kościół (strona 36 z 176)

O. Paweł Gużyński o Tadeuszu Rydzyku: chłopek-roztropek polskiego Kościoła
2
5:09

O. Paweł Gużyński o Tadeuszu Rydzyku: chłopek-roztropek polskiego Kościoła

O. Tadeusz Rydzyk w ostatnim wywiadzie dla tygodnika "Sieci" potępił pedofilię wśród duchowieństwa. Jednocześnie stwierdził, że temat ten jest wykorzystywany do walki z Kościołem. "Przede wszystkim idzie ogromna propaganda promująca wynaturzenia, rozwiązłość, grzech, łamanie przykazań. Gdy inni to robią, to idą pochwały, wspaniałe opisy, ktoś taki staje się celebrytą. Gdy popełni taki występek ksiądz, to już go mają" - opisywał. - To jest chłopek-roztropek polskiego Kościoła. Jego skuteczność bardzo często na tym polega, że on, nie obrażając oczywiście chłopów, to jest taki swojski chłop, który takie swojskie prawdy, spod budki z piwem, spod sklepu typu GS ludziom sączy - ocenił w programie "Newsroom" w WP o. Paweł Gużyński, dominikanin. Dodał, że jest przez to "ogromnym szkodnikiem w polskim Kościele". Prowadząca program Agnieszka Kopacz-Domańska przypomniała, że w tym samym wywiadzie o. Rydzyk mówił także o Unii Europejskiej, jego zdaniem "bezbożnej" i "niemieckiej". Zdaniem o. Gużyńskiego takimi wypowiedziami Rydzyk wyrządza "ogromną szkodę". - W tym kontekście potężnym skandalem jest to, że on ma tak potężnych promotorów wśród biskupów, bo to znaczy, że oni się z nim intelektualnie, moralnie i mentalnie zgadzają. To rysuje tragiczny obraz polskiego Episkopatu, skoro on ma takie plecy i może tę działalność prowadzić - dodał dominikanin. O. Gużyński zwrócił też uwagę na fakt, że Rydzyk uprawia ten sam rodzaj przekazu, który stosuje partia rządząca. - Na przykład tworzą taki mit swojskiej ludowej sprawiedliwości. W ten sposób niszczy się system sprawiedliwości w Polsce i sędziów. Bo też się odwołujemy do takich prostackich wręcz schematów myślowych: sędzia ukradł wiertarkę, to znaczy, że wszyscy sędziowie są bandytami, trzeba wszystko zmienić. Niestety, Rydzyk tak samo funkcjonuje i takie same półprawdy, ćwierćprawdy, głupoty sprzedaje. Niestety, ludziom to pasuje - stwierdził o. Paweł Gużyński.
Violetta Baran Violetta Baran

Odwrót Polaków od Kościoła. "Obraz absolutnie katastrofalny"

Odwrót od Kościoła katolickiego w Polsce trwa. Od początku 2020 roku o 9 pkt proc. spadła liczba Polaków, którzy co najmniej raz w tygodniu chodzą do kościoła (z 46 proc. do 37 proc.) – wynika z badania CBOS. Mateusz Ratajczak, prowadzący program "Newsroom" WP, zapytał ks. prof. Andrzeja Kobylińskiego z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego o główny grzech Kościoła, który powoduje, że Polacy nie chodzą na msze. - Są przyczyny zewnętrzne i wewnętrzne. Zewnętrzne to fakt, że Polska staje się typowo zachodnioeuropejskim społeczeństwem konsumpcji czy dobrobytu. To wszystko, co stało się w świecie zachodnim w ciągu ostatnich 50 lat, zaczyna być także udziałem naszego społeczeństwa. I są przyczyny wewnętrzne, które nakręcają spiralę galopującej ateizacji czy sekularyzacji polskiego społeczeństwa. To niekończące się skandale pedofilskie i obyczajowe. Internet jest wypełniony tymi treściami. Obraz Kościoła, biskupów i księży jest w przestrzeni medialnej w Polsce absolutnie katastrofalny - stwierdził ks. Kobyliński. Prowadzący program dopytywał duchownego, czy kondycja polskiego Kościoła jest rzeczywiście fatalna. - Trudno podejrzewać, żeby miliony ludzi w Polsce miały dysonans poznawczy i nie oceniały realnie tego, co się dzieje z Kościołem katolickim. (…) Kryzys jest bardzo głęboki, a dowodem na to z ostatnich dni są chociażby informacje dotyczące zamykania seminariów duchownych. Tego nie było w Polsce przez 500 lat - podkreślił ks. Kobyliński.

Ogromne problemy Kościoła w Polsce. "Można było przewidzieć, co się stanie"

Rezygnacja z niedzielnych mszy świętych i wypisywanie dzieci z nauki religii w szkołach to nie jedyne problemy, z jakimi mierzy się dziś Kościół katolicki w Polsce. Kard. Kazimierz Nycz przyznał, że również skala rozwodów i związków pozamałżeńskich "przerosła przewidywania Kościoła". O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy w programie "Newsroom" WP ks. prof. Andrzeja Kobylińskiego z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. - Mnie to nie zaskakuje. Wystarczyło obserwować Europę zachodnią w latach 80. i 90. XX wieku. Można też było patrzeć na konsekwencje skandali pedofilskich w innych krajach, by przewidzieć to wszystko, co stanie się w Polsce - stwierdził duchowny. Przytaczając przykład Warszawy, podkreślił, że w stolicy widocznych jest coraz więcej związków nieregularnych i nieformalnych. - Coraz częściej młodzi ludzie nie zakładają stałych związków. A ci, którzy decydują się na stały związek, coraz częściej wybierają związek cywilny i nie zawierają ślubu w kościele. Z tych zawartych w kościele i urzędach stanu cywilnego w Warszawie połowa dość szybko się rozpada - przyznał ks. Kobyliński. Na uwagę prowadzącego, że być może Polacy nie widzą przekonań moralnych w samym polskim Kościele i wypowiedziach hierarchów, ks. Kobyliński stwierdził, że "coraz częściej ludzie będą tworzyć swój światopogląd z pominięciem katolicyzmu".