protest rolników (strona 7 z 9)

Rolnicy opanowali Poznań. Padły gorzkie słowa. "Polskie rolnictwo padnie"
WIDEO

Rolnicy opanowali Poznań. Padły gorzkie słowa. "Polskie rolnictwo padnie"

- Protestujemy przeciwko "Zielonemu Ładowi", napływowi z Ukrainy produktów rolnych i nie podoba nam się polityka UE. Oczekujemy od rządu zmiany polityki. Myślenie rządu nie podoba nam się. Na pewno będą kolejne protesty, jesteśmy zdesperowani - usłyszeliśmy od protestującego rolnika w Poznaniu. W stolicy Wielkopolski trwa protest rolników, a ciągniki sparaliżowały ruch w mieście. Reporter WP Jakub Bujnik jest na miejscu i towarzyszy protestującym w Poznaniu. Zapytaliśmy protestujących o idę strajku. - Dlatego jest protest, bo wszystkie ceny są za niskie. W sprzedaży nasz towar zrobił się tani, tak się nie da prowadzić gospodarki. Na Ukrainie można kupić tonę zboża za niecałe 400 zł, a u nas jest teraz 500 zł, a wcześniej była droższa. Jak tak będzie dalej, to polskie rolnictwo padnie. Bardzo ciężko jest. Tak nie może być - dodał kolejny rozmówca. - Dużo tracimy na tej całej polityce unijnej. Przez ten "Zielony Ład" każą nam wyłączać 4 proc. gruntu. No jak za darmo to wyłączyć. Jak tak dalej będzie, to kiepsko to wygląda. Nie ma opłacalności, nie będziemy mieli z czego wystartować w nowy sezon - stwierdził kolejny rolnik. - Protestuję, bo nie podoba mi się polityka urzędników unijnych. Wiadomo jak jest tego zboża za dużo na rynku, to zmniejsza się opłacalność. Nie wiem czy nasz rząd jest w stanie coś zmienić - rzucił inny rozmówca. Piątkowy protest przybrał wielką skalę i jest prowadzony na terenie całego kraju. Rolnicy wyjechali na drogi w ponad 260 miejscach, blokując kluczowe trasy, utrudniając życie mieszkańcom miast, bo chcą zwrócić uwagę na swoje problemy. Obejrzyj cały materiał z Poznania, by poznać resztę opinii rolników w tej sprawie.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Jakub Bujnik Jakub Bujnik
Wspiera rolników. Mocne słowa w Poznaniu: "Plują nam w twarz, chcą zabrać wszystko"
WIDEO

Wspiera rolników. Mocne słowa w Poznaniu: "Plują nam w twarz, chcą zabrać wszystko"

- Unia Europejska jest skończona. My Polacy, tak ciężko doświadczeni przez komunizm, totalitaryzm, musimy Unii powiedzieć "dziękujemy". To są decyzje katastroficzne. Nie będziesz miał niczego i będziesz szczęśliwy - stwierdził stanowczo przed kamerą WP mieszkaniec Poznania Michał Klimaszyk. Reporter WP Jakub Bujnik jest obecny na proteście rolników w Poznaniu. W pewnym momencie podszedł do niego mężczyzna, który okazał się być zwykłym mieszkańcem miasta, solidaryzującym z protestującymi i będącym przeciwnikiem UE. W mocnych słowach odniósł się do najnowszych pomysłów Unii Europejskiej, a także uderzył w polityków. - Plują nam w twarz. Mają nas za idiotów, ośmieszają nas, chcą nam zabrać wszystko - przyznał mieszkaniec Poznania. Obecny protest w Polsce różni się od tego, co mogliśmy zobaczyć we Francji czy Belgii, gdzie w pewnym momencie zapanował chaos, a rządowe budynki i lokalne drogi były dewastowane przez protestujących. Klimaszyk zwracał się do rządzących, by zobaczyli te różnice i spojrzeli na polskich rolników z lepszej perspektywy. - Wielkopolscy rolnicy, mam nadzieję, że w całej Polsce zachowali się właściwie. Nie dewastują, tak jak rolnicy w zachodniej Europie, którzy przekraczają wszystkie normy, a przed polskim urzędem wojewódzkim w Poznaniu stoi tylko obornik w taczce. Nie niszczmy biednej Polski, bo już z niej niewiele zostało - apelował nasz rozmówca.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Jakub Bujnik Jakub Bujnik
Protest w Poznaniu. Rolnicy są wściekli. Oberwało się Kołodziejczakowi
WIDEO

Protest w Poznaniu. Rolnicy są wściekli. Oberwało się Kołodziejczakowi

- Chora polityka Unii Europejskiej wyprowadziła nas na ulice. Dzisiaj mówimy "nie" zasadom zielonego ładu, który w XXI wieku sprowadza rolników na skraj niewolnictwa. Mówimy "nie" nieograniczonemu importowi towarów z Ukrainy, które powodują, że stanęliśmy na skraju bankructwa. Nigdy się na to nie zgodzimy, zgody na to nie będzie - mówił przed naszą kamerą rolnik Maciej Kaczmarek ze stowarzyszenia Rola Wielkopolski. W piątek rolnicy zablokują autostrady, drogi krajowe i lokalne w wielu miejscach Polski. Największy protest odbędzie się w Poznaniu, gdzie jest reporter WP Jakub Bujnik. Rolnicy są wściekli na nową politykę rolną UE i po wielkich protestach na zachodzie Europy, nadszedł czas na Polskę. - Przykładem tego, że chcą likwidować gospodarstwa jest Holandia, gdzie już proponuje się płatności w zamian z rezygnacji z produkcji rolnej. To jest jakiś obłęd. Nie poddamy się - dodał Kaczmarek. Rolnicy, z którymi rozmawiał nasz reporter zapowiadają, że to nie będzie "jednorazowa akcja" i tego typu protestów w lutym będzie więcej. - Na pewno będziemy to konstytuować. Sytuacja jest dla nas już tak dotkliwa, że na pewno nie zaprzestaniemy na tym proteście - przyznał rolnik Tomasz Wińkowski. Na razie nie ma mowy o podobnych obrazkach z Francji czy Belgii, gdzie rolnicy w ramach protestu obrzucali rządowe budynki sianem i łajnem, czy też podpalali opony w centrum miast. Sytuacja jednak jest dynamiczna, jak przyznają protestujący przed kamerą WP. - Bardziej radykalnie to spotkamy się w Warszawie, wszystko na to wskazuje. Przydałaby się też blokada granicy, tak skuteczna i całodobowa. Największą bolączką jest ten import z Ukrainy. Pan minister Kołodziejczak jeszcze sobie w kierunku rolników szydercze wypowiedzi urządza. Zapomniał, że stał po naszej stronie. Determinacji nam nie zabraknie - podsumował Kaczmarek.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Jakub Bujnik Jakub Bujnik