negocjacje (strona 13 z 39)

Spór o Turów. Minister Michał Wójcik: Beskidy zostały zatrute przez Czechów
WIDEO

Spór o Turów. Minister Michał Wójcik: Beskidy zostały zatrute przez Czechów

Kolejna tura negocjacji ws. Turowa skończyła się fiaskiem. Minister klimatu Michał Kurtyka twierdzi, że stało się tak z powodu "eskalacji żądań" czeskiej strony. Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński wyjawił, że strona czeska zaczęła domagać się wprowadzenia klauzuli uniemożliwiającej wypowiedzenie porozumienia. Strona czeska przekonuje, że taka klauzula była od początku negocjacji. Kto mówi prawdę, a kto kłamie? - Ja wierzę ministrowi polskiego rządu - stwierdził gość programu "Newsroom" w WP, minister - członek Rady Ministrów Michał Wójcik. - Rozmowa z Czechami jest bardzo trudna, za kilka dni odbędą się tam wybory. Babisz walczy o to, żeby utrzymać władzę za wszelką cenę. Raczej wątpię, by dzisiaj Czesi wycofali się ze swoich żądań. To oni złożyli skargę, a potem wniosek o to, żebyśmy płacili kary. Oczami wyobraźni widzę, co się może dziać w przyszłości. Jestem ze Śląska, wiem jak Beskidy zostały zatrute strasznie, między innymi właśnie przez Czechów - mówił Wójcik. - To jest błąd, absolutny błąd. Nawet jeśli dotkniemy kwestii ochrony środowiska, bardzo wymądrza się na ten temat minister ochrony środowiska w Czechach, to z tego, co wiem, ekolodzy bardziej go atakują nie z powodu Turowa, ale z powodu rzeki, w której zostały zatrute ryby. To była głośna sprawa, on obiecywał różne rzeczy, ale słowa nie dotrzymał. Do wyborów nie będzie rozstrzygnięcia, chociaż chciałbym, żeby naszym negocjatorom się udało - stwierdził Michał Wójcik.
Violetta Baran Violetta Baran
Spór o Turów. Czarzasty ostro o działaniach rządu
WIDEO

Spór o Turów. Czarzasty ostro o działaniach rządu

"Uważamy, że nie ma na co czekać. Trzeba przyspieszyć rozmowy. Zależy nam na szybkim porozumieniu. Od środy rano nasze zespoły wracają do Pragi" - stwierdził w poniedziałek minister klimatu Michał Kurtyka. - Nie wierzę, nie wierzę, nie wierzę. I to nie jest deklaracja w stosunku do wiary, tylko do PiS-u - skomentował te słowa ministra, dotyczące negocjacji ws. Turowa, gość programu "Newsroom" WP Włodzimierz Czarzasty, lider Nowej Lewicy. - To jest tak rozwalone, tak nieprzemyślane i tak głupio robione. Najpierw nie było jasnego stanowiska na temat przyszłości Turowa. Wiadomo, że kiedyś trzeba będzie podjąć radykalną decyzję, wiadomo, że tam pracują ludzie, że tam jest 3-5 proc. udziału w produkowanej energii i generalnie, że tego typu energia się kiedyś zakończy. Potem brak rozmów z Czechami, a potem fala kłamstw, prymitywnych kłamstw - dodał. - Czyli pana zdaniem, polska strona zlekceważyła ten problem? - dopytywała prowadząca rozmowę Agnieszka Kopacz. - Dała tyłka - odparł Czarzasty. - Czesi nie odpuszczą, każdy kraj dba o swoje interesy - stwierdził lider Nowej Lewicy. Dodał, że dziwi się dyskusji na temat tego, czy Polska powinna, czy też nie powinna płacić kary za niezaprzestanie działalności kopalni Turów. - My nie mamy na to wpływu. Dostajemy jakąś określoną ilość środków z Unii Europejskiej. Dostaniemy teraz określoną ilość środków minus kary - mówił Czarzasty. Na zarzut premiera Mateusza Morawieckiego, że Czesi kierują się w sprawie Turowa logiką wyborczą odparł, że "pan Morawiecki kieruje się tylko logiką wyborczą". - O tym świadczy Turów i o tym świadczy wczorajsza konferencja ministra Kamińskiego. Jeżeli słupki idą w górę, to trzeba kłamać, to trzeba oszukiwać. A pan prezes Jarosław Kaczyński mówi Morawieckiemu: dobrze, dobrze skłamałeś dzisiaj, dawaj dawaj - dodał lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty.
Violetta Baran Violetta Baran
Kaczyński to "szczwany lis"? Paweł Kukiz odpowiedział wprost
WIDEO

Kaczyński to "szczwany lis"? Paweł Kukiz odpowiedział wprost

W weekend Paweł Kukiz, lider Kukiz '15 i przewodniczący koła poselskiego Kukiz’15 – Demokracja Bezpośrednia ma po raz kolejny spotkać się z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Czy da się namówić na poparcie ustawy o nowym podatku dla mediów? - Jeśli ta ustawa opodatkowująca media, ma tak wyglądać, jak jest przedstawiana przez PiS, to na pewno jej nie poprę - stwierdził w programie "Newsroom" w WP Paweł Kukiz. - Byłbym w stanie poprzeć taką ustawę, która obciąża takie tuzy, jak Facebook, Google. Nie rozmawiałem jeszcze z Jarosławem Gowinem, on był wczoraj (w czwartek - przyp. red.) we Francji. Nie wiem, jak przebiegały rozmowy, a on miał między innymi rozmawiać o Facebooku i Google, bo Francja skutecznie to zrobiła - dodał. Prowadzący program Patrycjusz Wyżga, pytał gościa, o czym będzie rozmawiał z prezesem PiS. Czy poruszy m.in. temat legalizacji marihuany? - To są dla mnie sprawy trzecioplanowe - odparł Kukiz. - Najważniejsze tematy to są dla mnie te projekty, które zmieniają charakter państwa, ustrój państwa. Gdyby wprowadzić na przykład mieszaną ordynację wyborczą, gdyby każdy obywatel, a nie tylko nominat partyjny, miał możliwość startowania do Sejmu, to zmieniłby się równocześnie, po jakimś tam czasie oczywiście, charakter partii politycznych. Nie miałyby już tego charakteru hierarchicznego, który wynika z tego mianowania nominata przez szefa partii, tylko będą miały charakter oddolny, obywatelski. W pierwszej kolejności poseł musi wywiązać się z obietnic złożonych wyborcom, bo inaczej wyborcy w kolejnych wyborach go nie wybiorą, a dopiero potem tworzy jakąś tam partię, a więc w związku z tym, wchodzi w jakąś tam grupę światopoglądową i ta partia ma charakter konsensualny, a nie hierarchiczny - tłumaczył. Na pytanie, czy nie boi się, że taki "szczwany lis", jak Jarosław Kaczyński, wykorzysta jego głos, a potem nie wywiąże się z podjętych zobowiązań, przyznał: "mnie wielokrotnie oszukiwano". - Nie miałem świadomości, jak brutalny i cyniczny jest ten świat, wchodząc w politykę. Ale jest prosty sposób na takie zagrożenia. Taka umowa: najpierw wy popieracie naszą ustawę, a potem ja popieram waszą. - Ja już mam takie doświadczenie, że najpierw ustawa musi być uchwalona, wejść w życie, a potem dopiero możemy rozmawiać o kolejnym projekcie - dodał Paweł Kukiz.
Violetta Baran Violetta Baran