Trwa ładowanie...
d39n3jr
Temat

jan piekło

"Przemoc i okrucieństwo". Były ambasador o obozach w Rosji
09-04-2022 10:55

"Przemoc i okrucieństwo". Były ambasador o obozach w Rosji

Były ambasador RP w Ukrainie Jan Piekło odniósł się w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski do porównań rosyjskiej inwazji na Ukrainę z tym, co się działo w Jugosławii. - Przemoc i okrucieństwo są wspólnym mianownikiem - powiedział. - Tam też powstały obozy filtracyjne, coś na kształt obozów koncentracyjnych. Tam również, jak Mariupol, oblegane było Sarajewo - dodał były ambasador. Jan Piekło zaznaczył, że działania Rosji uprawniają do tego, aby nazwać ten kraj bandyckim. - Tego rodzaju zachowania (Rosjan na wojnie - przyp. red.) kwalifikują się do postępowania karnego - podkreślił gość WP.

"Całkowicie niegodne". Były ambasador o zachowaniu Konfederacji
07-04-2022 20:25

"Całkowicie niegodne". Były ambasador o zachowaniu Konfederacji

- Jest to zachowanie przykre i całkowicie niegodne - powiedział w programie "Newsroom" WP były ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło, komentując zachowanie niektórych polityków, którzy głosują przeciwko konfiskacie majątku rosyjskich oligarchów. - Powinniśmy solidarnie wspierać sankcje i doprowadzić do tego, że Rosja zostanie odcięta. Wszystkie formalne więzi z cywilizowanym światem zostaną przecięte, bo to jedyny sposób na to, by sytuacja w Rosji się zmieniła - dodaje były ambasador. W jego ocenie doprowadzi to do sytuacji, w której sami rosyjscy obywatele poczują wpływ sankcji i dojdą do wniosku, że "im się to nie opłaca". - Chiny uważnie patrzą na to jak słabnie Putin, co się w Rosji dzieje i jak działają sankcje, licząc na to, że być może im się to nie opłaca i bardziej opłaca im się handlować z Zachodem - dodaje dyplomata.

To oni są najbardziej bezwzględni w armii rosyjskiej. "Trzon okrucieństwa"
07-04-2022 09:34

To oni są najbardziej bezwzględni w armii rosyjskiej. "Trzon okrucieństwa"

- Trzon bezwzględnego okrucieństwa armii rosyjskiej to są kontraktowcy z grupy Wagnera. Co do kadyrowców, to jest zupełnie coś innego - okrutnego i jak się okazuje mało skutecznego na polu walki. Bandytyzm w takim sensie, że żołnierze są zajęci plądrowaniem, niszczeniem, co nie sprzyja temu, by osiągnąć skutecznie cele taktyczne czy strategiczne, wojskowe - mówił w programie "Newsroom" WP były ambasador RP w Ukrainie Jan Piekło. - To, co robi Rosja, jest łamaniem konwencji genewskiej, łamaniem wszelkich zasad cywilizacyjnych. To jest bandyterka. To jest kraj bandycki, który wypowiada wojnę Ukrainie, wypowiada wojnę światu - podkreślił. - Sławne słowa o tym, że nie ma takiego kraju jak Ukraina, że Ukraińcy to są Rosjanie, tylko nie do końca rozumieją, że są Rosjanami, więc trzeba ich wyzwolić - to ma charakter paranoiczny. Trudno jest nam to zrozumieć, ponieważ jesteśmy przyzwyczajeni do logicznego liberalnego myślenia w kategoriach, które są nieprzystawalne do czegoś, co tam powstało. To do złudzenia przypomina rodzenie się ideologii nazistowskiej w hitlerowskich Niemczech przed wybuchem II wojny światowej - ocenił Piekło.

