Barbara Nowacka (strona 10 z 20)

Spięcie o Ukrainę w debacie. Natychmiastowa odpowiedź Nowackiej
WIDEO

Spięcie o Ukrainę w debacie. Natychmiastowa odpowiedź Nowackiej

Jednym z tematów #debatykobiet w Wirtualnej Polsce były ostatnie napięcia w stosunkach Warszawy i Kijowa związane z embargiem na zboże z Ukrainy. Kandydatka Konfederacji zapytała w związku z tym Barbarę Nowacką o stosunek do polskiego rolnictwa. - Pani poseł, czemu w czasie kampanii udajecie, tak jak PiS czy PSL, że bronicie polskiego rolnictwa, tworzycie agrokluby, wciągacie Kołodziejczaka na listy - zaczęła Anna Bryłka z Konfederacji. - Dlaczego wobec tego w 2022 roku w PE głosowaliście za otwarciem rynku polskiego i europejskiego na niekontrolowany import artykułów produktów z Ukrainy? Jaki jest wasz stosunek do tego tematu, czyli importu? - to jedno pytanie, a drugie: Jaki stosunek macie do wejścia Ukrainy do UE i jak chcecie rozwiązać konflikt o zboże? - zapytała. Nowacka zareagowała natychmiast. - Dobrze, że zadała pani to pytanie wspólnie, bo często nie widzi się połączenia między jednym i drugim - stwierdziła. - My jesteśmy zwolennikiem tego, żeby Ukraina była bezpieczna i jak najszybciej została włączona w struktury UE, bo to również zapewni bezpieczeństwo i nam, i Ukrainie. Natomiast musimy pamiętać o interesach Polski i polskich rolników - odpowiedziała "jedynka KO" z Gdyni. Nowacka stwierdziła, że negocjacje z Ukrainą będą trwać, a w najbliższych latach zboże z Ukrainy powinno trafiać na "naturalne dla siebie rynki zbytu - Azji, Afryki i Ameryki Południowej". Posłanka przypomniała także, że to rządy PO-PSL pomogły zdobyć rolnikom "gigantyczne subwencje". - Dzisiaj doskonale wiemy, że obecny rząd również przez swoją antyunijną politykę zablokował dostęp rolnikom do dobrej przyszłości. My pomożemy i w tych inwestycjach, i zabezpieczymy polskich rolników przed niekontrolowanym przepływem zboża - podsumowała.
Tomasz Waleński Tomasz Waleński
Bezpieczeństwo Polski. #debatakobiet bez PiS. Nowacka wytłumaczyła dlaczego
WIDEO

Bezpieczeństwo Polski. #debatakobiet bez PiS. Nowacka wytłumaczyła dlaczego

Bezpieczeństwo Polski to obecnie jeden z najważniejszych tematów według Polaków. Jakie działania kandydatki partii politycznych w #debaciekobiet WP uważają za najważniejsze? W studiu zabrakło przedstawicielki Prawa i Sprawiedliwości. – Nie dziwię się, że nie ma przedstawicielki PiS. Przecież musiałaby opowiedzieć o 250 tys. wiz i nielegalnym handlu, który odbył się w czasach ich rządów - powiedziała Barbara Nowacka z KO. - Nie można rozdzielać gospodarki od bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego. Polska musi mieć także silne sojusze. Odbudujemy sojusze europejskie, odbudujemy sojusz z USA. Wróg jest jeden – dodała. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy przyznała, że ważne są sojusze w Europie i NATO oraz silna armia budowana nie na przymusowym poborze. - Konieczne jest poprawienie relacji z UE i USA, ale także z Ukrainą. Kolejną kwestią jest bezpieczeństwo energetyczne. Nie należy tego elementu pomijać – podkreśliła w swoim wystąpieniu Joanna Mucha z Trzeciej Drogi. Anna Bryłka z Konfederacji mówiła o bezpieczeństwie żywnościowym i gospodarczym. Przedstawicielka tej partii zabrała głos w kwestii zwiększenia dostępu do broni palnej. - Polska jest najbardziej rozbrojonym krajem w UE. Nie chcemy dopuścić broni do każdego, kto będzie chciał. Chcemy uprościć uzyskiwanie pozwoleń - stwierdziła kandydatka Konfederacji. Swój głos w kwestii bezpieczeństwa zabrała także Urszula Barbara Krawczyk z Bezpartyjnych Samorządowców, podkreślając konieczność odbudowy służb specjalnych. – Pozycja naszego kraju na arenie międzynarodowej powinna być mocna – deklarowała gościni #debatykobiet w WP.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski
Posłanka nie wiedziała, gdzie ma patrzeć. Pytanie za pytaniem
WIDEO

