mariupol (strona 10 z 15)

Masowe groby pod Mariupolem. Amerykanie pokazują dowody na zdjęciach satelitarnych
WIDEO

Masowe groby pod Mariupolem. Amerykanie pokazują dowody na zdjęciach satelitarnych

Setki masowych grobów w pobliżu Mariupola. Ukraina oskarżyła Rosję o grzebanie tysięcy cywilów w dołach wykopanych w miejscowości Manhusz. W ten sposób Rosjanie mają ukrywać rzeź, której dokonali podczas ataków i oblężenia miasta. Amerykański koncern Maxar Technologies opublikował zdjęcia satelitarne z tego miejsca, które potwierdzają wcześniejsze ustalenia. Maxar podkreślił, że powstało ponad 200 masowych grobów, utworzonych obok istniejącego cmentarza w Manhusz. To ok. 20 km od oblężonego Mariupola. Zdjęcia obejmują okres od 19 marca do 5 kwietnia. Rozbudowa grobów rozpoczęła się pod koniec marca. Jeden z rowów ma ponad 300 metrów. Groby są tu nawet 20 razy większe w porównaniu z tymi w Buczy. Jak poinformowała Rada Miejska Mariupola, Rosjanie pochowali w Manhusz nawet 9000 ofiar. Burmistrz Mariupola oskarżył Rosjan o “ukrywanie zbrodni wojennych” poprzez wywiezienie ciał cywilów z miasta ciężarówkami. Amerykanie ujawnili zdjęcia satelitarne kilka godzin po ogłoszeniu przez Rosję zdobycia Mariupola. Oświadczenie to pojawiło się pomimo obecności ok. 2000 ukraińskich obrońców, którzy wciąż kryli się w gigantycznej hucie stali w mieście, walcząc z wojskiem agresora. Mariupol, jak powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski "wbrew temu, co mówią okupanci", wciąż stawia opór rosyjskim wojskom.
Dramatyczny apel do świata z Mariupola. ''To są nasze ostatnie dni, jeśli nie godziny''
WIDEO

Dramatyczny apel do świata z Mariupola. ''To są nasze ostatnie dni, jeśli nie godziny''

Ukraiński oficer wojskowy wezwał w środę (20 kwietnia) światowych przywódców do pomocy w ewakuacji setek żołnierzy i cywilów z huty stali w Mariupolu, ostatniej ukraińskiej twierdzy w tym mieście. Oficer przedstawił się jako major Serhij Wołyna z 36. brygady piechoty morskiej broniącej gigantycznej huty stali Azowstal. Mężczyzna nagrał swój apel i opublikował w mediach społecznościowych. Przekazał w nim, że w hucie znajduje się ''ponad 500 rannych żołnierzy i setki cywilów, w tym kobiety i dzieci". Poprosił o zapewnienie im bezpieczeństwa na ''terytorium państwa trzeciego". Zaznaczył także, że to może być ostatni apel o pomoc ze strony ukraińskich żołnierzy broniących się w oblężonej hucie. - To jest nasz apel do świata. Prawdopodobnie to są nasze ostatnie dni, jeśli nie godziny. Wróg ma nad nami przewagę liczebną dziesięć do jednego. Apelujemy i błagamy wszystkich światowych przywódców o pomoc – powiedział Serhij Wołyna. Władze Ukrainy poinformowały w środę, że rosyjskie siły zrzucają ciężkie bomby na hutę, gdzie ludzie schronili się w podziemnych tunelach i pomieszczeniach. Mariupol od początku wojny był jednym z najbardziej atakowanych miast Ukrainy. Z liczącego przed wojną ok. 500 tys. ludzi miasta, pozostało w nim ok. 100 tys. osób. Wiadomo także, że kilkadziesiąt tysięcy cywilów Rosjanie wywieźli w nieznanym kierunku. Mariupol w wyniku bombardowań praktycznie przestał istnieć. Miasto zamieniło się w gruzowisko.
Ukraińcy poznali dane zdrajcy. Generał Różański nie ma wątpliwości
WIDEO

Ukraińcy poznali dane zdrajcy. Generał Różański nie ma wątpliwości

Ukraińskie wojsko ujawniło tożsamość żołnierza, który przeszedł na stronę wroga, a następnie wrócił w ręce Ukraińców. Agnieszka Kopacz w programie "Newsroom" pytała generała Mirosława Różańskiego, czy opublikowanie jego danych jest dobrym ruchem ze strony ukraińskiego wojska. - Wojna, którą obserwujemy w Ukrainie, jest prowadzona w sposób absolutnie wykraczający poza standardy. Kwestia dotycząca zdrady i postępowania tych, którzy przechodzą na stronę okupanta i stronę agresora, powinna być potępiana. Przedstawianie go własnemu społeczeństwu oraz informowanie, że władze ukraińskie wiedzą o nim tak dużo, uważam za właściwy. Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo są czynne, aktywne i są w stanie zdefiniować zdrajców. Z drugiej strony, te osoby powinny mieć sygnał ostrzegający, że nie warto, bo taka postawa będzie napiętnowana. Nie stawałbym po stronie tych, którzy mówią tu o ochronie dóbr osobistych. Nie! Zdrajców należy potępiać, piętnować i publicznie ich przedstawiać. Nie zawahałbym się, gdybym miał podejmować tego typu decyzje - stwierdził. Agnieszka Kopacz dopytywała też o dalsze losy Mariupola. - Kluczowe jest to, że zbliżamy się do 9 maja. Rosjanie zrobią wszystko, aby móc zakomunikować Putinowi spektakularny sukces. Sukcesem byłoby zdobycie Mariupola i utworzenie korytarza lądowego między Krymem a Rosją. Nie zawahają się przed niczym, są w stanie użyć broni, która jest zakazana. Bezwzględność Rosjan będziemy obserwować w najbliższych dniach. Nie powinno być wątpliwości, że armia ukraińska powinna być wspierana, Ukraina nie tylko powinna obronić swoje terytorium. Nie! Ukraina powinna wygrać tę wojnę. Tutaj nie może być już sytuacji, w której zastanawiamy się, czy jakaś broń jest ofensywna, czy defensywna. Każdy system broni, który pozwoli wygrać tę wojnę, powinien być przekazywany w ręce Ukraińców - podkreślił gen. Różański.