Jarosław Kaczyński (strona 81 z 380)

Działo się w Sejmie. Hołownia i Braun w akcji. Najlepsze momenty z wtorkowych obrad
WIDEO

Działo się w Sejmie. Hołownia i Braun w akcji. Najlepsze momenty z wtorkowych obrad

To był burzliwy dzień w Sejmie. W trakcie wtorkowego posiedzenia nad expose Donalda Tuska nie zabrakło emocji. Poranek należał jednak do Szymona Hołowni. - To nie jest "Żyleta" panie pośle Ozdoba i panie pośle Matecki. Będziemy budować stadiony, tam będzie dla was dużo miejsca, teraz jesteśmy w Sejmie - upominał marszałek Sejmu Hołownia, gdy posłowie PiS szydzili z nowego ministra sportu Sławomira Nitrasa. Swoje trzy grosze dorzucił natychmiast premier Donald Tusk, który akurat wygłaszał swoje expose. - Panie marszałku, nie wydaje mi się, aby pan minister Ozdoba zaryzykował kiedykolwiek pójście na "Żyletę" - rzucił Tusk, nawiązując do słynnej trybuny kibiców stadionu Legii Warszawa. - Panie pośle Gliński, Gwiazdka już niedługo, bo pan cały czas o tych ośmiu gwiazdkach. Jedna wystarczy niebawem – zripostował Szymon Hołownia okrzyki byłego ministra kultury Piotra Glińskiego. Po wystąpieniu Tuska nie brakowało uszczypliwych komentarzy ze strony politycznych oponentów. Posłowie Antoni Macierewicz z PiS oraz Marek Jakubiak z Kukiz’15 zarzucili Tuskowi szereg kłamstw. Padły oskarżenia związane z katastrofą smoleńską. Jednak emocje sięgnęły zenitu, gdy okazało się, że przed salą sejmową poseł Konfederacji Grzegorz Braun użył gaśnicy, by zgasić świece chanukowe. Wówczas prowadzącego obrady wicemarszałka Krzysztofa Bosaka natychmiast zmienił Szymon Hołownia, który po krótkiej dyskusji wykluczył Brauna z obrad, informując, że sprawa trafi do prokuratury za zakłócanie obrzędu religijnego na terenie kancelarii Sejmu. Gdy po skandalu z udziałem Grzegorza Brauna posłowie wrócili na salę sejmową, do akcji wkroczył były minister edukacji z PiS Przemysław Czarnek, który zarzucił Hołowni brak profesjonalizmu w prowadzeniu obrad. - Jest pan od prowadzenia obrad, a nie recenzowania wniosków formalnych posłów. Zwracam uwagę, że pan nie miał nic przeciwko Braunowi rano, kiedy miał antysemickie wyjazdy przeciwko premierowi Morawieckiemu. To jest skandal i to jest pański skandal panie marszałku - rzucił zdenerwowany Czarnek, kilkukrotnie przy tym zakrzykując Hołownię z mównicy.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Hołownia bez litości dla Kaczyńskiego. "To było chamstwo"
WIDEO

Hołownia bez litości dla Kaczyńskiego. "To było chamstwo"

- To było chamstwo, to było coś, co nie powinno mieć miejsca. To był akt agresji, bezsilnej agresji. Powiedziałem, że ma opuścić mównicę, powiedziałem, że wstydzę się za jego zachowanie - skomentował słowa Kaczyńskiego marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Po wyborze Donalda Tuska na premiera i odśpiewaniu hymnu, prezes PiS Jarosław Kaczyński wszedł bez trybu na mównicę i nazwał Tuska "niemieckim agentem". Reporter WP Patryk Michalski porozmawiał o całej tej sytuacji we wtorek z Szymonem Hołownią na kilka chwil przed expose lidera Koalicji Obywatelskiej. Zdaniem polityka Polski 2050 właśnie taka będzie teraz narracja PiS, ponieważ Kaczyński i jego politycy nie mogą pogodzić się z porażką, czego przykładem jest poseł Suski. - Poseł Suski dziś rano udzielił wywiadu, komentując to, co działo się we wczorajszym głosowaniu. Powiedział, że Hitler też doszedł do władzy w demokratycznym głosowaniu i że czeka nas Kulturkampf - rzucił Hołownia. Marszałek Sejmu podkreślał, że zachowanie prezesa PiS można "skwitować tylko w jeden sposób". - To jest po prostu żałosne - powiedział. Dodając w pewnym momencie, że nadszedł koniec obrzucania się oskarżeniami o "ruskich czy niemieckich agentach", ponieważ teraz najważniejszy jest powrót Polski na właściwe tory polityki - Do ciężkiego licha, to jest Polska, której chcemy dla naszych dzieci i nie pozwolimy mu dłużej już wikłać jej w tego typu sporach - spuentował Hołownia.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Patryk Michalski Patryk Michalski