Posłanka nie wiedziała, gdzie ma patrzeć. Pytanie za pytaniem

Temat aborcji wywołał prawdziwą lawinę błyskawicznych pytań i natychmiastowych odpowiedzi. Rozpoczęła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy. - Wiele nas łączy po stronie demokratycznej opozycji, jeżeli chodzi o prawa kobiet, ale jedna rzecz nas różni i jest to warte wyeksponowania - stwierdziła. - Jedyne referendum w sprawie aborcji, to jest referendum, które kobieta w toalecie nad testem ciążowym przeprowadza sama ze sobą. Przywrócimy Polkom wybór. Jeśli kobieta chce przerwać ciążę, to do 12. tygodnia bez podawania przyczyny, bez konsultacji z psychologiem, szefem, księdzem czy kimkolwiek, powinna mieć do tego prawo - podkreśliła, wywołując do odpowiedzi Joannę Muchę. - Uważam, że takie stawianie sprawy jest myśleniem życzeniowym. Mamy ten problem, że prezydent Duda będzie dalej prezydentem i nie podpisze ustawy liberalizującej prawo aborcyjne. W związku z czym jedyną drogą i jedyną szansą na zmianę prawa aborcyjnego będzie referendum - dodała. Na jej słowa zareagowała natychmiast Barbara Nowacka z KO, która stwierdziła, że "Trzeciej Drodze brak słuchu i nie słyszy tego, co się działo w 2020 roku i tego, co dzisiaj mówią kobiety". Kandydatka KO jednoznacznie opowiedziała się za natychmiastową zmianą prawa. Kończąc swoją wypowiedź, Nowacka zapytała jeszcze Muchę o jej stosunek do in vitro. - In vitro w pełni refinansowane z budżetu. Nie mamy tutaj najmniejszych wątpliwości - odpowiedziała natychmiast posłanka Trzeciej Drogi. Swoją kontrę zgłosiła wtedy Urszula Barbara Krawczyk z Bezpartyjnych Samorządowców. - Aborcja w żaden sposób nie powinna być tematem dyskusji kogokolwiek. Jestem przeciwko referendum - stwierdziła kategorycznie. Głos powrócił do Joanny Muchy. - To powinna być suwerenna decyzja kobiety. Państwo nie powinno się w to wtrącać. Problem jednak jest taki, że dzisiejsze prawo nie pozwala na to, żeby to była suwerenna decyzja kobiety - zakończyła wymianę zdań.
Tomasz Waleński Tomasz Waleński
Nowacka grzmi i uderza w Giertycha. "Co on wyprawia"
WIDEO

Nowacka grzmi i uderza w Giertycha. "Co on wyprawia"

