polski ład (strona 12 z 12)

Kaczyński ogłosił sporą zmianę w szkołach. "O to bym pretensji nie miał"
WIDEO

Kaczyński ogłosił sporą zmianę w szkołach. "O to bym pretensji nie miał"

W sobotę na specjalnej konwencji Prawa i Sprawiedliwości ogłoszony został Polski Ład. Społeczno-gospodarczy program oparto na pięciu głównych filarach, które dotyczą m.in. służby zdrowia, emerytury, pracy i podatków a także mieszkań oraz inwestycji. W prezentacji Polskiego Ładu odniesiono się również do zmian w systemie edukacji, które zakładają m.in. wprowadzenie do planu lekcji polskich uczniów po dwie lub trzy godziny zajęć z historii powszechnej oraz historii polski. Wśród części opinii publicznej pojawiły się pewne wątpliwości co do rzeczywistej intencji obozu rządzącego w kwestii wprowadzenia tych zmian. Z kolei gość programu "Newsroom” WP prof. Sławomir Sowiński z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, zapytany o to, czy te zmiany to "budowanie historii według PiS", uspokaja. - Tu nie ma niczego nowego. Obóz Prawa i Sprawiedliwości właściwie od roku 2015 bardzo mocno stawiał akcent na politykę historyczną. Bardzo mocno krytykował to, co sam nazywał "pedagogiką wstydu", chociaż ja się z tą krytyką nie zgadzam. Elementem tego ma być tworzenie tożsamości narodowej młodego pokolenia. Osobiście nie mam nic przeciwko temu, żeby dzieci uczyły się historii w szkole. Oczywiście ważne, żeby ta historia była uczona dobrze. Po drugie też, żebyśmy uczyli nasze dzieci w otwarty sposób (…) – stwierdził prof. Sowiński. Natomiast zapytany, czy nie jest to próba wychowywania sobie wyborców przez Prawo i Sprawiedliwość odpowiedział, że w zmianach zaproponowanych przez PiS nie chodzi konkretnie o to. - Każdy rząd prowadził w tym zakresie jakąś politykę. Poza tym ja nie jestem pewien, że te dzieci, które dzisiaj idą do szkoły, za 10 czy 15 lat będą żyły w państwie rządzonym przez PiS. Czytam to raczej jako pewne wychowywanie obywateli. Można dyskutować z tą wizją tożsamości narodowej, którą niesie PiS. Ale to, że chcą wychowywać obywateli? O to bym pretensji nie miał – powiedział gość "Newsroom" Wirtualnej Polski prof. Sławomir Sowiński.
"Mateusz Morawiecki jak Donald Tusk". Śmiałe porównanie po prezentacji Polskiego Ładu
WIDEO

"Mateusz Morawiecki jak Donald Tusk". Śmiałe porównanie po prezentacji Polskiego Ładu

Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło podczas sobotniej specjalnej konwencji partii szczegóły Polskiego Ładu. Podzielony na pięć filarów program społeczno-gospodarczy ma pomóc Polsce otrząsnąć się z problemów, które pojawiły się przez pandemię koronawirusa. Jednak jak zauważa rozmówca Mateusza Ratajczaka prof. Sławomir Sowiński, termin prezentacji Nowego Ładu przez PiS nie jest przypadkowy. Sobota to również dzień, w którym zniesiona została spora część obostrzeń, w tym m.in. obowiązek noszenia maseczek na świeżym powietrzu. To także pierwszy dzień, w którym po bardzo długiej przerwie możemy skorzystać z ogródków gastronomicznych. Jak twierdzi prof. Sowiński, obóz rządzący wybrał ten dzień z uwagi na dobre nastroje społeczne. - To jest można powiedzieć pewna specjalność obozu „dobrej zmiany” . Niezależnie od tego jak oceniamy Prawo i Sprawiedliwość, czy popieramy czy nie, to trudno jednak nie dostrzec, że chodzi im o odczytywanie nastrojów społecznych, społecznych nadziei i aspiracji. Politycy PiS-u byli zawsze w tej kwestii bardzo profesjonalni. Rzeczywiście, dzisiaj spotykają się z oczekiwaniami i aspiracjami nie tylko swoich wyborców, ale też całego społeczeństwa. To jest w polityce niezwykle ważne – zauważa gość programu „Newsroom” WP. Porównał też obecne działania PiS do charyzmy byłego premiera Donalda Tuska z czasów jego pierwszej kadencji. - Poza tym mają bardzo szeroką i przemyślaną wizję na miarę tego, w jaki sposób wchodził z impetem w politykę w roku 2007 jako premier Donald Tusk, bo to przypomina taką poetykę i dynamikę Platformy Obywatelskiej z pierwszej kadencji Tuska – stwierdził prof. Sławomir Sowiński.