WAŻNE
TERAZ

Sprawa Izabeli z Pszczyny. Jest decyzja sądu

Bronisław Komorowski (strona 5 z 63)

Zbigniew Ziobro pozywa Donalda Tuska. Komorowski: Kaczyński zawsze miał z nim kłopoty
WIDEO

Zbigniew Ziobro pozywa Donalda Tuska. Komorowski: Kaczyński zawsze miał z nim kłopoty

Czy po powrocie Donalda Tuska czeka nas kolejna wojna polsko-polska? - Polityka też jest domeną emocji i zawsze była. Ważne jest to, jak się te emocje ujawniają. Jeszcze raz chciałem zwrócić uwagę na to, w jaki sposób swoje emocje ujawnia Donald Tusk, a w jaki Jarosław Kaczyński. Donald Tusk nikogo nie obraził, nie użył żadnych wulgarnych słów - stwierdził gość programu "Tłit" były prezydent Bronisław Komorowski. Przypomniał też słowa Jarosława Kaczyńskiego o "zdradzieckich mordach", które padły z sejmowej mównicy w kierunku opozycji. - Nie sądzę, by cokolwiek zmieniło się w polskiej polityce na gorsze - dodał były prezydent. Przyznał jednak, że zapewne wkrótce zostaną przeciwko Donaldowi Tuskowi "wytoczone ciężkie armaty, kolubryny propagandy". Prowadzący program zwrócił uwagę, że pierwsze takie armaty wytoczył już Zbigniew Ziobro, który zapowiedział pozew przeciwko Donaldowi Tuskowi. Nowy szef PO miał zniesławić ministra sprawiedliwości i jego małżonkę podczas niedzielnej konferencji prasowej. - Za każdym razem, gdy na pierwszej linii frontu walki z opozycją stawał Zbigniew Ziobro, to zawsze się to kończyło katastrofą Prawa i Sprawiedliwości - odparł Komorowski. - Z Ziobro zawsze były kłopoty i miał te kłopoty Jarosław Kaczyński. Myślę, że ponownie Zbigniew Ziobro szykuje całej koalicji rządzącej kłopoty, bo podanie Donalda Tuska do sądu będzie zawsze oceniane. A czy pan Ziobro, minister sprawiedliwości i prokurator generalny nie jest tu stroną i czy stronniczo nie oddziałuje na sądy, które już z trudem bronią swojej niezależności od władzy wykonawczej? I drugie pytanie, czy nie jest tak, że pan Ziobro tworzy w ten sposób dodatkową trybunę, którą Donald Tusk będzie umiał świetnie wykorzystać, żeby wypunktować i Ziobrę, i całą koalicję rządową, za różne, coraz liczniejsze grzechy - dodał Bronisław Komorowski.
Komorowski o uchwale sanacyjnej PiS: strzelili sobie samobója
WIDEO

Komorowski o uchwale sanacyjnej PiS: strzelili sobie samobója

W sobotę uczestnicy Kongresu PiS podjęli uchwałę sanacyjną. Na jej podstawie rodziny polityków PiS nie mogą zasiadać w spółkach Skarbu Państwa z wyjątkiem "nadzwyczajnych sytuacji życiowych". O nepotyzmie w partii mówił także wiele podczas swoich przemówień Jarosław Kaczyński. - Jarosław Kaczyński potwierdził to, o czym od dawna mówiła opozycja, że PiS ma mistrzostwo świata w obsadzaniu swoimi wszystkich miejsc w polskiej gospodarce. Nigdy się jeszcze tak nie zdarzyło, jak za rządów PiS-u, by wszędzie były żony, córki, synowie i szwagrowie - stwierdził gość programu "Tłit" były prezydent Bronisław Komorowski. - Była taka debata w Sejmie, podczas wotum nieufności dla premiera Morawieckiego, gdy poseł Cezary Tomczyk wypunktował i wskazał palcem pana posła z PiS-u, panią poseł z PiS-u i mówiąc, gdzie ich współmałżonkowie są zatrudnieni mimo braku kwalifikacji - tłumaczył ruch Kaczyńskiego były prezydent. - Ja widziałem, jakie to wrażenie zrobiło na posłach PiS. Myślę, że zrobiło również wrażenie na Jarosławie Kaczyńskim. Oni nie mogli tego zbagatelizować, bo ta informacja o nieprawdopodobnym zjawisku nepotyzmu poszła także za pośrednictwem telewizji publicznej, która musi transmitować obrady Sejmu. Poszła także do wyborców PiS - dodał Komorowski. Jego zdaniem Tusk wygrał w weekend starcie z Kaczyńskim dwa do zera. - Bo Kaczyński musiał się tłumaczyć, a Tusk atakował - stwierdził. Oceniając samą uchwałę sanacyjną były prezydent stwierdził, że "PiS strzelił sobie samobója". - Ta uchwała jest funta kłaków niewarta - ocenił. - Kto będzie oceniał, że jakieś okoliczności są nadzwyczajne? Rozumiem, że pan Sasin będzie oceniał - dodał Bronisław Komorowski.
Violetta Baran Violetta Baran
Bronisław Komorowski o Rafale Trzaskowskim. "Powinien odebrać pewną naukę"
WIDEO

Bronisław Komorowski o Rafale Trzaskowskim. "Powinien odebrać pewną naukę"

- Rafał Trzaskowski jest politykiem młodszej generacji, ma jeszcze przed sobą dużo czasu i długą perspektywę polityczną. Niewątpliwie powinien odebrać pewną naukę z tego, co się wydarzyło. Po pierwsze, że trzeba chcieć zawalczyć o przywództwo, po drugie - zrobić to w odpowiednim momencie - stwierdził w programie "Tłit" w WP były prezydent Bronisław Komorowski. Tak odniósł się do pytania prowadzącego program, że nie wszyscy w PO są zachwyceni powrotem Donalda Tuska. Jedną z takich osób ma być Rafał Trzaskowski. - To nie przekreśla szans Rafała Trzaskowskiego na przyszłość, ma w sobie taką iskrę bożą, która podoba się młodym wyborcom, młodym aktywistom PO. To jest ogromny kapitał polityczny - ocenił gość programu "Tłit". Zdaniem Komorowskiego Donald Tusk będzie w stanie wykorzystać kapitał Trzaskowskiego, dając mu także "jakiś rodzaj satysfakcji". Prowadzący program zapytał także gościa o jego słowa sprzed kilku tygodni. "Rafał Trzaskowski ma klucz do PO, Szymon Hołownia do liderowania na opozycji" - stwierdził wówczas Bronisław Komorowski. - Jeśli chodzi o Rafała Trzaskowskiego, to on miał ten klucz, ale już go nie ma - odparł były prezydent. - Dzisiaj klucz do PO ma już tylko Donald Tusk - dodał. Mówiąc o Szymonie Hołowni stwierdził, że "dostał dużo do przemyślenia". - Między innymi to, że ma albo mocnego konkurenta, albo mocnego partnera. Według mnie to jeszcze za wcześnie, by stwierdzić, że Hołownia utracił pozycję lidera sondażowego czy moralnego na opozycji - ocenił Bronisław Komorowski.
Violetta Baran Violetta Baran