NATO gwarantem pokoju w Ukrainie? Były ambasador tłumaczy
18-03-2022 21:08

NATO gwarantem pokoju w Ukrainie? Były ambasador tłumaczy

Według brytyjskiego dziennika "Financial Times" na stole negocjacyjnym między Kijowem a Moskwą mają znajdować się gwarancje pokojowe ze strony USA, Wielkiej Brytanii i Turcji. - Ukraińcy nie mają powodu, żeby wierzyć w takie gwarancje - komentował w programie "Newsroom" WP Jan Piekło, były ambasador RP w Ukrainie. - Było już memorandum budapeszteńskie, które miało gwarantować Ukrainie bezpieczeństwo. Znalazły się na nim podpisy Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. To jest uzasadniony powód, żeby w takie gwarancje nie wierzyć. Jeżeli ktoś miałby być gwarantem takiego bezpieczeństwa, to może być to tylko i wyłącznie NATO. Ale jak na razie trwa wojna, a NATO ciągle nie jest stroną konfliktu. Czekamy - wskazywał dyplomata. Prowadzący Mateusz Ratajczak dopytywał, czy Rosja nie wykorzystuje negocjacji, aby przygotować się do eskalacji konfliktu. - Mam takie wrażenie, że Władimir Putin cały czas chce zniszczyć państwowość ukraińską. Ona mu przeszkadza, bo społeczeństwo rosyjskie może chcieć w pewnym momencie pójść za przykładem Pomarańczowej Rewolucji czy Euromajdanu. Tu kluczowym czynnikiem byłoby zachowanie się Chin, które delikatnie dają światu do zrozumienia, że nie są zainteresowane bezpośrednim wsparciem Władimira Putina. (...) Zdaje się, że im się ta pomoc nie opłaca - podsumował Piekło.

Ukraina odda Krym i Donbas? "Myślę, że to nierealne"
17-03-2022 13:28

Ukraina odda Krym i Donbas? "Myślę, że to nierealne"

Jaką ofertę może mieć Ukraina dla Rosji? - pytany był, w kontekście planowanej kolejnej tury rozmów pokojowych, w programie specjalnym WP były ambasador RP w Ukrainie Jan Piekło. - Ukraińska wersja, z tego, co wiemy, pozostaje cały czas taka sama. To jest bezwzględne wycofanie wszystkich wojsk rosyjskich z terytorium Ukrainy. Wtedy można negocjować. Myślę, że jest to warunek, którego Ukraina nie odpuści. Były spekulacje, co z Krymem, z republikami doniecką i ługańską, ale myślę, że ten pierwszy warunek jest warunkiem niepodważalnym - stwierdził. Co z roszczeniami terytorialnymi Rosji ws. Krymu i Donbasu? - Rosja może sobie w tej kwestii mówić, co chce. Zgodnie z prawem międzynarodowym zarówno Krym, jak i republiki doniecka i ługańska to są tereny ukraińskie. Trudno, żeby w sytuacji zwycięstw i skutecznego oporu Ukraina stwierdziła: oddajemy wam to, chcemy pokoju. Myślę, że to jest nierealne - ocenił Piekło. Były ambasador pytany był również o żądania Rosji ws. demilitaryzacji Ukrainy i zachowania jej neutralności. Przypomniał, że dążenie do członkostwa w UE i w NATO jest wpisane do ukraińskiej konstytucji. - To by więc wymagało zmiany konstytucji. Żeby dokonać takiej zmiany, procedura jest bardzo długa. Niekoniecznie byłoby to bardzo popularne w tej chwili. Nastroje ukraińskie są pozytywne, odnoszone są zwycięstwa, Ukraina nie uległa. Władze ukraińskie nie zaryzykowałyby w tej chwili pójścia w tym kierunku - ocenił Piekło.

d39n3jr
Rosja próbuje wciągnąć Białoruś w wojnę? "Łukaszenka boi się tego jak ognia"
17-03-2022 09:31

Rosja próbuje wciągnąć Białoruś w wojnę? "Łukaszenka boi się tego jak ognia"

