marcin matczak (strona 2 z 3)

Wyrok TK ws. unijnego prawa oznacza polexit? "Droga do zerwania ze sobą"
WIDEO

Wyrok TK ws. unijnego prawa oznacza polexit? "Droga do zerwania ze sobą"

Trybunał Konstytucyjny na wniosek premiera rozpatruje sprawę dot. nadrzędności prawa polskiego nad Traktatem o Unii Europejskiej. - Ja mam tutaj bardzo duży problem, bo z jednej strony nie chcę lekceważyć tego, co się dzieje, bo dzieje się bardzo źle. Członek Unii Europejskiej zaczyna pokazywać, że jego wartości, jego konstytucja jest diametralnie różna od wartości wspólnoty. To trochę mi przypomina sytuację, gdy małżeństwo na początku się zgadza, jakie wartości są dla nich ważne, a później jedno z małżonków chce iść do sądu, aby udowodnić, że jego wartości są ważniejsze. To nie jest dobry znak - komentował w programie "Newsroom WP" prof. Marcin Matczak, prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego. - W przypadku relacji międzynarodowych to może być droga do zerwania ze sobą. Przez 17 lat te wartości były spójne, a teraz nagle, od kiedy rządzi Prawo i Sprawiedliwość, jest niespójnie - dodał. Prowadzący Mateusz Ratajczak dopytywał, jakie skutki w UE może spowodować ewentualny wyrok TK. - Być może jest to jakaś strategia negocjacyjna. Moim zdaniem nie jest ona zbyt mądra. (...) Jeśli taki wyrok by zapadł, to nie będzie to próba, tylko fakt wysłania takiej informacji. Cała ta sprawa jest jednak bardziej na użytek wewnętrzny, żeby pokazać swojemu twardemu elektoratowi, że Polska jest suwerenna - ocenił prof. Matczak.
Adam Bodnar czeka na werdykt TK. Prof. Marcin Matczak przewiduje finał
WIDEO

Adam Bodnar czeka na werdykt TK. Prof. Marcin Matczak przewiduje finał

Na czwartek zaplanowano ogłoszenie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie kadencyjności RPO. W środę odbyła się kolejna rozprawa, a pytania Adamowi Bodnarowi zadawał m.in. sędzia Stanisław Piotrowicz. Jak mówił w programie "Newsroom" WP prof. UW Marcin Matczak: - Osoby, które moim zdaniem nie powinny się tam znaleźć, przepytywały i traktowały jak intruza osobę, która tam znaleźć się powinna, czyli prof. Bodnara. To był dość smutny spektakl dla mnie i tak naprawdę myślę, że także dla Polski. Była to sytuacja, w której organ, który powinien bronić praw obywateli czyli Trybunał Konstytucyjny moim zdaniem zaatakował innego piastuna organu, który powinien bronić praw i wolności obywatelskich. To jest dla Polski i dla obywateli bardzo smutna sytuacja – mówił Matczak. Jego zdaniem, finał tej sprawy jest dość przewidywalny. - W takich sytuacjach, w jakich jest teraz Polska, (...) dochodzi do czegoś takiego, co nazywa się wydrążeniem instytucji. Polega to na tym, że ta instytucja stoi, budynek jest, ma swoją nazwę. Wymienia się natomiast człowieka odważnego, który jest w stanie tę instytucję prowadzić do celu, do którego ona służy, czyli na przykład patrzenia władzy na ręce. Wymienia się tego człowieka na osobę przeciętną, ospałą, która tego nie robi. Można wtedy pokazać ludziom, że ta instytucja jest, ale ten człowiek wydrąża ją z jej celu i jej funkcji. Myślę, że kiedy profesor Bodnar zostanie usunięty z tego stanowiska, bo myślę, że do tego to wszystko prowadzi, pojawi się tam osoba, która wejdzie do tego budynku i go zatrzaśnie na amen. Ten budynek będzie stał, instytucja niby będzie, a działać przestanie – podsumował gość programu "Newsroom".