Leszek Miller (strona 8 z 35)

Nadal nie został uznany. Miller o Krajowym Planie Odbudowy
2:57

Nadal nie został uznany. Miller o Krajowym Planie Odbudowy

Krajowy Plan Odbudowy nadal nie doczekał się akceptacji Komisji Europejskiej a Polska nie poznała jeszcze nawet daty akceptacji dokumentu. Jak przekonywał Joachim Brudziński, "niektórzy unijni komisarze, w sposób nieodpowiedzialny, niemądry, próbując wywierać nacisk na rząd Polski (...) tak naprawdę działają na szkodę całej wspólnoty". O to, czy Polska rzeczywiście jest ofiarą nacisków zapytaliśmy w programie "Newsroom WP" byłego premiera Leszka Millera. - Nie, w żadnym razie. To jedynie dowód na to, że Unia nie chce rozdawać pieniędzy w ciemno. Chce mieć wpływ na to, jak są wydawane, czy nie są sprzeniewierzane, rozkradane i przeznaczane do celów politycznych - powiedział. Miller stwierdził, że w kontekście wypowiedzi Brudzińskiego warto przypomnieć, że już 22 kraje mają te plany zatwierdzone. - Przekazano już ponad 51 mld euro i warto zapytać, jak to się dzieje, że 22 kraje bez żadnych problemów uzyskały zatwierdzenie swoich Krajowych Planów Odbudowy, a Polska i Węgry nie - stwierdził. Miller przekonywał, że są uzasadnione podejrzenia "że pieniądze, które do Polski przypłyną, mogą być sprzeniewierzone bez wystarczająco silnej kontroli unijnej". - Przecież to nie jest nic nowego. Niedawno dowiedzieliśmy się z raportu NIK, że Fundusz Sprawiedliwości zawiadywany przez ministra Ziobrę, który miał służyć osobom pokrzywdzonym, tylko w 38 proc. został wykorzystany w ten sposób. Reszta poszła na cele, które nie mają nic wspólnego z tymże planem. Takie rzeczy jesteśmy w stanie widzieć codziennie - powiedział.
Miller przyznaje rację Morawieckiemu. "Diagnoza właściwa”
2:34

Miller przyznaje rację Morawieckiemu. "Diagnoza właściwa”

"Cel Łukaszenki jest jasny – otwarcie 'nowego szlaku' dla migracji arabskiej do Europy i destabilizacja sytuacji w całej Unii Europejskiej. Jasne jest także, że dla realizacji swoich celów w sposób instrumentalny wykorzystuje migrantów z Iraku, Syrii, Maroka i innych krajów" - napisał na swoim profilu na Facebooku premier Mateusz Morawiecki. Czy pochwali pan premiera Mateusza Morawieckiego i polski rząd za to, co robi przy polskiej granicy? - z takim pytaniem zwróciła się do byłego premiera, europosła Leszka Millera, gościa programu "Newsroom" WP, prowadząca program Agnieszka Kopacz. - W dużej mierze diagnoza pana premiera jest właściwa. Prezydent Łukaszenka postępuje podobnie jak prezydent Erdogan, który wcześniej za pomocą uchodźców szantażował Unię Europejską. Dzisiaj robi to Łukaszenka. Każdy, kto szantażuje władze za pomocą niedozwolonego transferu ludzi, jest terrorystą i tak trzeba traktować pana Łukaszenkę - stwierdził Leszek Miller. - To, że Łukaszenka zorganizował tzw. śluzę, przez którą chce przepychać migrantów, jest oczywiste, premier ma rację. Ale jest pytanie, czy środki zapobiegawcze są właściwe. Trzeba oczywiście chronić granicę, ale dwie kwestie według mnie są niedopuszczalne. Po pierwsze stan wyjątkowy tylko po to, by uniemożliwić obecność dziennikarzy, żeby opinia publiczna w Polsce mogła zapoznawać się tylko z jednym punktem widzenia, tym oficjalnym, tym rządowym. Po drugie minimalny udział, a do niedawna żaden udział, Frontexu, czyli unijnej organizacji, która jest powołana do ochrony granic. Te dwie kwestie są tak zorganizowane, żeby odciąć opinię publiczną od informacji - ocenił były premier, europoseł Leszek Miller.
Violetta Baran Violetta Baran
Leszek Miller krytykuje Włodzimierza Czarzastego. "Koalicja z PiS najbardziej intratna"
2:46

Leszek Miller krytykuje Włodzimierza Czarzastego. "Koalicja z PiS najbardziej intratna"

W sobotę odbędzie się konwencja Nowej Lewicy. Czy to Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń będą rządzić po wyborach w 2023 roku? - No tak twierdzą... Ten kongres, który ma się odbyć, symbolicznie kończy ponad trzydziestoletnią historię demokratycznej lewicy w Polsce. Bo to, co tam powstaje, nie ma z demokracją niczego wspólnego - ocenił w programie "Newsroom" WP europoseł Leszek Miller, były premier i były przewodniczący SLD. - To jest po prostu prywatny biznes pana Czarzastego, taki związek towarzysko-biznesowy, w którym rządzi się strachem, na zasadzie samowładztwa. Czarzasty mówił różne rzeczy. W czasie kampanii wyborczej mówił, że jak Lewica wejdzie do Sejmu, to PiS nie będzie rządzić. Otóż PiS rządzi w najlepsze - komentował były szef rządu. Prowadząca Agnieszka Kopacz dopytywała, czy ewentualna koalicja PiS-Lewica byłaby faktycznie możliwa. - Czarzasty tego nie mówi, ale to jest oczywiste. Jak pani zauważyła, on i jego koledzy bardzo atakują Platformę Obywatelską i Donalda Tuska. Atakują głównie dlatego, że to jest realny rywal PiS. Do momentu powrotu Tuska, oni zakładali, że PiS kolejną kadencję ma w zasięgu ręki. Przyszedł Tusk i okazało się, że może tak nie być. Tusk i Platforma stały się wrogiem Czarzastego, bo oni naprawdę zakładają, że koalicja z PiS jest dla nich najbardziej intratna - stwierdził Leszek Miller.
Wyrok TSUE. "Mateusz Morawiecki jest miękiszonem?". Leszek Miller odpowiada
4:38

Wyrok TSUE. "Mateusz Morawiecki jest miękiszonem?". Leszek Miller odpowiada

Komisja Europejska oświadczyła, że Polska ma miesiąc na zastosowanie się do wyroku TSUE ws. Izby Dyscyplinarnej. Czy polski rząd zamierza go wykonać? Czy premier Morawiecki jest - mówiąc językiem Zbigniewa Ziobry - "miękiszonem"? - Na to wygląda. Zdaje się, że premier Morawiecki przeczytał dokładnie orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE, jak i wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. I uznał, że dalsze brnięcie w ten upór, który ma dowodzić, że Polska jest poza europejskim obszarem prawnym i nie będzie uznawać orzeczeń TSUE, może się skończyć fatalnie - komentował w programie "Newsroom WP" europoseł Leszek Miller, były premier. - Jest jeszcze jeden bardzo poważny problem. Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska powinna podjąć stosowne kroki, nie pytając nikogo. A ona powiedziała, że zastanawia się, co zrobić i czeka na informacje od premiera. To jest ostateczny dowód na to, że w koncepcji Prawa i Sprawiedliwości polskie sądownictwo nie ma być niezawisłe, tylko ma być zależne od władzy wykonawczej. To jest coś niesłychanego, niespotykanego i ostatecznie dyskredytującego koncepcję zmian ustrojowych PiS-u. (...) Dochodzi jeszcze jeden mechanizm, który obowiązuje od 1 stycznia, mechanizm warunkowości finansowej, który może być zastosowany wobec Polski. Będzie to oznaczało, że te 700 mld złotych, o których mówi premier Morawiecki, zacznie topnieć i okaże się, że nie ma tych pieniędzy, bo zostaną zawieszone przez organy UE - oświadczył Miller.