Na terenie Białorusi widziano wybuchy. Miało do nich dojść w wielu miejscowościach, w tym również przy granicy z Ukrainą. Białoruskie źródła prorządowe twierdzą, że to tylko wojskowe ćwiczenia. Co na to były ambasador RP w Ukrainie Jan Piekło? - To próba wciągnięcia Białorusi w bardziej jawne, skuteczniejsze poparcie Rosji w Ukrainie. Łukaszenka boi się tego jak ognia, bo to jest równoznaczne z tym, że on może mieć jeszcze większe kłopoty wewnątrz kraju - komentował w programie specjalnym WP. Piekło podkreślił, że Białorusini "ani nie mają potężnej armii, ani nie mają takiej armii, w której panowałby duch jedności, która by chciała razem z Rosją walczyć z Ukraińcami". - To jest bardzo poważny problem. Nie przeceniałbym roli Białorusi w tym konflikcie - oznajmił. Czy Białorusini mogą się znowu zbuntować, jak po wyborach? - To by był bardzo interesujący scenariusz. Nie jest to wykluczone. Tym bardziej, że zarówno Cichanouska, jak i inni liderzy opozycji białoruskiej, protestują przeciwko temu, co robi Łukaszenka, przeciwko - przynajmniej politycznemu - wspieraniu Putina - stwierdził Piekło.

Wyjazd Kaczyńskiego i Morawieckiego do Kijowa. "To ruch bardzo potrzebny"
15-03-2022 10:09

Wyjazd Kaczyńskiego i Morawieckiego do Kijowa. "To ruch bardzo potrzebny"

Premier i prezes PiS mają spotkać się w Kijowie z Wołodymyrem Zełenskim. Towarzyszą im premierzy Czech i Słowenii. - To ruch, na który do tej pory nie potrafili się zdobyć przywódcy zachodniej Europy - ocenił w rozmowie z WP Jan Piekło, były ambasador w Kijowie. - Mocny, symboliczny gest - stwierdził poseł KO Paweł Kowal. Jego zdaniem ta wizyta powinna zbliżyć Ukrainę do Unii.

Eksperci o wojnie na Ukrainie. Piekło mówi o nowej fazie walk, ale Radziejewski nie ma złudzeń
25-02-2022 16:04

Eksperci o wojnie na Ukrainie. Piekło mówi o nowej fazie walk, ale Radziejewski nie ma złudzeń

Gośćmi specjalnego wydania programu "Newsroom" WP byli między innymi Jan Piekło, były ambasador RP w Kijowie, a także Bartłomiej Radziejewski, dyrektor Nowej Konfederacji. Piekło ocenił, że wojna na Ukrainie "powoli wkracza w nową fazę". - Powoli zaczyna się wojna partyzancka. Zacznie się nękanie przeciwnika, przecinanie jego kanałów komunikacyjnych i transportowych z żywnością i paliwem, rozpoczną się ataki sabotażowo-dywersyjne. To może być bardzo trudne dla Rosjan - ocenił. - Największe problemy dla Putina spowoduje reakcja rosyjskiego społeczeństwa. Kilkanaście tysięcy ludzi wyszło wczoraj na ulice dużych rosyjskich miast. Nie boją się protestować, mimo że liderzy opozycji siedzą w więzieniach, mimo że grożą im bardzo ostre represje. Są to znaki, że coś się przełamuje, coś nowego się dzieje w Rosji. Ja nie mam może przesłanek, ale uważam, że Rosjanie będą musieli się po prostu szybko z Ukrainy wycofywać - stwierdził. Bardziej realistyczny był Radziejewski. - Dla wszystkich zorientowanych w kwestiach Ukrainy od początku było jasne, że będzie ona walczyć sama. I dalej musi walczyć sama. Nikt jej wojskowo nie pomoże, nie licząc ewentualnej pomocy logistycznej, wywiadowczej, sprzętowej. Nie będzie wojsk zachodnich na Ukrainie, ani żadnych innych - podkreślił dyrektor Nowej Konfederacji. Zaznaczył też, że chociaż sympatyzuje z Ukrainą, to jest zwolennikiem chłodnej analizy. - Ukraina ma bardzo małe szanse w starciu z Rosją. Putin dysponuje przytłaczającym potencjałem pod każdym właściwie względem i wedle wszelkiego prawdopodobieństwa wygra tę wojnę. I prawdopodobnie wygra ją dosyć szybko - ocenił. - Co gorsze, nie tylko nie ma w ogóle mowy o żadnej zachodniej pomocy wojskowej dla Ukrainy, ale również poważniejszych sankcjach zachodnich – i gospodarczych, i politycznych – wobec Rosji. Te ruchy Zachodu, które dotychczas zobaczyliśmy, są niemrawe i żałosne - zaznaczył Radziejewski.

Były ambasador Polski w Kijowie: Putin jest owładnięty paranoją nienawiści
21-02-2022 21:53

Były ambasador Polski w Kijowie: Putin jest owładnięty paranoją nienawiści

- Putin pokazał tym wystąpieniem, że jest owładnięty paranoją nienawiści w stosunku do Ukrainy. Słuchając go, skojarzyły mi się przemówienia Adolfa Hitlera - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Jan Piekło, były ambasador RP w Kijowie, komentując wieczorną decyzję rosyjskiego prezydenta o uznaniu dwóch republik, w Doniecku i Ługańsku, a potem wydaniu rozkazu wojskom rosyjskim, aby wkroczyły na terytorium Ukrainy.

Fala uchodźców ze Wschodu w Polsce. Były ambasador RP na Ukrainie o realnym scenariuszu
16-02-2022 13:59

Fala uchodźców ze Wschodu w Polsce. Były ambasador RP na Ukrainie o realnym scenariuszu

Polski rząd przygotowuje się na możliwą falę uchodźców z Ukrainy po ewentualnej agresji Moskwy na Kijów. Wojewodowie wydali samorządom polecenie przygotowania miejsc pomocy dla możliwej fali migrantów. - Jeżeli dojdzie do ataku to fala uchodźców z Ukrainy zapewne dotrze do naszego kraju. Polska o tym rozmawia z rządem ukraińskim, przygotowuje się do tego - powiedział w programie "Newsroom WP" Jan Piekło, były ambasador RP na Ukrainie. - W Polsce mieszka i pracuje ok. 1,5 mln obywateli Ukrainy, którzy w tej sytuacji na pewno gdzieś będą chcieli przyjść z pomocą swoim rodakom. Liczymy tutaj też na pomoc międzynarodową, na pomoc Unii Europejskiej i ONZ – dodał Jan Piekło. Sygnały o wsparciu i pomocy dla Ukraińców płyną od polskich samorządów. Burmistrzowie i prezydenci miast przygotowują listy miejsc, do których kierowani mogliby być uchodźcy. Większość miejsc dotyczy placówek oświatowych. Wśród takich miast jest Warszawa. Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski 15 lutego spotkał się z merem Kijowa Witalijem Kliczką, zapewniając go o wsparciu z Warszawy.

d39n3jr
Jan Piekło: Zachód sobie pograł z Putinem. To może być początek nowego rozdania w kwestii Ukrainy
16-02-2022 11:32

Jan Piekło: Zachód sobie pograł z Putinem. To może być początek nowego rozdania w kwestii Ukrainy

Były ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło, goszcząc w programie “Newsroom” WP, mówił o wojnie informacyjnej pomiędzy Zachodem a Rosją. - Myślę, że to właściwie świat zachodni trochę sobie pograł z Putinem. [Prezydent Rosji] jest mocno zdezorientowany i nie bardzo wie, jakie ma w tej chwili wykonać ruchy. Skoro Amerykanie puścili w obieg informację, że 16 lutego ma zostać zaatakowana Ukrainę, to jest zupełnie zrozumiałe, że akurat w ten dzień Putin nie może wykonać tej inwazji. Bo to by było tak, jakby to było planowane przez Amerykanów. Więc Zachód, a konkretnie Amerykanie, zaczynają używać tej samej taktyki co Rosja, czyli dezinformacji przeciwnika - ocenił dyplomata. Piekło stwierdził, że nie należy dać się zwieść pozornie koncyliacyjnemu tonowi wypowiedzi Kremla z ostatnich dni. - Ja podejrzewam, że Rosjanie szukają w tej chwili nowego pomysłu [w kwestii Ukrainy]. Może szykują piętrową prowokację - mówił. - Nie sądzę, żeby Rosjanie w tej chwili zrezygnowali z tego, co zdążyli już zrobić, czyli mobilizacji ogromnej militarnej siły na granicy Ukrainy. Gdyby w tej chwili te wojska rzeczywiście zostały rozpuszczone, czy po prostu znowu znalazłyby się w miejscach swojego stałego garnizonowania, to wtedy Putin byłby postrzegany przez elitę na Kremlu jako człowiek słaby, który nie jest w stanie dotrzymać słowa. Więc to nie jest koniec rozgrywki [wokół Ukrainy]. To jest dopiero albo środek, albo początek nowego rozdania - stwierdził Piekło.

