lewica (strona 15 z 66)

Dwie ministry stracą stanowiska? "Lepszych osób premier nie znajdzie"
WIDEO

Dwie ministry stracą stanowiska? "Lepszych osób premier nie znajdzie"

- Czy Lewica powinna oddać jakieś ministerstwa podczas rekonstrukcji rządu? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski zwrócił się do gościa programu "Tłit", posła z Klubu Parlamentarnego Polska 2050 - Trzecia Droga, kandydata do Parlamentu Europejskiego z list Trzeciej Drogi Sławomira Ćwika. - Każdy wie, jaki wynik wyborczy osiągnęły te ugrupowania. O ile sobie przypominam, to Trzecia Droga miała lepszy wynik wyborczy niż Lewica. To myślę, że odpowiedziałem na to pytanie - odparł gość programu "Tłit". - A co jeśli premier Tusk będzie chciał wam odebrać jakieś ministerstwa? Mówiło się wcześniej o Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej i Paulinie Hennig-Klosce, minister klimatu. Oddacie te stanowiska innemu koalicjantowi? - dopytywał prowadzący program. - Tylko dlaczego premier Tusk miałby zmieniać te panie ministry, skoro to są bardzo dobrzy ministrowie? - zastanawiał się poseł Ćwik. Na uwagę prowadzącego, że Paulina Hennig-Kloska "zaliczyła wpadkę z ustawą wiatrakową", a w przypadku minister Pełczyńskiej-Nałęcz, jak twierdzą politycy, "nie ma chemii między nią a Tuskiem", odparł, że "w sprawowaniu funkcji ministra nie chodzi o chemię, tylko o skuteczność". - Jeśli chodzi o minister Pełczyńską-Nałęcz, to są same sukcesy. To jest kwestia odblokowania KPO, to jest zmiana celów w KPO, byśmy mogli te środki jak najszybciej wydatkować. Jeśli chodzi o panią minister Hennig-Kloskę, to nie ona była autorem ustawy wiatrakowej - bronił swoich partyjnych koleżanek poseł Ćwik. - A jeśli premier Tusk jednak zdecyduje się odebrać wam te dwa stanowiska, to grozi to rozpadem koalicji 15 października? - drążył prowadzący program. - Jestem przekonany, że premier nie dąży do zmian na tych dwóch stanowiskach, ponieważ lepszych osób nie znajdzie - stwierdził poseł Sławomir Ćwik.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
Polityk Lewicy wystartuje z list KO. Gawkowski nie był zdziwiony
WIDEO

Polityk Lewicy wystartuje z list KO. Gawkowski nie był zdziwiony

Europoseł Lewicy Łukasz Kohut wystartuje do Parlamentu Europejskiego z list Koalicji Obywatelskiej. - Poinformował kierownictwo i mnie osobiście, że chce startować z listy PO. To zachowanie, które pokazuje, że można normalnie, w sposób nieobrażający partii, być na innej liście. My swoje listy przygotowujemy, w sobotę zostaną zaprezentowane. Będzie dużo fajnych zaskoczeń, po stronie doświadczenia i politycznej młodości. Lewica do tych wyborów też poważnie podchodzi. Nie czuję, że ktoś kogoś pożera. PO daje nam perspektywę w rządzie, byśmy lewicowe postulaty realizowali, np. politykę społeczną i postulaty mieszkaniowe. Gdy widzimy, że ktoś odchodzi po paru miesiącach, to jest to zdrada. Gdy ktoś odchodzi na koniec kadencji, w trakcie kampanii, jest to bardziej zrozumiałe. Na nikogo się nie obrażamy - stwierdził Krzysztof Gawkowski. Dodał, że w koalicji nie będzie wojny. Patryk Michalski pytał o zarzuty senatora Macieja Kopca wobec Roberta Biedronia. - Nie widzę autorytarnego układania list, biorę w tym udział, jeździłem po kraju i namawiałem ludzi, by kandydowali. Myślę, że w tych wypowiedziach bardziej chodzi o współpracę Nowej Lewicy i Razem. Koalicja Lewicy od 2019 r. trwa. Jeżeli ktoś by mnie zapytał, czy mamy pokłócić się miesiąc przed wyborami o jeden okręg wyborczy, to uważałbym to za głupie - stwierdził.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Wściekłość, smutek i łzy". Wicepremier padł ofiarą oszustwa
WIDEO

"Wściekłość, smutek i łzy". Wicepremier padł ofiarą oszustwa

Rano wicepremier Krzysztof Gawkowski poinformował, że padł ofiarą oszustwa przy zakupie samochodu. Stracił 100 tys. zł. Oryginalny samochód był we Francji, a jemu sprzedano podrobiony w Polsce egzemplarz. - To nie tylko wściekłość, to smutek i łzy - mówił polityk Lewicy w programie "Tłit". - To nie jest normalne, że z dnia na dzień traci się samochód, po który jedzie się do autoryzowanego salonu (po siedmiu miesiącach Krzysztof Gawkowski dowiedział się, że coś jest nie tak z jego samochodem - red.). Zapowiedziałem już, że zajmę się zmianami legislacyjnymi, żeby każdy obywatel mógł sprawdzić, czy gdzieś w Europie ktoś nie przebił numerów na ten sam wóz. Największe pretensje mam do autoryzowanego salonu. To jest dla mnie nienormalne, że nikt nie sprawdził, czy jest tożsamy numer VIN w tej samej marce. Jest dużo (takich przypadków). Będę zachęcał, żeby ludzie się do mnie zgłaszali, może potrzebny będzie pozew zbiorowy. Czuję się okradziony. 100 tys. zł to dla nas z żoną fortuna. Policja działała profesjonalnie, prokuratura też. Operacyjnie to odkryli. Samochód został zabrany na lawecie. Wiem, że legislacyjnie można dokonać zmian w prawie, które pozwolą obywatelowi sprawdzić czy jego samochód nie ma w Europie "bliźniaka". Jak sprawdzam mój numer VIN, to świeci się "na zielono" - dodał.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki