"Słoiki zaczęły buzować". Ludzie mówią, co naprawdę dzieje się nad Odrą
- Kłamią, w żywe oczy kłamią. O Czarnobylu też nie mówili, teraz jest tak samo - pani Ela z Widuchowej nie kryje emocji. - Jak przeszło 50 lat tu mieszkam, to takiej tragedii nie było - dodaje pan Władysław z Górzycy. Mieszkańcom miasteczek i wsi wzdłuż Odry na spokojny sen nie pozwala fetor gnijących ryb i obawa o to, czy kiedykolwiek dowiedzą się, co zatruło ich rzekę. I czy kiedyś nad nią wrócą.
M. Szefer