Donald Tusk (strona 293 z 380)

Apel Donalda Tuska. Mocna odpowiedź z rządu PiS
6:31

Apel Donalda Tuska. Mocna odpowiedź z rządu PiS

- Oczekuję od polskiego rządu i polskiego prezydenta natychmiastowych działań na rzecz budowy konsensusu zgody narodowej wokół tych problemów - oświadczył szef PO Donald Tusk. To reakcja na sytuację na granicy polsko-białoruskiej, gdzie od kilkunastu dni koczuje kilkudziesięciu cudzoziemców. Co na to wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda (PiS)? - W tej sprawie jest zgoda narodowa. Rząd i większość Polaków nie chce narażać bezpieczeństwa państwa oraz obywateli, narażać się na niekontrolowaną imigrację osób bez weryfikacji, bez procedury, z naruszeniem prawa europejskiego. Jedyny brak zgody w tej sprawie wynika z absurdalnego zachowania kolegów pana Donalda Tuska, posłów, którzy robią z siebie ludzi niepoważnych, w krótkich spodenkach, biegając z kabanosami i pizzą przy granicy z Białorusią. Jeśli mógłbym o cokolwiek apelować, to o to, by Donald Tusk swoich kolegów trochę poskromił i doprowadził ich do pionu. Cała reszta, Polacy i rząd, rozumie tę sytuację. Tutaj żadnych apeli nie potrzeba, tym bardziej Donalda Tuska, który masę imigrantów chciał wpuścić do Polski - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Waldemar Buda podkreślił, że "nie widzi dobrych intencji w takich oświadczeniach". - Jak się mówi w apelu o jedność narodową dziesięć razy "zły rząd", to nie ma w tym dobrych intencji. Jak się chce powiedzieć coś jednoczącego, to się mówi: zostawmy to, co było, spróbujmy działać wspólnie, pokazuję pewien kierunek - wskazał. - Był taki moment, żeby pokazać, jak poważnym się jest i jak poważnie chce się rozmawiać. Zamiast po kabanosy i pizzę należało wtedy przyjść i rozmawiać. Jak mieliśmy front dyskusji z KE, jak mieliśmy dyskusje z attaché białoruskim, jak organizowaliśmy pomoc humanitarną, ewakuację z Kabulu. To był moment na dyskusję. Wtedy posłowie opozycji i Donald Tusk albo byli na urlopie, albo robili rzeczy niepoważne - kontynuował wiceminister. - Stanęliśmy na wysokości zadania. Pytanie do Tuska: czy jego środowisko stanęło na wysokości zadania? Czy kupno kabanosów i pizzy to było to, na co ich było stać? - podsumował. Pytany o możliwość spotkania z opozycją, odparł, że "to decyzja premiera Mateusza Morawieckiego". - Uważam, że dialog jest potrzebny. Nawet jak rozmówcy są niepoważni, trzeba dawać im szansę - argumentował Buda.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje
Donald Tusk o "lex TVN" autorstwa PiS: powrót do komunistycznych wzorców
4:59

Donald Tusk o "lex TVN" autorstwa PiS: powrót do komunistycznych wzorców

W całej Polsce odbywają się protesty przeciwko "lex TVN". W Warszawie na manifestacji pojawił się Donald Tusk. - Nawet nie macie pojęcia, jaka to jest ulga zobaczyć takie twarze w tak smutnym dniu: twarze radosne, ludzi wierzących w sienie, wierzących w to, że zakłamanie, strach, nienawiść i pogarda nie muszą zapanować na naszej ziemi i tu w Polsce - mówił Tusk, przyznając, że debiutuje w nowej roli jako "przemawiającego na spotkaniu ludzi dobrej woli z ruchów społecznych, aktywistów, którzy nie zawsze czują miętę do partii politycznych". - Dzisiaj, i wasza obecność jest tego najlepszym dowodem, dzisiaj w Polsce wzbiera fala ludzi, którzy nie będą patrzyli na siebie nieufnie, bo mają przed sobą wielki cel. Bo wiedzą, że tylko razem, tylko z pełną energią będziemy w stanie przeciwstawić się tej złej fali. Fali pogardy, fali nienawiści, fali kłamstwa – oświadczył Donald Tusk, który odczytał również oświadczenie PO ws. "lex TVN". - Rząd PiS przygotował nowelizację ustawy medialnej, której celem jest powrót do komunistycznych wzorców. Wzorców jednolitych mediów, jednego przekazu, jednej propagandy. To system, które celem jest zapewnienie bezkarności rządzącym. Wyjęcie władzy spod jakiejkolwiek społecznej kontroli, by ludzie pozbawieni wiedzy o jej nieprawościach pozostali bezradni i bezwolni. Stwierdzamy, że każdy zamach na niezależność i pluralizm mediów, jest jednocześnie zamachem na podstawy polskiej demokracji, podstawy wolności obywatelskich oraz wartość prawdy w życiu publicznym - mówił Tusk.
Opcje