bogdan góralczyk

Spór USA z Chinami? "Świat nie jest dostatecznie duży"
WIDEO

Spór USA z Chinami? "Świat nie jest dostatecznie duży"

Amerykańska sekretarz stanu Janet Yellen po wizycie w Pekinie przyznała, że "świat jest dostatecznie duży na dwa mocarstwa". - To ładne słowa i dyplomatyczne. Mamy niewątpliwie zderzenie supermocarstw. Administracja Joe Bidena doszła do wniosku, że w czasie kampanii wyborczej konfrontacja z Chinami byłaby bardzo przeciwskuteczna. Gdyby Chińczycy naprawdę wstrzymali swój eksport, Amerykanie mieliby kłopoty - mówił w programie "Newsroom" WP prof. Bogdan Góralczyk. - To byłoby wywrócenie gospodarcze obecnej administracji oraz przyjście do władzy republikanów. Równocześnie mówi się o wizycie chińskiego ministra spraw zagranicznych w USA. Zaczęli ze sobą rozmawiać i to dla świata dobrze, bo jeśli by te dwa kolosy ostro ze sobą walczyły, wszyscy byśmy na tym cierpieli. Świat nie jest dostatecznie duży, bo Chiny i Indie mające po 1,4 mld mieszkańców, chcą mieć "American lifestyle". Ta planeta jest już dla nas za mała. Chiny i Indie są coraz bardziej trzecioświatowe. Ogromne upały są nie tylko w Polsce. W północnych Chinach temperatury dochodzą teraz do 50 stopni Celsjusza. Zaczęło się szaleństwo. Bez USA, Chin i Indii nic w tej sprawie nie zrobimy, nawet gdyby wszyscy Polacy przeszli na alternatywne źródła energii. Wreszcie jest strategia niemiecka wobec Chin, którą Polacy powinni przeczytać, ponieważ 30 proc. naszego handlu to handel z Niemcami, a wiele naszych produktów trafia do Niemiec, by być reeksportowane do Chin. Począwszy od polskiej słynnej żubrówki, którą młode pokolenie Chińczyków pije, sądząc, że pije wódkę niemiecką - dodał.
Adam Janczewski Adam Janczewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Kto zwycięży wojnę? Ekspert nie wspomniał ani o Ukrainie, ani o Rosji
WIDEO

Kto zwycięży wojnę? Ekspert nie wspomniał ani o Ukrainie, ani o Rosji

Prof. Bogdan Góralczyk z Uniwersytetu Warszawskiego został zapytany o stanowisko Chin w stosunku do inwazji Rosji na Ukrainę. - Siedzą na górze i obserwują walczące tygrysy, ponieważ ten ukraiński pokazał wolę walki - powiedział politolog w programie specjalnym WP. - Teraz następuje niesamowicie ciekawa zmiana w chińskich mediach - oznajmił ekspert. - Otóż w chińskich mediach chińskojęzycznych tej wojny praktycznie nie pokazują. A jeśli już, to mówią o akcji wojskowej, kryzysie w Ukrainie, ale nie wojnie. Natomiast chińskie media anglojęzyczne lub obcojęzyczne przez pierwszy tydzień powielały propagandę kremlowską, a w tej chwili mają już swoich bardzo dobrych reporterów we Lwowie, czy na granicy polsko-ukraińskiej i przedstawiają obiektywne relacje z tego, co się dzieje i uwzględniają stanowisko w pierwszej kolejności Ukrainy - dodał. Rozmówca WP zaznaczył również, że Chiny się umacniają. - Chiny są jednym mocarstwem na globie, włączając także ONZ, jedynym czynnikiem, który może realnie wpłynąć na Władimira Putina - podkreślił prof. Góralczyk. - Zwycięzcą tej wojny, coraz bardziej to widzimy, będą z jednej strony Chiny, z drugiej strony Stany Zjednoczone - wytłumaczył specjalista. - Wracamy do podstawowego zagadnienia: jak się ułożą relacje, stosunek sił między stanami Zjednoczonymi i Chinami po tej wojnie, bo obydwa podmioty po tej wojnie wyjdą wzmocnione - podsumował gość WP.
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
"Problem" z Orbanem. Prof. Bogdan Góralczyk tłumaczy
WIDEO