- Będę kandydował w najbliższych wyborach do Senatu - ogłosił Roman Giertych. Co prawda nie w ramach Paktu Senackiego, ale chciałby mieć poparcie opozycji. - Czy Roman Giertych ma pani poparcie? - z takim pytaniem do posłanki Koalicji Obywatelskiej Barbary Nowackiej zwrócił się Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit" w Wirtualnej Polsce. - Ja z dużym zaskoczeniem i zdumieniem, które nie było pozytywne, zobaczyłam, że nagle pan Roman Giertych ogłasza się sam. Jeżeli ktoś się uważa za demokratę i słyszy o pakcie demokratycznym do Senatu, który jest negocjowany, to rozumiem, że zamierza w tym pakcie brać udział, a nie go łamać, zanim on jeszcze został dopięty - odparła Nowacka. - Co więcej, jeśli mówimy o prawach człowieka, wolnościach i prawach kobiet, to start, który się zaczyna od wygryzienia kobiety, która jest senatorką z tego regionu - pani Jadwigi Rotnickiej - i ogłasza, że chce tam startować po raz kolejny, jest pokazem takiej patriarchalnej siły, arogancji i złamaniem Paktu Senackiego - dodała. - Jestem głęboko poruszona tym, że mówiąc tyle o demokracji i potrzebie odsunięcia PiS od władzy, Roman Giertych swój start ogłasza wbrew demokratycznym zasadom i realnie wspierając PiS. Na takiego kandydata ja nie będę pracować ani nikt w Inicjatywie Polskiej - stwierdziła posłanka KO. Na pytanie, czy apeluje do byłego lidera LPR, żeby się wycofał, odparła: "Nie wiem, czy jest sens apelować do Romana Giertycha". - Ja apeluję do ludzi, żeby mieli odrobinę refleksji, co on wyprawia - dodała. - Jeżeli Roman Giertych jest wojownikiem, to niech powalczy sobie w Nowym Sączu albo w innym trudnym okręgu. A tak, to widać, że jest to człowiek, który marzy o powrocie do władzy - stwierdziła Nowacka, nawiązując do wpisu europosła Radosława Sikorskiego.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Posłanka ostro o "lex Tusk". "Jedna rzecz mnie dziwi"
WIDEO

Posłanka ostro o "lex Tusk". "Jedna rzecz mnie dziwi"

Jakie przełożenie na kampanię będzie miał podpis prezydenta Andrzeja Dudy pod ustawą o powołaniu Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022? Ta komisja, złożona z ludzi nominowanych w dużej mierze przez władze, będzie mogła "orzekać", choć od orzekania są sądy, eliminację z życia publicznego - z takim pytaniem do Barbary Nowackiej, gościa programu "Tłit" w Wirtualnej Polsce, zwrócił się Patryk Michalski. - Dokładnie o to w tej komisji chodzi, żeby ubryzgać Tuska w swoich jakichś opowieściach o "złym Tusku" pod wpływami rosyjskimi. I tylko tym będą się zajmować. Nie będą się zajmować dziwnymi relacjami Kaczyńskiego z agentami wpływu z Rosji, nie będą zajmować się transakcjami Macierewicza i jego potężnie już udowodnionymi relacjami z agenturą rosyjską. Pytanie oczywiście, czy był świadom, czy nie, czy nim manipulowano, czy nie - stwierdziła posłanka Koalicji Obywatelskiej. - Oni się tym w ogóle zajmować nie będą, nie będą się zajmować swoimi obecnymi politykami, będą zajmować się wyłącznie Donaldem Tuskiem - dodała. Nowacka przypomniała, że w komisji nie zasiądzie nikt z opozycji. - Nie możemy delegować ludzi do ciała niekonstytucyjnego - podkreśliła. - Mogą tę komisję utajnić, mogą tam manipulować, mogą do woli wyłączać sygnał, kiedy Tusk będzie odpowiadał im tak, że będą widzieli, że przegrywają - mówiła posłanka KO. Dopytywana, czy Donald Tusk stawi się przed komisją, stwierdziła, że jest on "człowiekiem odważnym". - Nie rozmawiałam z nim o tym, natomiast mamy świadomość zagrożeń. Nawet jeżeli się nie stawi, to będą mogli opowiadać, co im przyjdzie do głowy, ich telewizja będzie to puszczała, wnioski z tego będą wyciągali sobie sami - odparła Nowacka. Przyznała, że jedna rzecz w strategii rządzących ją dziwi. - To, że robią to przed 4 czerwca. Dzięki temu wśród wielu ludzi budzi się sprzeciw i ten marsz będzie wielkim marszem sprzeciwu wobec niegodności władzy w stosunku do obywateli - stwierdziła.
Patryk Michalski Patryk Michalski