Stanisław Karczewski i Marek Kuchciński, najwięksi pechowcy spośród marszałków. Koniec luksusów, splendoru i władzy
Straci wszystko: luksusową rządową willę, limuzynę, wielki gabinet, prestiż i pieniądze. Podróże po świecie się skończą, jego ludzie stracą "stołki" w Kancelarii Senatu. Stanisław Karczewski jako marszałek był królem życia. Dziś żegna się z przywilejami i władzą.
Michał Wróblewski