Mateusz Morawiecki (strona 24 z 240)

Chwilowy rząd Morawieckiego. PiS buduje nowy mit
WIDEO

Chwilowy rząd Morawieckiego. PiS buduje nowy mit

PiS utrudnia powołanie rządu Donalda Tuska - ocenił w programie "Newsroom WP" politolog prof. Tomasz Słomka. - Czyni to, firmując cząstkowe raporty, które nie rekomendują powoływanie Tuska na funkcje publiczne, ale też rękami prezydenta, który stwierdził, że zgodnie z wyimaginowaną tradycją chce powołać premiera, który arytmetycznie wygrał wybory, ale nie ma zdolności koalicyjnej. Nie twierdzę, że pan prezydent złamał Konstytucję. Zapomniał, że obok czegoś, co można nazwać dobrym zwyczajem, są reguły systemu rządów. Jeżeli mamy system parlamentarno-gabinetowy, to wyłania się rząd z większości. Urzędujący prezydent, gwarant stabilności państwowej, po przeprowadzeniu konsultacji zdobywa informacje, że jest większościowa koalicja, powinien przystąpić do działań, by powołać większościowy rząd. Zachował się trochę inaczej. Mamy zatem okres przejściowy - komentował. Politycy PiS coraz częściej używają porównań do rządu Jana Olszewskiego. - Uważam, że można w tym kontekście użyć określenia "budowanie mitu". Nie odniósłbym tego do kultywowania dorobku rządu Jana Olszewskiego, ale swoisty mit na życie PiS-u w opozycji, się rodzi. Drugi element to wyraźne ustawienie się w kontrze do Unii Europejskiej. Ugodowym elementem mitu jest rząd Morawieckiego, który ma dobre chęci, program zbudowany na elementach zaczerpniętych od partii opozycyjnych, ale nie będzie mu dane działać dla dobra Polski - ironizował ekspert.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Hołownia zadrwił nie tylko z Morawieckiego. Najlepsze momenty z Sejmu
WIDEO

Hołownia zadrwił nie tylko z Morawieckiego. Najlepsze momenty z Sejmu

- Dziękuję, że pan przestrzegał limitu czasu. Łączy nas wiele. Obaj wiemy, jak czas jest cenny, obaj jesteśmy na swoich stanowiskach na określony czas i obaj znamy nazwiska swoich następców - skomentował wypowiedź premiera Morawieckiego marszałek Sejmu Szymon Hołownia. W trakcie środowej debaty nad odwołaniem członków komisji ds. badania wpływów rosyjskich głos zabrał Mateusz Morawiecki. Przemówienie premiera skomentował w swoim stylu Szymon Hołownia. Słowa marszałka Sejmu rozbawiły parlamentarzystów opozycji, a sali plenarnej słychać było głośny śmiech i oklaski. Doszło też do kuriozalnej sytuacji. W trakcie obrad poseł PiS Dariusz Matecki opuścił swoje miejsce, by zaprezentować na swoim tablecie archiwalne zdjęcia Donalda Tuska z Władimirem Putinem z 2009 roku. - Rozumiem, że występuje pan na sali w charakterze billboardu? - zwrócił się z ironią do Mateckiego marszałek Hołownia. Działo się też na początku posiedzenia, gdy na mównicy sejmowej głos zabrał poseł Adam Gomoła z Polski 2050, który jest najmłodszym posłem X kadencji. - Nie Jay-Z, tylko gen Z, panie pośle Kaleta. To są jednak dwa różne zjawiska - zwrócił się wyraźnie rozbawiony Hołownia do Piotra Kalety z PiS, który atakował występującego na mównicy najmłodszego parlamentarzystę. Ten dzień wyraźnie należał do Hołowni. Oto najlepsze momenty ze środowego posiedzenia Sejmu.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki