy unikalny autorytet: jako jedyny sąsiad i Rosji, i Ukrainy. I gdyby Polska była dzisiaj krajem wiodącym w UE, to by zarządzała tym kryzysem. To my byśmy rozmawiali z Putinem i głównymi graczami, jak tym zarządzać – dodawał. Pytany o to, kogo wysłałby na rozmowy z prezydentem Rosji i czy byłby to Andrzej Duda, odparł: - Prezydentem z prezydentem – to byłoby naturalne protokolarnie rzecz biorąc. Tylko, że ta ekipa dopiero po siedmiu latach się uczy podstaw dyplomacji. Że się rozmawia nawet z tymi, z którymi człowiek się nie zgadza – zauważył. Sikorski pozytywnie ocenia też obecność polskiego prezydenta na Igrzyskach Olimpijskich w Chinach (jako jednego z nielicznych europejskich przywódców), gdzie przebywa także Władimir Putin. – Tu broniłem publicznie prezydenta. Uważam, że Chiny to wielkie mocarstwo, oczywiście komunistyczne, ale mamy tylko jednego sąsiada między nami i kanał kontaktu z Chinami trzeba podtrzymywać – oznajmił gość WP. Zapytany z kolei o to, czy Duda ma szansę tym samym uratować polską dyplomację, odpowiedział prześmiewczo: - Czytałem na jednym z portali, że jest taki wynalazek, który umożliwia stymulowanie i odrastanie kręgosłupa. I być może właśnie coś takiego widzimy w przypadku pana prezydenta – ironizował. A może Andrzej Duda chce w ten sposób zabezpieczyć swoją polityczną przyszłość? – Nie wykluczam. Jaruzelskiemu się upiekło, bo przeprowadził kraj bezkrwawo z komunizmu do demokracji. Prezydent Duda łamał konstytucję, ale mamy dziś poważne zagrożenie demokracji. Może tu odegrać pewną pozytywną rolę – uważa europoseł. Dodał, że wyraźnie zaangażowana w pomoc Ukrainie w okresie konfliktu z Rosją jest "administracja Bidena". – Tylko ten polski wkład, ale taki budowany latami, inteligentny polski wkład byłby teraz na wagę złota – ocenił.
Jabłoński o wpisie Sikorskiego: dobrze odzwierciedla nasze uczucia. Rosja wciąż jest państwem groźnym
WIDEO

Jabłoński o wpisie Sikorskiego: dobrze odzwierciedla nasze uczucia. Rosja wciąż jest państwem groźnym

W poniedziałek Siegiej Ławrow powiedział, że "NATO jest obecnie geopolitycznym projektem ukierunkowanym na zabór terytoriów osieroconych przez Układ Warszawski i ZSRR". Jego wypowiedź na Twitterze zamieściła ambasada Rosji w Wielkiej Brytanii. Na Twitterze odniósł się do niej Radosław Sikorski, europoseł PO. "Zapamiętajcie raz na zawsze, odpowiem w jednym zrozumiałym dla was języku. Nie osierociliście nikogo, bo nie jesteście naszym ojcem. Raczej seryjnym gwałcicielem. Dlatego nikt za wami nie tęskni. A jeśli jeszcze raz spróbujecie, to dostaniecie kopa w jaja" - czytamy we wpisie Sikorskiego. Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński, który był gościem programu "Newsroom", powiedział, że zgadza się z Sikorskim. - To mocne słowa. Jednak świetnie odzwierciedlają to, z czego my sobie zdajemy sprawę w Europie Środkowej, a co czasem jest niezrozumiałe dla naszych partnerów z Zachodu, którzy nie mają za sobą doświadczeń związanych z agresywną polityką Rosji. Mianowicie, że Rosja cały czas jest państwem groźnym - ocenił. - Rosja chciałaby wrócić, jak wspominali Ławrow czy Szojgu, do dawnej strefy wpływów. Mówią, że NATO powinno się wycofać do granic sprzed 1997 roku. Ale tak naprawdę chcieliby powrotu do sytuacji z 1989 roku, do Związku Radzieckiego. On dziś nie byłby formalnie państwem, ale po prostu strefą wpływów rosyjskich - stwierdził Jabłoński.
Afera mailowa i prośba do TVP o atak na sędziego. Polityk PO: widzimy czarno na białym
WIDEO

Afera mailowa i prośba do TVP o atak na sędziego. Polityk PO: widzimy czarno na białym

W najnowszym wycieku mailu ujawniono prośbę, którą doradca premiera miał skierować do szefostwa TVP. Chodziło o "ładne zaatakowanie" sędziego, który wydał niekorzystny wyrok dla Mateusza Morawieckiego. Jeszcze tego samego dnia w mediach prorządowych pojawiły się materiały z "zamówioną" narracją. W programie "Newsroom" WP europoseł PO postawił tezę, że maile mogły wyciec przy pomocy Pegasusa. - Myślę, że ta władza monitorowała też swoich ludzi. To, że ten rząd ma pod kontrolą media publiczne i że idzie tam partyjny przekaz, to chyba nikogo nie dziwi. To, że tak ręcznie sterują "Wiadomościami" i są gotowi atakować wymiar sprawiedliwości za wydawane wyroki jest potwierdzeniem tego, o czym opozycja mówi od lat o tzw. reformach Ziobry i trendzie tego reżimu. Chcą mieć pod kontrolą wymiar sprawiedliwości, żeby zapewnić bezkarność swoim i żeby Kurski mógł bezkarnie zarażać. Chwila moment, to jest telewizja publiczna. Ona jest finansowana z moich i państwa podatków. Teraz widzimy czarno na białym - mówił Radosław Sikorski. - Przypominam, że ta sama ekipa, Kamiński z Wąsikiem, nie tylko inwigilowała, ale zmyślała dowody na członka rządu PiS-LPR-Samoobrona, wicepremiera Andrzeja Leppera. Za to zostali skazani. Pegasus tworzy znacznie łatwiejsze warunki do inwigilowania i tworzenia dowodów. To nie jest narzędzie inwigilacji, to narzędzie kontroli - dodał.
"Społeczeństwo dostało trzy ciosy". Sikorski o Polskim Ładzie i drożyźnie
WIDEO

"Społeczeństwo dostało trzy ciosy". Sikorski o Polskim Ładzie i drożyźnie

Polacy skarżą się na niższe wynagrodzenia. Na mniejsze wypłaty narzekają m.in. nauczyciele i policjanci. Przyczyną są zmiany podatkowe w ramach Polskiego Ładu. W programie "Newsroom" WP Agnieszka Kopacz pytała europosła PO Radosława Sikorskiego o chaos wokół zmian. - Nie wolno robić tak, by firmy nie wiedziały ile mają wypłacić pracownikom. 1,7 mln samozatrudnionych stoi przed perspektywą podwojenia podatków. Społeczeństwo dostało trzy ciosy: wyższe ceny energii, czasem drakońsko, wyższe stopy procentowe dla tych, którzy mają kredyty i podwyżki podatków, które mają się zwiększyć. Księgowa mi mówi, że tylko do końca roku ma być amortyzacja miejsc pracy i mieszkań na wynajem. To też będzie podwyżka podatków. Szacuję, że moje podatki wzrosną dwukrotnie i to w sytuacji, gdy rząd nie walczy z wielkimi firmami międzynarodowymi, które transferują ogromne środki za granicę - mówił polityk PO. Agnieszka Kopacz dopytała o możliwe szkody sondażowe dla PiS. - Sądzę, że oni kalkulują, że to nie jest ich elektorat. Z badań wynika, że grubo ponad połowa elektoratu PiS to ludzie pobierający świadczenia, a nie pobierający dochód z pracy. Sądzę, że kalkulują sobie, że klasę średnią można niszczyć. Do tej pory wierzyli (wyborcy PiS - red.) w propagandę Kurskiego, ale w rachunkach chyba zobaczą coś innego - komentował Radosław Sikorski.
Sikorski o działaniach rząd wobec IV fali. "To ma swoją nazwę w kodeksie karnym"
WIDEO

Sikorski o działaniach rząd wobec IV fali. "To ma swoją nazwę w kodeksie karnym"

