cyberbezpieczeństwo (strona 3 z 5)

WIDEO

Kaczyński o płaceniu gotówką. Jest komentarz ministra PiS

Jarosław Kaczyński przyznał, że obawia się likwidacji płatności gotówkowych. Mówił o zagrożeniu ze strony rosyjskich cyberataków oraz o osobach starszych, które nie korzystają z kart płatniczych. "Taki człowiek siedzi tu przed państwem" - mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości podczas spotkania z sympatykami. O tę wypowiedź lidera partii rządzącej Mateusz Ratajczak pytał w programie "Newsroom" WP ministra Janusza Cieszyńskiego odpowiedzialnego w rządzie za cyberbezpieczeństwo. - Możliwości w zakresie dokonywania gotówką płatności na wysokie kwoty zostały ograniczone. Takich płatności nie można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu. To naturalne działanie, które ma na celu ograniczenie szarej strefy. To nie dotyczy konsumenckiego obrotu. Takie postulaty w światowej dyskusji się pojawiają, to nie jest nic nowego. Myślę, że w Polsce dopóki rządzi Prawo i Sprawiedliwość, takie rozwiązania nie zostaną wprowadzone - powiedział Janusz Cieszyński. - Ryzyko zawsze istnieje. Jeżeli ktoś mówi, że nie ma ryzyka cyberataku na jakikolwiek system, to nie mówi prawdy. Praca ekspertów na rzecz cyberbezpieczeństwa polega na tym, żeby temu zapobiegać, żeby skutki były jak najmniejsze - dodał. Czy groźba cyberataków powinna skłonić seniorów do ubankowienia? - Są znacznie ważniejsze problemy niż wzrost ubankowienia. Myślę, że Polska jest jednym z liderów, jeśli chodzi o dostęp do usług bankowych w Europie. Ja zajmuję się cyfryzacją usług publicznych. Naszym celem nigdy nie powinna być stuprocentowa cyfryzacja, bo może są osoby, które nie są do tego przekonane. Pan prezes Jarosław Kaczyński jest przekonany do tego, że cyfryzacja jest ważna. Miałem okazję z nim o tym rozmawiać. To oczywiste, że dla Polski cyfryzacja jest szansą - stwierdził minister Cieszyński.
Afera z Pegasusem. Gen. Różański: przyzwyczailiśmy się już do kłamstw
WIDEO

Afera z Pegasusem. Gen. Różański: przyzwyczailiśmy się już do kłamstw

MON powołuje pełnomocnika ds. zintegrowanego systemu łączności i informatyki. Czy ten urząd jest nam potrzebny? - Jestem zwolennikiem prostej tezy - niech każdy robi swoje. Jeśli minister powołuje swojego pełnomocnika, to ja bym zadał pytanie: co robią wiceministrowie, co robią dyrektorzy departamentów. Przecież jest też departament, który jest odpowiedzialny za kwestie informacyjne, mamy oficera, który odpowiada za utworzenie wojsk cybernetycznych. Powoływanie kolejnej osoby to jest uciekanie od odpowiedzialności - stwierdził w programie "Newsroom" w WP gen. Mirosław Różański. - Wymiar bezpieczeństwa i w ogóle cyberprzestrzeni jest niezwykle ważny i nabiera coraz większego znaczenia. Przez powołanie kolejnej instytucji i kolejnego pełnomocnika tego problemu nie rozwiążemy. Do tego powinien być wytypowany jeden z wiceministrów - dodał. Pytany o to, czy premier Mateusz Morawiecki mógł nie wiedzieć o tym, że polskie służby mają system Pegasus, ponieważ początkowo twierdził, że doniesienia o nim to "fake newsy", odparł, że "najgorsze jest to, że przyzwyczailiśmy się już do kłamstw". - Wiceminister Skurkiewicz też twierdził, że takiego systemu nie mamy. Dwa dni później premier Kaczyński ogłosił, że taki system jest. Minister Skurkiewicz nikogo publicznie nie przeprosił za swoje kłamstwo. W stosunku do premiera nieraz były takie sytuacje, które kończyły się nawet wyrokami sądów, które kazały prostować przekaz premiera. Myślę, że wysoko niepokojące jest to, że akceptujemy to, że politycy nie mówią prawdy. W normalnym układzie w stosunku do takich osób byłyby wnioski o dymisję albo o sprostowanie. A tu mamy do czynienia z sytuacją, że nie do końca wiemy, kiedy premier mówi prawdę, a kiedy mówi to, co akurat przygotowali mu ludzie od PR - dodał gen. Mirosław Różański.