obostrzenia (strona 4 z 29)

Obsługa sklepu pobiła inspektorów sanepidu. "Sprawa trafi do prokuratury"
WIDEO

Obsługa sklepu pobiła inspektorów sanepidu. "Sprawa trafi do prokuratury"

W jednym ze sklepów w Polsce doszło do rękoczynów podczas kontroli sanepidu - ujawnił w programie "Newsroom" WP rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Pracownicy sklepu pobili inspektorów. - Nie spodobało się im to, że sanepid zarzucił im łamanie obostrzeń. Sprawa zapewne znajdzie finał w prokuraturze. To też pokazuje, że część naszych przedsiębiorców nie chce przestrzegać obostrzeń - stwierdził Andrusiewicz. Prowadzący program zwrócił uwagę, że przedsiębiorcy być może chcieliby przestrzegać obostrzeń i pytać się klientów, czy mają certyfikaty covidowe, ale prawo nie daje im takiej możliwości. - Jeżeli przedsiębiorca, hotelarz czy restaurator nie chcą zapytać o szczepienie, to mają limit 50 proc. Obowiązują nas obostrzenia. A przedsiębiorca przerzuca odpowiedzialność na policję i sanepid - odparł rzecznik resortu zdrowia. - Przy pl. Bankowym w Warszawie działa restauracja, która obsługuje osoby wyłącznie zaszczepione. Można? Można. Nie jest łamana Konstytucja, nie jest łamana ustawa. Jeśli ktoś chce, jeżeli ma dobrą wolę i chce przestrzegać standardów bezpieczeństwa, to może to robić - dodał. Poinformował też, że parlament niedługo zajmie się prawem, które będzie to umożliwiać. - Wczoraj minister zdrowia rozmawiał o tym tuż po klubie PiS. Minister zdecydowanie pochwala takie rozwiązania, które dają narzędzia, żeby chronić miejsca pracy - stwierdził. - Mogę powiedzieć, że było spotkanie w węższym gronie, dotyczące tego projektu ustawy - dodał Andrusiewicz.
Violetta Baran Violetta Baran
Nowe obostrzenia? Ekspert nie ma złudzeń
WIDEO

Nowe obostrzenia? Ekspert nie ma złudzeń

W związku z narastającą IV falą COVID-19 w Polsce i pojawieniem się mutacji Omikron w innych krajach minister zdrowia Adam Niedzielski przedstawił "pakiet alertowy obostrzeń". Nowe restrykcje mają obowiązywać od 1 do 17 grudnia. Zakładają one m.in. zakaz lotów do wybranych krajów oraz zmniejszenie dotychczasowych limitów obłożenia w instytucjach kultury, kościołach, hotelach, lokalach gastronomicznych, obiektach sportowych i na weselach. Sprawę obostrzeń komentowała w programie "Newsroom" WP prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS w Lublinie. - Uważam, że to zmiana kosmetyczna. Jeżeli organizujemy wesele, to jeśli chodzi o rozprzestrzenianie wirusa, praktycznie nie ma znaczenia, czy na 100, czy 150 osób - podkreśliła. W jej ocenie zmiany są niewystarczające. - I naukowcy, i lekarze, i nawet członkowie Rady Medycznej postulowali, by wprowadzić bardziej zdecydowane obostrzenia. Na początku mówiło się o lockdownie. Ja jestem zwolennikiem tego, by wreszcie zacząć egzekwować paszporty covidowe. Z tym że w tej chwili to już też jest późno, jeśli się mówi na ten temat dopiero, kiedy już jest apogeum IV fali. To należało wprowadzić przynajmniej 3 tygodnie temu - stwierdziła. - Widzimy, że te obostrzenia doskonale funkcjonują w krajach zachodnich. Ludzie się przyzwyczaili, traktują to jak coś zupełnie naturalnego - dodała.
Natalia Durman Natalia Durman
"To żenujące". Burza po konferencji Niedzielskiego
WIDEO