Jan Piekło: prowokacja w Donbasie jest prawdopodobna. Rosjanie mogą powtórzyć manewr z Gruzji
16-02-2022 09:55

Jan Piekło: prowokacja w Donbasie jest prawdopodobna. Rosjanie mogą powtórzyć manewr z Gruzji

Jan Piekło, były ambasador RP na Ukrainie, mówił w programie “Newsroom” WP, że Rosja może przeprowadzić “interwencję militarną” na Ukrainie, ale “niekoniecznie w skali, o jakiej do tej pory się mówiło”. Podkreślił, że działania Putina mają już dla Ukrainy konkretne skutki. Zwrócił uwagę na fakt ucieczki kapitału z tego kraju. - To leży w interesie Kremla i to jest takie powolne dławienie ukraińskiej gospodarki - zaznaczył. Piekło przestrzegł przed możliwymi prowokacjami ze strony Rosji, zwłaszcza wokół Donbasu. - Stamtąd wycofała się część personelu zajmującego się monitoringiem [sytuacji na froncie pomiędzy separatystami a wojskami ukraińskimi], między innymi Amerykanie. To powoduje, że powstaje pewna próżnia, którą mogą wypełnić albo wojska ukraińskie - i wtedy to zostanie potraktowane jako prowokacja, na którą Rosjanie muszą odpowiedzieć - albo wypełnią ją Rosjanie - spekulował dyplomata. Podkreślił, że "Putin ma obecnie na swoim biurku wiele możliwości" rozegrania takiej sytuacji. Zaznaczył, że obecnie wariant prowokacji w Donbasie jest najbardziej prawdopodobny. - Tym bardziej, że, jak wiemy, Duma przegłosowała ustawę o uznaniu samozwańczych Republik Donieckiej i i Ługańskiej. Jeżeli Putin je podpisze, będziemy mieli taką sytuację, jaka była w Gruzji po 2008 roku, kiedy powstały dwie separatystyczne republiki, które Rosja uznała, czyli Abchazja i Południowa Osetia - wyjaśnił. - Putin będzie chciał użyć tych republik do tego, żeby stworzyć pewną sytuację, która by mu sprzyjała. Czyli przy pomocy porozumień mińskich wprowadzić te republiki do ustroju ukraińskiego państwa i spowodować, że one będą w stanie kontrolować politykę międzynarodową Kijowa, czyli na przykład możliwości członkostwa w NATO i Unii Europejskiej - ocenił.

"Putin nadal prowadzi swoją grę". Były ambasador RP w Kijowie nie ma wątpliwości
08-02-2022 15:10

"Putin nadal prowadzi swoją grę". Były ambasador RP w Kijowie nie ma wątpliwości

Napięcie na linii Zachód - Rosja w sprawie Ukrainy nie słabnie. W kręgach dyplomatycznych mówi się, że jednym ze scenariuszy, który chciałby zrealizować Władimir Putin, jest "finlandyzacja" Kijowa. Wspominały o tym m.in. francuskie media, po spotkaniu rosyjskiego przywódcy z Emmanuelem Macronem. Zdaniem byłego ambasadora RP w Kijowie Jana Piekło, pomysł podporządkowania Ukrainy w samej Rosji nie cieszy się zbyt wielkim poparciem.

Były ambasador RP na Ukrainie ujawnia list do Andrzeja Dudy. Pisze o "niezręcznej sytuacji"
04-02-2020 06:31

Były ambasador RP na Ukrainie ujawnia list do Andrzeja Dudy. Pisze o "niezręcznej sytuacji"

Napisał go w lipcu 2019 r. Teraz były ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło ujawnił list do prezydenta Andrzeja Dudy. Przyznał, że nigdy nie otrzymał odpowiedzi.

Rosja. Rząd podał się do dymisji. Były ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło: to świadczy o desperacji
15-01-2020 17:04

Rosja. Rząd podał się do dymisji. Były ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło: to świadczy o desperacji

- To wygląda na plan, który pozwoliłby w jakiś sposób Putinowi formalnie zarządzać czymś, co mu się marzy - tak dymisję rosyjskiego rządu komentuje były ambasador Polski na Ukrainie Jan Piekło. Jego zdaniem Miedwiediew nie zostanie na lodzie, a prezydent Rosji może zawalczyć o "nowy twór" na mapie świata.

d39n3jr
Kolejny list otwarty do prezydenta. Bronią ambasadora Polski na Ukrainie
22-12-2018 18:17

Kolejny list otwarty do prezydenta. Bronią ambasadora Polski na Ukrainie

Polscy eksperci, przedsiębiorcy czy dziennikarze apelują do Andrzeja Dudy o nieodwoływanie Jana Piekły. Pod listem otwartym w tej sprawie podpisało się 45 osób. "Ten czas jest trudny dla relacji polsko-ukraińskich. Konsekwencje dziś trwających procesów będą miały wpływ na lata" - czytamy.

Ambasador Piekło odwołany. "Był za miękki wobec Kijowa"
20-12-2018 14:08

Ambasador Piekło odwołany. "Był za miękki wobec Kijowa"

Ambasador w Kijowie Jan Piekło został odwołany ze swojej funkcji. Według rozmówców WP z kręgów rządowych, Piekło był "zbyt miękki" wobec Ukraińców. Jego następcą będzie wiceszef MSZ Bartosz Cichocki, który zasłynął z kontrowersyjnych wpisów na Twitterze.

Prezydent odwołał dwóch ambasadorów: z Ukrainy i Korei Północnej
19-12-2018 22:59

Prezydent odwołał dwóch ambasadorów: z Ukrainy i Korei Północnej

Prezydent Andrzej Duda odwołał z dniem 31 stycznia Jana Piekłę ze stanowiska ambasadora Polski na Ukrainie. Postanowienie o tym zostało opublikowane w Monitorze Polskim. W tym samym czasie odwołany ze stanowiska ambasadora w Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej został Krzysztof Ciebień.

Ostre słowa ambasadora. "Użyteczni idioci kierują nas w ręce Rosji"
11-12-2017 15:44

Ostre słowa ambasadora. "Użyteczni idioci kierują nas w ręce Rosji"

Polski Ambasador na Ukrainie Jan Piekło skomentował relacje łączące Polskę i Ukrainę. - W obu państwach istnieją pewne marginalne grupy, które chcą zepsuć relację między krajami, ku uciesze Rosji - twierdzi dyplomata.

Ukraina wzywa polskiego ambasadora. Wręczono notę z ostrzeżeniem
07-08-2017 21:09

Ukraina wzywa polskiego ambasadora. Wręczono notę z ostrzeżeniem

Wizerunki Ostrej Bramy w Wilnie i Cmentarza Orląt Lwowskich, autonomicznej części cmentarza Łyczakowskiego, znalazły się w projekcie polskich paszportów. Jak dowiedziała się Wirtualna Polska, już we wtorek litewski MSZ wezwał do siebie zastępcę ambasadora Grzegorza Poznańskiego. Teraz podobny krok uczyniła Ukraina, przekazując ambasadorowi Janowi Piekło notę protestacyjną. "Działania władz w Warszawie będą miały negatywny wpływ na stosunki dwustronne" - ostrzeżono.

d39n3jr
Jan Piekło ambasadorem na Ukrainie? MSZ nie widzi problemu, Kukiz'15 ma wątpliwości
21-07-2016 13:05

Jan Piekło ambasadorem na Ukrainie? MSZ nie widzi problemu, Kukiz'15 ma wątpliwości

• Jan Piekło ma 20-letnie doświadczenie w budowaniu stosunków polsko-ukraińskich - uważa MSZ
• Ziółkowski: ma dobre kontakty z wpływową diasporą ukraińskąji
• Tomasz Rzymkowski (Kukiz'15): ta osoba niszczy dobre imię Polski

d39n3jr
d39n3jr
Więcej tematów