Obostrzenia ze względu na czwartą falę koronawirusa wprowadzono w Polsce o wiele później niż w innych krajach europejskich. Dziennie w naszym kraju z powodu COVID-19 umiera kilkaset osób, a eksperci z Rady Medycznej alarmują, że restrykcje są zbyt łagodne w stosunku do tego, z czym walczymy. Czy rząd to rozumie? - Oczywiście, że rząd rozumie, tylko, że nie robi tego, co potrzebne, aby ratować życie Polaków. To ma swoją nazwę w Kodeksie karnym: to jest niedopełnienie obowiązków - przekonywał w programie "Newsroom" WP Radosław Sikorski. Europoseł PO dodał, że jako kraj "jesteśmy grubo w umieralności przed znacznie większymi od nas krajami", m.in. przed USA. - W zgonach "na głowę mieszkańca" jesteśmy w czołówce światowej. Właśnie dlatego, że rząd nie potrafi przekonać swoich własnych wyznawców do szczepień i boi się antynaukowych szaleńców w swoim klubie. Boi się utraty władzy - podkreślał gość WP. - Więcej Polaków umiera, niż to konieczne, dlatego że rząd nie robi tego, co sugeruje Rada Medyczna - wskazywał. Zaznaczył też, że "jak to się skończy, będziemy mieli strasznego kaca moralnego, bo zginie może ponad 100 tysięcy Polaków i ktoś porówna rekomendacje Rady Medycznej z działaniami rządu. I wyjdą straszliwe zaniedbania". - Mam wrażenie, że rząd ma w nosie to, ilu Polaków umiera. Jedyne, co go obchodzi, to słupki poparcia. Oni wolą, żeby część ludzi umarła - i to proporcjonalna część ich własnych zwolenników, niż żeby większość ich własnych zwolenników przestała ich popierać ze względu na antyszczepionkowe poglądy. To jest jakiś straszliwy taniec śmierci - spuentował Radosław Sikorski.
Co PiS zrobi z Mejzą? Sikorski nakreślił scenariusz
WIDEO

Co PiS zrobi z Mejzą? Sikorski nakreślił scenariusz

- Gdybym miał prorokować, biorąc pod uwagę standardy etyczne tej partii, to go odwołają z funkcji wiceministra, po czym powiedzą, że jak nie będzie głosował z PiS, to mu Zbigniew Ziobro postawi zarzuty, a jak będzie grzeczny, to mu się upiecze - mówił w programie "Newsroom" WP europoseł KO, były szef MSZ Radosław Sikorski. Agnieszka Kopacz pytała go o dalsze losy Łukasza Mejzy po doniesieniach Wirtualnej Polski. W środę wiceszef resortu sportu po raz pierwszy zabrał w tej sprawie publicznie głos. - Nie oglądałem tego performance’u, ale nie widzę wielkiej moralnej różnicy między tym, a gościem, który odprawiał egzorcyzmy salcesonem i nie tylko próbował, ale dostał dziesiątki milionów złotych na jakieś swoje dzieła z Funduszu Sprawiedliwości, przeznaczonego na zupełnie inne rzeczy - dodał gość Wirtualnej Polski. Sikorski nawiązał w ten sposób do sprawy byłego egzorcysty ks. Michała Olszewskiego, którego fundacja wygrała opiewający na 50 mln złotych konkurs Ministerstwa Sprawiedliwości na pomoc ofiarom przestępstw. Według europosła, sprawa Mejzy może się okazać kolejną aferą Prawa i Sprawiedliwości, która po pewnym czasie "przygaśnie". - Przecież takich afer mamy już na kopy, tyle że prokuratura jest pod kontrolą PiS, więc nie mają one swojego finału w sądzie - ocenił. Według niego, "Mejza ma rację mówiąc, że większość sejmowa wisi na paru głosach, w tym jego". Sikorski został dopytany, czy zatem tego rodzaju "polityczny szantaż" będzie trwał nadal. - Ten rząd już tylko na tym wisi - oświadczył gość WP.
Maciej Zubel Maciej Zubel