Jacek Kurski (strona 5 z 38)

Poseł PiS o słowach Kurskiego. Opowiada dowcip o TVN
WIDEO

Poseł PiS o słowach Kurskiego. Opowiada dowcip o TVN

- Przekonują pana słowa Jacka Kurskiego, który w jednym z ostatnich wywiadów stwierdził, że to za jego czasów telewizja była potężna i obiektywna? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski zwrócił się do gościa programu "Tłit" w WP, posła PiS Marcina Horały. - Zgadzam się połowicznie z panem Jackiem Kurskim, to znaczy TVP była rzeczywiście potężna, miała bardzo dużą oglądalność, wielokrotnie większą niż ta obecna, bezprawnie przejęta przez obecną władzę. Natomiast nie była obiektywna, sprzyjała ówczesnej władzy, tak jak obecna sprzyja obecnej władzy - odparł Horała. - Była to jednak sytuacja lepsza niż obecnie. Dlaczego? Dlatego że przez lata, w wyniku systemu koncesyjnego i bardzo sterowanej transformacji, która zaczęła się gdzieś przy Okrągłym Stole, wszystkie polskie media, większe, bogatsze, sprzyjały jednej stronie sporu politycznego. Więc to, że pojawił się pewien balans i pojawiło się duże medium, które z sympatią traktuje drugą stronę, sprzyjało pluralizmowi. Każdy mógł zagłosować pilotem, wybrać to, co mu bardziej odpowiada, co mu się podoba i poznać różne punkty widzenia - dodał. - Ale TVP nie powinna opowiadać się tylko po jednej ze stron - zauważył prowadzący. - Jeżeli mamy w Polsce taką strukturę rynku medialnego, że jest 80 - 90 proc. w jedną stronę i 10 proc. w drugą, to jeżeli TVP, która zajmuje 10 proc., podzieli się tymi sympatiami, to będzie 85 proc. do 15 proc. Przyzna pan, że to dalej jest nierównowaga i to ze szkodą dla demokracji - ocenił poseł PiS. Dodał, że TVP po 1989 roku zawsze sprzyjała rządzącym. - Jeśli tak nie było, to tylko chwilowo, ze względu na przesunięcie w kadencji pewnych władz. Teraz już wszystkie media są za rządem, jak w tym słynnym dowcipie, że w TVN po wyborach zbiera się redakcja i mówią: "słuchajcie, nie może być tak, że my ciągle atakujemy rząd i chwalimy opozycję. Od teraz, od 13 grudnia, będziemy atakować opozycję i chwalić rząd". Nie bądźmy dziećmi, wiemy, jak to w Polsce wygląda - stwierdził poseł PiS Marcin Horała.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
Kamiński, Kurski, Obajtek w PE? "To będzie gorszące"
WIDEO

Kamiński, Kurski, Obajtek w PE? "To będzie gorszące"

9 czerwca odbędą się wybory do Europarlamentu. Robert Biedroń w programie "Tłit" WP podkreślał, że dla Lewicy ważne jest, żeby "przekonać ludzi do tej wizji Europy, która będzie bezpieczna, stabilna" i "nie będzie rozsadzana przez konie trojańskie Putina, jakimi są Orban, Kaczyński, Morawiecki i inni". Prowadzący zwrócił się do współprzewodniczącego Nowej Lewicy, mówiąc, że prawdopodobnie będzie się on witał w Parlamencie Europejskim z m.in Danielem Obajtkiem, Mariuszem Kamińskim, czy Jackiem Kurskim. - Nie czekam z niecierpliwością, to będzie gorszące - stwierdził gość programu. Tłumaczył, że tam pracują ludzie kompetentni, którzy chcą coś zrobić dla Europy, a nie będą korzystali ze złotych spadochronów. Gość programu powiedział, że widział tę drużynę PiS-u w Parlamencie Europejskim. - Począwszy od tego, że oni ani be, ani me, ani kukuryku w żadnym języku nie są w stanie powiedzieć (…). Politykę, żeby uprawiać skutecznie, nie uprawia się tylko i wyłącznie za pomocą nadętych przemówień, jak ma to miejsce w przypadku polityków PiS-u. - stwierdził Biedroń. -Jakie funkcje pełnią politycy PiS-u w Parlamencie Europejskim? Zero - powiedział gość programu. Dodał, że w PE potrzeba takich ludzi jak Lewica, która ma wpływ na stery Unii Europejskiej. - A PiS idzie po co? PO to, żeby tylko zarabiać w euro, chociaż tego euro się najczęściej brzydzą - powiedział europoseł.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul