WAŻNE
TERAZ

18-letni Ukrainiec z zarzutem. Miał zaatakować 30-latkę we Wrocławiu

newsroom (strona 25 z 67)

"Otępienie moralne". Ks. Kobyliński o sytuacji w polskim Kościele
3
4:18

"Otępienie moralne". Ks. Kobyliński o sytuacji w polskim Kościele

Kolejni celebryci deklarują apostazję. Ostatnio mówiła o tym aktorka Renata Dancewicz w rozmowie z Plejadą. Prymas abp Wojciech Polak twierdzi, że takie ruchy mogą zachęcić innych ludzi. - Zgadzam się z tym tylko częściowo. Pytanie, w jaki sposób doszliśmy do tego stanu kompromitacji Kościoła, że mamy obraz biskupów, który odstrasza wielu ludzi. Trzeba się skupić na tym, jak odzyskać utraconą wiarygodność. Takie ogólne komentarze niczego nie zmieniają i nie zatrzymują spadania Kościoła po równi pochyłej. Trzeba wskazać osoby odpowiedzialne za ten spektakularny krach Kościoła w naszym kraju. To osoby, które sprawują władzę - komentował w programie "Newsroom" WP ks. prof. Andrzej Kobyliński z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. - Przed Bożym Narodzeniem prokuratura w Tarnowie potwierdziła 100 ofiar jednego z księży pedofilów. Ta szokująca informacja przeszła bez komentarza w kręgach kościelnych. Kompletnie nic się w Polsce nie zmienia. Przebudzenie nie nastąpi, bo nie ma wewnętrznej siły moralnej w Kościele. Jest otępienie moralne i letarg. Będzie przebudzenie w perspektywie kilkunastu lat, gdy z Kościoła odpłynie młode pokolenie i będą problemy finansowe z utrzymaniem budynków i instytucji kościelnych - dodał gość Agnieszki Kopacz-Domańskiej.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Dalsza kontrofensywa Ukrainy. Gen. Różański o celach strategicznych
2:31

Dalsza kontrofensywa Ukrainy. Gen. Różański o celach strategicznych

Jak mogą wyglądać dalsze ruchy armii ukraińskiej? Czy można spodziewać się natarcia z którejś ze stron? - Proszę zwrócić uwagę, że Ukraina nie decyduje się na ofensywy o dużym charakterze. Niektórzy analitycy przewidywali bitwę jak na Łuku Kurskim. Absolutnie nie. Ukraina musi pamiętać o tym, że dysponuje potencjałem mniejszym niż potencjał rosyjski jeżeli chodzi o liczbę ludzi i sprzęt. Musi w sposób racjonalny gospodarować tym potencjałem. Uważam, że będą kontynuowane uderzenia na dużych głębokościach zaplecza armii. To składy amunicji i paliw. Ta newralgiczna, wspierająca armię infrastruktura będzie niszczona. Często słyszymy, że Ukraina wyparła Rosjan w Chersoniu, ale tam nie doszło do bitwy. Rosjanie się wycofali. Myślę, że tę taktykę niszczenia zaplecza Ukraina będzie dalej prowadziła - twierdził gen. Różański w programie "Newsroom WP". - Celem Ukrainy jest odzyskanie terytoriów, nawet tych zagarniętych w 2014 r. i Rosjanie zdają sobie z tego sprawę. Miejscem o charakterze operacyjnym będzie Krym, który będzie jednym z ważniejszych celów. Rosjanie przed tym muszą się zabezpieczyć. Uważam, że to jeden z najbliższych planów. Jest to wysoce prawdopodobne - dodał gen. Różański pytany o powrót ukraińskich flag na Krym do końca przyszłego roku.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Wizyta w Mińsku. "Putin jest w ogromnej potrzebie"
2:29

Wizyta w Mińsku. "Putin jest w ogromnej potrzebie"

Władimir Putin odwiedził w poniedziałek Aleksandra Łukaszenkę w Mińsku pierwszy raz od trzech lat. - Prezydent Putin jest człowiekiem, który jest osamotniony. Nawet chlebem i solą go powitali w Mińsku. Pamiętajmy, że formuła Państwa Związkowego, która funkcjonuje od kilku lat, ma wymiar militarny. Kwestie dot. gospodarki nigdy nie zaistniały. Putin jest w ogromnej potrzebie - mówił w programie "Newsroom WP" gen. Mirosław Różański. - Cieszę się, że po tym spotkaniu nie było mocnego komunikatu szczególnie ze strony Łukaszenki, o wsparciu Putina. To byłoby duże wyzwanie dla Ukrainy, gdyby ten front północny został otwarty. Łukaszenka jest dyktatorem, ale jest pragmatyczny. Nie chce jednoznacznie oddać się w lenno rosyjskie. Ta gra dalej trwa, chociaż ta pomoc z udzieleniem swoich terytoriów i poligonów jest dużą pomocą dla Putina. Putin jednak chce więcej. Ukraina musi być przygotowana prewencyjnie na różne scenariusze. Nawet gdyby Białoruś się nie włączyła, choć pamiętajmy, że kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy rosyjskich jest na terytorium Białorusi. Jeżeli Rosjanie wykonaliby uderzenie, którego celem niekoniecznie byłoby zajęcie Kijowa, ale przerwanie ciągów komunikacyjnych, to Ukraina powinna być na to przygotowana - dodał prezes Fundacji Stratpoints i doradca Polski 2050.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki