przemysław czarnek (strona 13 z 50)

Zapytaliśmy o ministra edukacji. Niektóre odpowiedzi mogą zaskoczyć
WIDEO

Zapytaliśmy o ministra edukacji. Niektóre odpowiedzi mogą zaskoczyć

- Był okropnym ministrem edukacji. Zniszczył system edukacji w Polsce. Wprowadzał reformy, które nie miały żadnej racji bytu i utrudniały tylko życie - mówi w ulicznej sondzie Wirtualnej Polski pod Warszawą i w Białymstoku młoda kobieta, zapytana, jak ocenia Przemysława Czarnka. - Dla mnie to burak - mówi inna. Choć zdarzają się także pochlebne opinie. Starsza pani uważa, że to najlepszy minister, jakiego zna. - A mam 84 lata - podkreśla. Od napotkanego mężczyzny słyszymy, że nie wybrałby go na kolejną kadencję głównie z powodu wprowadzenia podręcznika do HiT-u. - Wprowadzał swoje własne poglądy do ogólnodostępnej oświaty, gdzie w Polsce są osoby o różnych poglądach - słyszymy o kolejnej osoby. Jedna z kobiet stwierdziła, że jest za ministrem Czarnkiem, choć zauważa konflikt między ludźmi młodymi a starszymi jeśli chodzi o Czarnka. - Bardzo, bardzo, bardzo cenimy - mówi kolejna starsza pani. - Szanowany, mądry i konkretny - dodaje. Podobnie głosy są podzielone jeśli chodzi o następcę Przemysława Czarnka. Młodzi stawiają wyraźnie na Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk. - Wielu uczniów jej ufa - słyszymy. Natomiast pani, która wychwalała Czarnka, mówi krótko: - Nie wyobrażam sobie, żeby pani Bąk była. Zakapior. To byłby upadek szkolnictwa i wykolejenie dzieci. - Choć są te zdania, że każdy będzie lepszy niż obecny minister edukacji.
Katarzyna Bogdańska Katarzyna Bogdańska
WIDEO

Pilne zmiany w edukacji. Wymienili konkrety

Marek Pleśniar, dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty, w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski wskazał, jakie powinny być pierwsze zmiany w szkolnictwie. - Podjęcie realnych konsultacji. Bez spotkania ze środowiskiem oświatowym, byłoby bardzo źle robić zmiany i byłoby ogromną pozytywną odmianą, gdyby ta demokracja tu się ziściła - wskazał rozmówca Patrycjusza Wyżgi. Kolejny pilny aspekt, według niego, to podwyżki dla nauczycieli. - To już jest tak śmieszna sytuacja nauczycieli, że widać, że ktoś ich próbuje obrazić tymi płacami - dodał. Pleśniar wspomniał, że najmniej zarabiającym nauczycielom trzeba było dopłacać 100 czy 200 zł, żeby zarabiali najniższą krajową. - Pilne podjęcie konsultacji powinno zawierać rozmowy o statusie nauczyciela, pilne powinny być dyskusje nad podstawami programowymi, czyli przeładowaniem treścią - kontynuował gość WP. - Niech władza robi to, co radzą ludzie - dodał. - Mamy też nową propozycję (...). Postulujemy zmniejszenie liczebności wszystkich klas, w szczególności w szkole podstawowej - od 16 do 20 osób - zaznaczył Pleśniar. O zaproponowane zmiany został zapytany też Marcin Józefaciuk, nowy poseł Koalicji Obywatelskiej, a także nauczyciel i dyrektor w szkole. - W tym momencie powinniśmy podnieść pensje nauczycielom, pomyśleć o administracji i obsłudze oraz przestać zmieniać edukację, zastanowić się (...) i wówczas rozpocznijmy od konsultacji ze wszystkimi stronami (...) zacznijmy rozmawiać, żeby od 1 września stworzyć coś logicznego, co będzie pasowało nam wszystkim - dodał.
Czarnek: jestem panem od HiT-u
WIDEO

Czarnek: jestem panem od HiT-u

- Czy pan czegoś żałuje, czy można było coś zrobić inaczej w pana resorcie? - zapytał ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka, który odebrał w czwartek w Sejmie zaświadczenie o wyborze na posła, reporter WP Patryk Michalski. - Mnóstwo rzeczy można było zrobić szybciej, pewnych rzeczy nie dokończyliśmy. Natomiast pewnych rzeczy nie dało się zrobić szybciej. To, co chcemy robić, i mamy nadzieję, że będą to kontynuować nasi następcy, jeśli przyjdzie nam się rozstać z resortem, to na pewno dalsza cyfryzacja szkoły, laboratoria przyszłości w liceach, laboratoria przyszłości w technikach, w szkołach zawodowych, branżowe centra umiejętności, które już ruszyły i trzeba tworzyć te 120 nowoczesnych szkół zawodowych. To także inwestycje w oświacie. Konieczne są dalsze inwestycje, które będą poprawiały i warunki pracy nauczycieli i uczenia się uczniów, to się dzieje na wielką skalę i trzeba to kontynuować - odparł Czarnek. - A nie myśli pan, że będzie pan kojarzony z przedmiotem Historia i Teraźniejszość, który wielu osobom się nie podoba? - dopytywał reporter WP. - A dlaczego się panu nie podoba? - odparł pytaniem na pytanie minister Czarnek. - Ja nie mówię o mnie, ja mówię o uczniach, którym kojarzy się z nieprzyjemnym przedmiotem, z taką ideologizacją... - stwierdził Patryk Michalski. - Historia najnowsza to jest ideologizacja? - protestował minister. - Ale wie pan, jak była ona przedstawiona w podręczniku prof. Roszkowskiego? - dopytywał reporter. Minister zareagował kolejnym pytaniem: - Czy pan wie, z czego się uczą tej Historii i Teraźniejszości?. - Mają do wyboru podręczniki... - odparł Michalski. - No właśnie, najważniejsze jest to, żeby wiedzieli, co się działo od 1945 do 2015 roku. Tej wiedzy nie mieli, więc jeśli w ten sposób chcą mnie kojarzyć, to bardzo chętnie: jestem panem od HiT-u - odparł minister Przemysław Czarnek.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
To koniec Kaczyńskiego? Politolog wskazuje, co zrobią teraz w PiS
WIDEO

To koniec Kaczyńskiego? Politolog wskazuje, co zrobią teraz w PiS

W PiS nadszedł czas rozliczeń. Kolejni politycy wskazują na błędy, których dokonała partia w trakcie kampanii. Czy to koniec Jarosława Kaczyńskiego? - Myślę, że nawet najwięksi oponenci Jarosława Kaczyńskiego wewnątrz PiS nie będą zainteresowani rozpadem formacji i raczej będą wskazywali winnych w bezpośrednim otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego, a nie jego samego - mówił w programie "Newsroom" WP prof. Uniwersytetu Warszawskiego Rafał Chwedoruk. Jednym z krytyków kampanii jest Przemysław Czarnek, który w rozmowie z RMF FM stwierdził, że "niemało tłustych kotów" zebrało się w partii. - Minister Czarnek indywidualnie miał bardzo dobry wynik wyborczy, być może jego wystąpienia wiążą się z tym, że Prawo i Sprawiedliwość uczyniło jego jedną z twarzy rządu i siebie jako partii w ostatnich miesiącach, zapewne po to, by konsolidować najtwardszy elektorat - mówił ekspert. Politolog wskazał jednak, że walka o najtwardszy elektorat była błędną taktyką. - Rzeczywistość pokazała, że Prawo i Sprawiedliwość będzie musiało się kierować w przeciwną stronę, będzie musiało szukać kontaktu z wyborcami umiarkowanymi, wyborcami młodszych generacji, niekoniecznie zawsze patrzącymi w bipolarny sposób na rzeczywistość. Wówczas awanse ministra Czarnka mogą ulec gwałtownemu zwolnieniu - powiedział.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Adam Zygiel Adam Zygiel