"To żenujące". Burza po konferencji Niedzielskiego

Minister zdrowia Adam Niedzielski przedstawił w poniedziałek nowy pakiet obostrzeń związany z pojawieniem się nowego wariantu koronawirusa - Omikron. Zawiera on zarówno obostrzenia dla podróżujących za granicę, wracających do kraju, jak i restrykcje krajowe. Zaledwie kilka dni temu Niedzielski twierdził, że obostrzenia nie są najlepszym sposobem na walkę z pandemią. Co na to szef klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka? - Gdyby nie chodziło o to, że umierają setki ludzi każdego dnia, to powiedziałbym, że to jest śmieszne. Ale nie. To jest żenujące. Być może przyszły kolejne maile od PR-owców i tym razem PR-owcy stwierdzili, że jednak trzeba coś robić - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Budka odniósł się również do słów Andrzeja Dudy. - Znając podejście moich rodaków, nie wyobrażam sobie wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19 - stwierdził Duda. - Niech pan prezydent jako doktor nauk prawnych zapozna się z obowiązującym prawem. Przypomnę, że w Polsce jest przymus szczepień. Jest wiele szczepionek, które podaje się, chociażby zaraz po urodzeniu albo małym dzieciom - podkreślił Budka. - Jeśli prezydent RP nie potrafi stanąć i zachęcać do szczepień, to nie nadaje się do tego urzędu. Jeżeli minister zdrowia nie potrafi podejmować decyzji, bo podejmują je za niego ludzie zajmujący się PR-em, to powinien podać się do dymisji - stwierdził polityk PO.
Natalia Durman Natalia Durman
Epidemia trwa. Będą nowe obostrzenia? Prof. Horban przedstawił rekomendacje
WIDEO

Epidemia trwa. Będą nowe obostrzenia? Prof. Horban przedstawił rekomendacje

- Rekomendacja jest jedna, zasadnicza: szczepmy się - stwierdził w programie "Newsroom" WP przewodniczący Rady Medycznej oraz główny doradca premiera do spraw COVID-19 prof. dr hab. n. med. Andrzej Horban. Był pytany o rekomendacje Rady w związku z przybierającą na sile czwartą falą epidemii koronawirusa. Na uwagę, że nawet bardziej wyszczepione kraje, takie jak Austria i Wielka Brytania, wprowadzają dodatkowe obostrzenia, a nawet lockdown, odparł, że trudno porównywać jeden kraj z drugim, bo "to jest kwestia tradycji i zachowania". - Jeżeli nie ma obowiązku szczepień i ludzie się nie szczepią, to należy zrobić następującą rzecz: cały czas pamiętać o maskach, dystansie i dezynfekcji. Trzecia rzecz: do rozważenia jest unikanie zbiorowisk ludzkich, miejsc, w których ludzie spotykają się w celach rozrywkowych i nie używają masek, poczynając od dyskotek i barów - dodał prof. Horban. - Nasze zdanie jest takie, że jeżeli nie pomogą apele o szczepienie, jeżeli nie pomogą apele o noszenie maseczek i unikanie zbiorowisk, to będzie należało pomyśleć o wprowadzaniu obostrzeń. Mają one sens wtedy, gdy jest dużo zakażeń i dużo hospitalizacji, które przekładają się na liczbę zgonów - mówił doradca premiera ds. COVID-19. Na uwagę prowadzącego program, że oba te warunki zostały spełnione, przyznał, że tak jest i że wszyscy eksperci są za tym, by zacząć wprowadzać ograniczenia, "przynajmniej na tych terenach, gdzie występuje dużo zakażeń". - To zaczyna być jasne i koledzy, zwłaszcza ci, którzy pracują bezpośrednio z chorymi, są głęboko przekonani, że coś takiego należy zrobić. Niezależnie od tego, ile osób będzie protestowało przeciwko ograniczeniom ich wolności - dodał prof. Horban. Nowych obostrzeń jednak nie ma. Czy to oznacza, że nie udało się do nich przekonać premiera? - To nie jest kwestia nakłaniania premiera Morawieckiego, tylko parlamentarzystów, niezależnie od opcji politycznej, do wprowadzenia tego typu uwarunkowań prawnych, aby można to było zrobić. Proszę zwrócić uwagę, że ograniczenie ludziom dostępu do restauracji, do sklepów, spowoduje, że część osób poczuje się mocno pokrzywdzona, bo im się biznes zamyka. Ale coś za coś. Albo będziemy się szczepili, albo będziemy mieli ograniczenia - stwierdził prof. Andrzej Horban. Doradca premiera odniósł się także do wypowiedzi ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, który stwierdził, że będzie chciał wprowadzić kwarantannę dla osób powracających z krajów, gdzie potwierdzono zakażenie nowym wariantem Omikron. - To jest jakaś myśl - ocenił prof. Horban. - Jeżeli są pojedyncze przypadki i człowiek jest niezaszczepiony, to istnieje o wiele większe prawdopodobieństwo przywleczenia wirusa. Do tego należy dołączyć stałe "śledzenie" tych osób i samokontrolę tych osób - dodał.
Violetta Baran Violetta Baran