"Problem" z Orbanem. Prof. Bogdan Góralczyk tłumaczy

- Węgry niestety są po stronie Putina i Rosji. To jest ten problem. Są jedynym państwem, gdzie elity rządzące prezentują w swoich mediach stanowisko rosyjskie. To bardzo, bardzo nas różni - mówił w programie specjalnym WP prof. Bogdan Góralczyk (Uniwersytet Warszawski). Przypomniał, że 3 kwietnia na Węgrzech odbędą się wybory. Jak mówił Góralczyk, kluczowe, ponieważ po raz pierwszy od 12 lat, gdy Orban niepodzielnie rządzi, połączyła się cała opozycja. - Do wojny wyniki sondaży mówiły, że Orban wygra. (…) W czasie wojny sytuacja się zmieniła. Teraz jest równowaga w sondażach, z lekką przewaga Fideszu. Zdecydują działania wojenne, jak one będą się rozgrywały. Propaganda węgierska, która jest całkowicie w rękach rządowych, pokazuje, że nie ma wojny, jest destabilizacja, są uchodźcy. Jest stanowisko putinowskie - tłumaczył Góralczyk. Czy Węgry są koniem trojańskim Rosji w UE? - Niektórzy zaczynają tak mówić. Węgrzy nie zgadzali się na stacjonowanie wojsk natowskich na ich terytorium, potem na przesyłanie przez ich terytorium zbrojenia i sprzętu na teren Ukrainy, w przeciwieństwie do Polski. Także będziemy mieli debatę na temat tego, jak się Węgry zachowują, ale dopiero po tych wyborach. Tam wybór jest zasadniczy - czy linia otwarcia na wschód, czy powrotu na zachód - podkreślił gość WP. - Wszystkich, łącznie z Orbanem, niezmiernie zaskoczyło, że Zachód tak bardzo się zjednoczył. Zachód rozumiany i jako UE, i jako świat atlantycki, czyli Europa Zachodnia z USA. To jest dla Orbana ogromne wyzwanie - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
W co grają Chiny? Prof. Bogdan Góralczyk wyjaśnia
WIDEO

W co grają Chiny? Prof. Bogdan Góralczyk wyjaśnia

- Chiny były podwójnie zaskoczone. Po pierwsze nie były przygotowane na skalę i rodzaj agresji, czego dowodem pierwszy tydzień w ich wypowiedziach, które były nieskoordynowane - raz mówiono o integralności terytorialnej, drugi raz, że to nie jest inwazja (...). Drugie ogromne zaskoczenie, że Zachód tak niebywale się zjednoczył, że prezentuje - poza Viktorem Orbanem - wyraźnie jednolity front - mówił prof. Bogdan Góralczyk (Uniwersytet Warszawski) w programie specjalnym WP. Jak podkreślił, "następuje w błyskawicznym tempie odbudowa USA jako przywódcy Zachodu, co dla Chin w dalszej perspektywie jest problemem". - Mamy sytuację nową. Na naszych oczach narodził się, w strasznych bólach, w krwawej walce, naród ukraiński. Nawet Ukraińcy mówiący po rosyjsku czują się częścią tego narodu. To jest nowa jakość - podkreślił Góralczyk. Jak tłumaczył, w interesie Chin nie jest główne założenie Putina, by scalić wszystkie ziemie ruskie. - Oni woleliby mieć Federację Rosyjską i niezależną Ukrainę. Ten konflikt gra na rzecz Chin. Rosja wyjdzie z niego osłabiona, bardziej skazana na wolę i znaczenie Chin. Nie jest natomiast w interesie Chin sprzedawanie broni Rosji, tym bardziej, żeby ona leżała na deskach. Jaki to wtedy sojusznik, jakie wsparcie dla Chin w najważniejszym starciu, jakim jest nowa zimna wojna w stosunkach z USA? To jest, to wsi, to wyskoczy z jeszcze większą siłą po tym konflikcie - podsumował Góralczyk.
Natalia Durman Natalia Durman