jasna góra (strona 2 z 12)

Świętokradztwo na Jasnej Górze. O tych ponurych wydarzeniach się nie mówi
WIDEO

Świętokradztwo na Jasnej Górze. O tych ponurych wydarzeniach się nie mówi

W 1909 r. ludźmi wstrząsnęła informacja, że trzej paulini zbrukali klasztor na Jasnej Górze. Cały artykuł przeczytasz na portalu wielkahistoria.pl. Jak podaje serwis, duchowni okradli obraz Matki Boskiej z kosztowności i wotów. Szybko ustalono sprawców. Lista grzechów zakonników okazała się być dłuższa, a ponury epizod zaczął wychodzić na jaw. Wśród popełnionych na Jasnej Górze grzechów znalazły się także oszustwo, przekupstwo, fałszerstwo, a nawet morderstwo dokonane za murami sanktuarium. Najpierw zniknęły dwie korony, sukienka z perłami i dary od wiernych – złote zegarki, pierścionki, bransoletki i krzyże. Media i śledczy ustalili, że sprawcy musieli doskonale znać klasztor. W 1910 r. odbyła się ponowna koronacja obrazu. Niedługo po tym w rzece we wsi Zawady pod Częstochową wyłowiono sofę z ciałem mężczyzny. Ofiara zginęła od uderzeń siekierą, na ciele zamordowanego ujawniono także ślady po uduszeniu. W wyniku śledztwa okazało się, że zapakowaną w matę sofę przewoził z dorożkarzem po zakupie paulin Damazy Macoch. Sofę zatopiono w Warcie. Zakonnik poprosił, by dorożkarz milczał o tym nietypowym zleceniu i incydencie "dla dobra wiary chrześcijańskiej". Ofiarą ukrytą we wnętrzu sofy był Wincenty Macoch, brat stryjeczny ojca Damazego. Zakonnik uciekł z klasztornym służącym, ale szybko obaj zostali pojmani w Krakowie. W toku śledztwa okazało się, że Damazy korespondował z wdową po ofierze – Heleną Krzyżanowską. Policja połączyła wątki i również złapała ukrywającą się kobietę. Zeznania zatrzymanych pozwoliły policji na ujawnienie prawdy i rozwiązanie mrocznej zagadki z Jasnej Góry.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski
Liderzy PiS na Jasnej Górze. "Wiec polityczny"
WIDEO

Liderzy PiS na Jasnej Górze. "Wiec polityczny"

- Posłanie Kościoła nie jest posłaniem politycznym - mówił Jarosław Kaczyński podczas pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasnej Górze. Apelował o też zabieganie o każdego obywatela. - To wiec polityczny. To pokazuje patologię państwa, które zbudował PiS, w którym mamy sojusz tronu i ołtarza - komentował w programie "Tłit" współprzewodniczący Nowej Lewicy Robert Biedroń. - To, że Jarosław Kaczyński wykorzystuje Kościół do celów politycznych, nie jest niczym nowym, ale to, że Kościół po raz kolejny chce się dawać wykorzystywać w tej sprawie, jest w 2023 r. szokujące. Nie słyszałem reakcji Episkopatu na takie paktowanie. Powinno być odcięcie się. Episkopat reaguje często w absurdalnych sytuacjach, kiedy obywatele żądają zmian legislacyjnych lub kiedy kobiety wychodzą na ulicę (...). Przedstawiciele Episkopatu biorą udział w nagonce na osoby LGBT, ale gdy dotyczy to polityków pewnej opcji, nagle nic nie słyszą. O. Rydzyk czerpie z tego korzyści finansowe i polityczne. Ma nie tylko pieniądze, ale również swoich przedstawicieli w życiu politycznym. Jest całe grono polityków, którzy są (przez niego - red.) promowani, łącznie z Macierewiczem. Od lat o. Rydzyk wskazuje, na kogo głosować - mówił Biedroń. - Oni śpiewają "alleluja i do żłobu". To jest ich hasło wyborcze. Boją się oderwania od koryta. Mówię o PiS i o Kościele - dodał europoseł.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki