Donald Tusk (strona 161 z 380)

Nie wejdą do rządu, ale liczą na Tuska. "Polska się zmieniła"
WIDEO

Nie wejdą do rządu, ale liczą na Tuska. "Polska się zmieniła"

Partia Razem współtworzy klub Lewicy, ale nie będzie współtworzyć rządu. - Było jasne, że 15 października Polacy wybrali zmianę i chcą, by złe rządy PiS odeszły do przeszłości. Poprzemy nowy rząd, ale nie zdecydowaliśmy się do niego wejść. Zależało nam na kilku sprawach, jak społeczne budownictwo mieszkaniowe. Byliśmy gotowi wejść do rządu i wziąć za to odpowiedzialność przy gwarancji 1 proc. PKB na to budownictwo. Tak samo Marcelina Zawisza mogła zostać ministrą zdrowia, ale postawiliśmy sprawę jasno: by uzdrowić ochronę zdrowia, potrzebne jest 8 proc. PKB. Niestety, nie udało się tego uzyskać, więc nie mogliśmy wziąć odpowiedzialności za działki, które nas interesowały. Jeżeli będą dobre rzeczy, a już są, bo były kwestia in vitro i finansowanie pielęgniarek, to za tymi rzeczami głosujemy i będziemy proponować swoje rozwiązania, ale pewnie zdarzą się sytuacje, że rozjedziemy się z większością rządową - komentował w programie "Tłit" poseł Maciej Konieczny. Czy wierzą, że Donald Tusk będzie bardziej otwarty na lewicowe postulaty, niż w czasach, gdy po raz pierwszy był premierem? - Donald Tusk ma rząd koalicyjny i będzie musiał się dogadywać. Polska też się zmieniła i oczekiwania ludzi się zmieniły. Donald Tusk, mam nadzieję, odebrał lekcję europejskiej polityki, która pod względem polityki społecznej i praw pracowniczych jest czymś innym niż to, co proponował pierwszy rząd PO - dodał.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Chwilowy rząd Morawieckiego. PiS buduje nowy mit
WIDEO

Chwilowy rząd Morawieckiego. PiS buduje nowy mit

PiS utrudnia powołanie rządu Donalda Tuska - ocenił w programie "Newsroom WP" politolog prof. Tomasz Słomka. - Czyni to, firmując cząstkowe raporty, które nie rekomendują powoływanie Tuska na funkcje publiczne, ale też rękami prezydenta, który stwierdził, że zgodnie z wyimaginowaną tradycją chce powołać premiera, który arytmetycznie wygrał wybory, ale nie ma zdolności koalicyjnej. Nie twierdzę, że pan prezydent złamał Konstytucję. Zapomniał, że obok czegoś, co można nazwać dobrym zwyczajem, są reguły systemu rządów. Jeżeli mamy system parlamentarno-gabinetowy, to wyłania się rząd z większości. Urzędujący prezydent, gwarant stabilności państwowej, po przeprowadzeniu konsultacji zdobywa informacje, że jest większościowa koalicja, powinien przystąpić do działań, by powołać większościowy rząd. Zachował się trochę inaczej. Mamy zatem okres przejściowy - komentował. Politycy PiS coraz częściej używają porównań do rządu Jana Olszewskiego. - Uważam, że można w tym kontekście użyć określenia "budowanie mitu". Nie odniósłbym tego do kultywowania dorobku rządu Jana Olszewskiego, ale swoisty mit na życie PiS-u w opozycji, się rodzi. Drugi element to wyraźne ustawienie się w kontrze do Unii Europejskiej. Ugodowym elementem mitu jest rząd Morawieckiego, który ma dobre chęci, program zbudowany na elementach zaczerpniętych od partii opozycyjnych, ale nie będzie mu dane działać dla dobra Polski - ironizował ekspert.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki