niemcy (strona 119 z 380)

Niemieckie Patrioty w Ukrainie zamiast w Polsce? Generał: "Trochę to dziwnie brzmi"
3:47

Niemieckie Patrioty w Ukrainie zamiast w Polsce? Generał: "Trochę to dziwnie brzmi"

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz przyznał, że oferta przekazania Polsce Patriotów wciąż jest aktualna. PiS cały czas broni swojego pomysłu, by Niemcy przekazały wyrzutnie Patriot Ukrainie. - Czy ta propozycja (PiS-u - red.) się broni z punktu widzenia efektywności dla polskiego bezpieczeństwa? - pytała w programie "Newsroom WP" Agnieszka Kopacz-Domańska. - Nie bardzo. Na razie polskie bezpieczeństwo jest zagrożone przypadkowymi uderzeniami, bo nie mieliśmy jeszcze świadomych uderzeń rosyjskich pocisków na terytorium Polski. Gdybyśmy odnieśli to do sytuacji, którą mieliśmy dwa tygodnie temu, to Ukraińcy strzelaliby do własnych rakiet? Trochę to dziwnie brzmi - stwierdził gen. Tomasz Drewniak, były inspektor sił powietrznych. - Patrioty na granicy polskiej miały pokazać integrację NATO, że kraje NATO sobie pomagają. Taki był cel przesłania Patriotów do Polski. Niemcy chcieli przesłać je ze swoją obsługą i włączyć je do systemu NATO - stwierdził ekspert Fundacji Stratpoints. Dmitrij Miedwiediew stwierdził, że Patrioty zostałyby zniszczone przez Rosjan, gdyby znalazły się w Ukrainie. - Dlaczego mieliby się zawahać? Patrioty byłyby tak samo na wyposażeniu ukraińskich Sił Zbrojnych jak polskie czołgi, słowackie systemy S-300 i każdy sprzęt dostarczony z różnych krajów świata, który Rosjanie próbują zniszczyć. Jeżeli Rosjanie mieliby szanse je zniszczyć, to by je zniszczyli, lub próbowali zniszczyć. Legenda Patriotów zaciemnia obraz. To system do niszczenia rakiet balistycznych. Nie używajmy młotka do zabijania muchy, bo zaraz okaże się, że będziemy strzelać z Patriota, który kosztuje nieprawdopodobne pieniądze do irańskiego drona wartego tyle, co samochód osobowy. Może kiedyś Patrioty trafią na Ukrainę, ale myślę, że trafią wtedy, gdy wojna się skończy - podsumował.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Decyzja Kaczyńskiego. "Pogorszyła się pozycja Polski w NATO"
5:24

Decyzja Kaczyńskiego. "Pogorszyła się pozycja Polski w NATO"

Niemcy chcą przekazać Polsce systemy obrony przeciwlotniczej Patriot. Politycy PiS-u twierdzą, że jest to akcja PR-owa ze strony niemieckiej. Przypomnijmy, że w tej sprawie widać także tarcia na linii prezydent - PiS. O to, czy wewnętrzne spięcia osłabiają pozycje wśród sojuszników, w programie "Tłit" Wirtualnej Polski został zapytany Tomasz Siemoniak z Platformy Obywatelskiej. - Oczywiście, że osłabiają. Można milion rzeczy powiedzieć, ale w polityce liczą się efekty - stwierdził były minister obrony narodowej. - Tym efektem byłyby baterie Patriot w Polsce, które zwiększają bezpieczeństwo - dodał polityk. - Prezes Kaczyński nie chce, aby Niemcy w Polsce kojarzyły się z czymś dobrym. Doprowadził do tego, że zaczęły się przepychanki, które pogarszają relacje polsko-niemieckie, pogarszają pozycję w NATO, bo nikt nie rozumie takiej sytuacji - wyjaśnił rozmówca Patryka Michalskiego. W opinii Tomasza Siemoniaka, Polska nie przyjmie niemieckich Patriotów. - Powód jest podstawowy. Jeśli Kaczyński mówi: Polsce grozi wejście pod niemiecki but, jeżeli Niemcy są głównym straszakiem w propagandzie PiS-u, to rząd nie może pozwolić na to, aby Niemcy zrobiły coś dobrego - wyjaśnił polityk. Zdaniem byłego szefa MON, prezydent Andrzej Duda "powinien uderzyć pięścią w stół i zrobić porządek w tej kwestii". - Musi zdawać sobie sprawę z tego, że to działanie na niekorzyść polskiego bezpieczeństwa - dodał gość WP.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
Błaszczak odrzuca propozycję. Posłanka opozycji o korzyściach Kaczyńskiego
3:18

