WAŻNE
TERAZ

"Miałem inną taktykę niż minister Żurek". Adam Bodnar dla WP

lgbt (strona 4 z 34)

Polacy o małżeństwach jednopłciowych. Lider partii opozycyjnej mówi, czego by nie poparł
WIDEO

Polacy o małżeństwach jednopłciowych. Lider partii opozycyjnej mówi, czego by nie poparł

Jarosław Kaczyński został ukarany naganą przez Komisję Etyki Poselskiej. Powodem były jego wypowiedzi uderzające w osoby LGBT podczas wiecu we Włocławku. - Nie wolno nikogo obrażać, z nikogo szydzić i nikomu sprawiać bólu i cierpienia. To wielka odpowiedzialność polityka, zwłaszcza zajmującego wysokie stanowiska, żeby miał świadomość, że jego słowa mają moc - powiedział w programie "Tłit" WP Władysław Kosiniak-Kamysz. Patrycjusz Wyżga zapytał prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego o sondaż IBRiS dla Radia Zet, w którym ponad połowa Polaków (64,3 proc.) opowiedziała się za związkami partnerskimi par jednopłciowych. 48 proc. popiera jednopłciowe małżeństwa. 65,8 proc. Polaków nie zgadza się jednak na adopcję dzieci przez takie pary. - Pytanie, co to znaczy związek partnerski. Ja bym chciał ułatwiać ludziom życie. Jeśli ktoś chce informacji medycznej, prawa do bycia spadkobiercą czy upoważnień prawnych, to jak najbardziej. Nie ma ustawy, do której mógłbym się odnieść. My nie zgłaszamy tej ustawy. Mówię, za czym bym zagłosował. Dlaczego nikt ze środowisk lewicowych nie przedstawia ustawy w tym zakresie? Dlaczego tego nie robią, choć dużo o tym mówią? Za tym (małżeństwami jednopłciowymi - red.) bym nie zagłosował. Małżeństwo na mocy Konstytucji jest związkiem mężczyzny i kobiety. I na pewno bym nie zagłosował za adopcją dzieci. Każdy ma prawo do swoich poglądów. To ta część światopoglądu, która u nas w partii nie jest objęta dyscypliną - podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Dymisja po wycieku maila. "Przekroczenie wszelkich norm"
WIDEO

Dymisja po wycieku maila. "Przekroczenie wszelkich norm"

Mariusz Chłopik poinformował na Twitterze, że rezygnuje z pełnienia funkcji pełnomocnika zarządu Legii Warszawa. Stało się to po tym, jak do sieci trafiły następne wiadomości mające pochodzić z prywatnej skrzynki mailowej szefa Kancelarii Premiera Michała Dworczyka. Chłopik, nieformalny doradca premiera Mateusza Morawieckiego, pisze w nich o wykorzystaniu celebrytów w działaniach przeciwko środowiskom LGBT. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Grzegorz Schetyna (PO). - Hejt, którego się dopuszczał jako urzędnik państwowy, przekraczał wszelkie normy. Cała konstrukcja walki z opozycją była bardzo agresywna, bardzo hejterska, niegodna polityki, a szczególnie reprezentowania premiera czy Kancelarii Premiera. Jego podróż najpierw do Banku Pekao, a później do Legii Warszawa, jest znakiem kompromitacji, ale też ostrzeżeniem dla nas wszystkich, że ci ludzie z PiS-u czy z okolic rządu, którzy robią dużo złego w polityce, będą uciekać do biznesu, będą chować się i próbować zatrzeć swoje wstydliwe historie. Dlatego uważam, że wszystkie te afery, wszystkie te niegodne rzeczy powinny zostać ujawnione. Ci, którzy się dopuszczają takich spraw, muszą wiedzieć, że nie pozostaną bezkarni, że - tak jak pan Chłopik - będą poddani publicznej ocenie, że nie będą tego w stanie ukryć - mówił Schetyna. - Ta dymisja pokazuje, że opinia publiczna mówi: dość. Jest potwierdzeniem tego, czego wszyscy powinniśmy oczekiwać. Ludzie, którzy w taki sposób prowadzą aktywność publiczną, którzy są w polityce, w życiu publicznym, nie powinni w nim po prostu być. Cieszę się, że taka kariera ma swój koniec i mam nadzieję, że to nie jest pierwszy taki przypadek - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman