pkn orlen (strona 2 z 13)

Spięcie w studiu. Poszło o Orlen i ropę z Rosji
WIDEO

Spięcie w studiu. Poszło o Orlen i ropę z Rosji

Dziennikarz WP Mateusz Ratajczak zasugerował w rozmowie z rzecznikiem rządu Piotrem Müllerem, że PKN Orlen mógłby zrezygnować z kupowania rosyjskiej ropy. Wywiązała się ostra wymiana zdań. - Sankcje na poziomie gospodarczym w ramach traktatów unijnych, o których przestrzeganiu tak często pan redaktor (...) mówi, podejmowane są na poziomie całej UE. Polityka handlowa w całości jest oddawana na poziom UE. Tylko tam mogą być podejmowane skuteczne decyzje tak, aby cała UE mogła mieć efekty gospodarcze - zarówno w zakresie ceł, polityki handlowej i innych opłat, które są wprowadzane. Dlatego o to apelujemy, by przyjąć (rozwiązanie - red.) na poziomie całej Unii, bo inaczej to nie jest skuteczne - przekonywał Müller. - Nie możemy być pierwsi? - pytał Ratajczak. - Ale w czym, w łamaniu przepisów prawa? - zareagował rzecznik rządu. - Ale jakie łamanie przepisów prawa? - dziwił się dziennikarz WP. - Polityka traktatowa UE w zakresie handlu przeniosła kompetencje handlowe na poziom Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej - kontynuował Müller. - Polityka UE decyduje o tym, skąd PKN Orlen ściąga ropę do Polski? - pytał dalej Ratajczak. - O tym decydują kontrakty długoterminowe, które były przyjęte wcześniej - przyznał rzecznik rządu, przekonując zarazem, że "powinno się wcześniej wybudować Baltic Pipe - po to, żeby można było importować gaz z innej strony". - I to my zrobiliśmy, a nie poprzednie rządy, które wstrzymały budowę Baltic Pipe - stwierdził Müller.
Natalia Durman Natalia Durman
WIDEO

Abp Skworc podziękował Orlenowi. Terlikowski wypunktował hierarchę

Słowa arcybiskupa Wiktora Skworca nt. przejęcia spółki Polska Press przez PKN Orlen wypowiedziane w Piekarach Śląskich wywołały spore oburzenie wśród opinii publicznej. Czy tego typu wypowiedzi kierowane przez księży w czasie mszy są na miejscu? Jak uważa dr Tomasz Terlikowski, wierni mają prawo do własnych przekonań i opinii w kwestiach politycznych, a Kościół nie powinien zajmować oficjalnego stanowiska w tego typu sprawach. - (…) Wierni mają prawo mieć w tej sprawie własne zdanie, natomiast jeśli wypowiada się je w ramach orędzia społecznego, a tak wypowiadał je arcybiskup Skworc, to sugeruje się, że Kościół w tej sprawie (jako instytucja) zajmuje jakieś stanowisko. Otóż trzeba powiedzieć zupełnie jasno: nie ma w Ewangelii, ani w nauczaniu społecznym Kościoła, żadnego słowa na temat tego, czyją własnością powinny być media Polska Press. Nie ma ani słowa na temat tego, czy zmiana właścicielska, czy zakupienie przez PKN Orlen tych mediów to jest zmiana na lepsze czy na gorsze – zauważa Terlikowski. - To katolik może oceniać zgodnie z własnym sumieniem, także z nauczaniem społecznym Kościoła, dowolnie kierując się różnymi względami i może dojść do sprzecznych np. z opinią księdza arcybiskupa opinii. Więc powiem tak: ksiądz arcybiskup może się cieszyć albo smucić, natomiast swoje emocje na tematy dotyczące PKN Orlen powinien jednak pozostawić dla swoich bliskich współpracowników i dla swoich przyjaciół na rozmowy prywatne. Natomiast na pewno nie do formy kazania. Dlaczego? Także dlatego, że to kazanie powinno być skierowane do wszystkich i ograniczać się do rzeczy rzeczywiście, które wypływają z nauczania społecznego Kościoła, a nie są prywatną i polityczną opinią księdza arcybiskupa, do której on oczywiście ma prawo, tylko pytanie - po co wykorzystywać ambonę do ich głoszenia? Ambona jest przeznaczona do o wiele ważniejszych spraw, niż komentowanie zmian właścicielskich w mediach – powiedział gość "Newsroom" WP Tomasz Terlikowski.