Błaszczak odrzuca propozycję. Posłanka opozycji o korzyściach Kaczyńskiego

Minister obrony Mariusz Błaszczak po dwóch dniach zmienił decyzję ws. przyjęcia do Niemiec wyrzutni rakiet Patriot. Po wywiadzie Jarosława Kaczyńskiego dla PAP zwrócił się do Niemiec o przekazanie tych baterii Ukrainie. O nagłą zmianę zdania ministra obrony Patryk Michalski pytał w programie "Tłit" Paulinę Hennig-Kloskę, posłankę Polski 2050. - To przedkładanie polityki nad bezpieczeństwo Polek i Polaków. Ostatni incydent na wschodniej granicy pokazał, że nasze niebo nie jest chronione w wystarczającym zakresie i taki gest naszych sąsiadów powinniśmy przyjąć. Zwłaszcza na wschodzie mieszkańcy mogliby czuć się bezpieczni. To skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, sprzeczne z polską racją stanu. Traktuję te słowa jako grzeczną odmowę, co jest skandalem. Dobrze wiemy, że Patrioty obsługiwane przez Niemców nie mogą trafić do Ukrainy, bo byłoby to wtargnięcie wojsk NATO na teren objęty wojną - stwierdziła posłanka Polski 2050. Czy to zasadzka na opinię publiczną? - To jest wykorzystanie do polityki dramatycznej sytuacji w Ukrainie, igranie z bezpieczeństwem narodowym, by Jarosław Kaczyński mógł dalej jeździć po Polsce i pomstować na Niemcy, że nie wspierają Polaków i działają w kontrze. Gdybyśmy przyjęli te Patrioty to trudno byłoby narzekać, że ta współpraca między Warszawą a Berlinem się nie układa. Taka propozycja przekazania Patriotów Ukrainie jest jak propozycja planu misji pokojowej, który szerzył w Kijowie Jarosław Kaczyński, o którym nikt nie wiedział. To sytuacja absurdalna i szkodliwa dla naszego państwa - podkreśliła.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Nagła zmiana decyzji Błaszczaka. "Ideologia partyjna wyżej niż bezpieczeństwo"
5:45

Nagła zmiana decyzji Błaszczaka. "Ideologia partyjna wyżej niż bezpieczeństwo"

Minister obrony Mariusz Błaszczak zwrócił się do Niemiec, by przekazały wyrzutnie rakiet Patriot Ukrainie. To z jego strony nagła zmiana decyzji po tym, jak przyjął ofertę pomocy ze strony Niemiec po tragedii w Przewodowie. O komentarz do sytuacji Agnieszka Kopacz-Domańska pytała w programie "Newsroom WP" gen. Stanisława Kozieja, byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Jego zdaniem to niezrozumiały ruch. - Na pierwszą decyzję ministra obrony - który z radością przyjął zamiar Niemców dostarczenia na nasze terytorium baterii Patriot - zareagowałem pozytywnie. Uznałem, że to może być początek odwilży w relacjach polsko-niemieckich. Na drugi dzień bomba w odwrotną stronę. Jakby ktoś podłożył minę pod tę całą inicjatywę niemiecką i pierwszą decyzję polską. Ktoś podłożył po prostu minę! To decyzja zupełnie niezrozumiała i propozycja nie do zrealizowania. Ukraińcy nie mają przygotowanych żołnierzy do obsługiwania tych baterii. Nawet gdyby poszły tam jako sam sprzęt, to tygodniami i miesiącami trwałoby przygotowywanie. Zauważmy jak długo w Polsce przygotowujemy do osiągnięcia zdolności operacyjnych te Patrioty, które już do Polski przyszły. Sama idea dostarczenia Ukrainie tego typu środków obrony jest jak najbardziej zasadna, ale to powinna być decyzja strategiczna w przewidywaniu, że to będzie skuteczne za jakiś czas, a nie reagowanie na bieżące sytuacje. To powinna być decyzja wypracowywana i podejmowana w gremium NATO. To dziecinada, a nie poważna polityka w dziedzinie bezpieczeństwa - mówił gen. Koziej. Kto mógł podłożyć tę "minę", o której mówił były szef BBN? - Pojawiają się spekulacje. Nie jest wielką tajemnicą, że to skutek pewnej ideologii partyjnej. Prezes (PiS - red.) dał wywiad Polskiej Agencji Prasowej, w którym taką koncepcję opisał. Podejrzewam, że to nacisk na ministra obrony narodowej, który w pewnym momencie pomyślał strategicznie, tak jak minister obrony powinien pomyśleć, i został skontrowany przez ideologów partyjnych. To bardzo złe, że ideologia partyjna jest wyżej postawiona niż strategiczne interesy bezpieczeństwa państwa. To bardzo zły sygnał psujący relacje polsko-niemieckie w dziedzinie bezpieczeństwa - stwierdził gen. Koziej. Co może stać się z wyrzutniami oferowanymi przez Niemcy? - Obawiam, że presja partyjna na doktrynę antyniemiecką i antyunijną niestety zwycięży i te Patrioty niemieckie nie znajdą się w Polsce, co będzie ze szkodą. Pora najwyższa by odciąć tę pępowinę partyjną od spraw bezpieczeństwa państwa - ocenił były szef BBN.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki