bachmut (strona 3 z 13)

Ukraińcy wracają po Bachmut. "Naszym zadaniem jest ich przechytrzyć"
2:05

Ukraińcy wracają po Bachmut. "Naszym zadaniem jest ich przechytrzyć"

Walki pod Bachmutem trwają. Według Ukraińców z 30 Brygady Zmechanizowanej coraz więcej Rosjan zjeżdża w okolice miasta, ponieważ Moskwa obawia się kontruderzenia. Agencja AP pojawiła się z kamerą na wschodnim odcinku frontu i udostępniła nagranie z ukraińskich pozycji. Kilka ważnych słów wypowiedzieli też dowódcy, operujący swoimi oddziałami w tym regionie. Zdaniem płk Wołodymyra Siłenko, jednym z ważniejszych aspektów w trakcie walk z żołnierzami Putina w obwodzie donieckim jest ciągłe mylenie przeciwnika. - Naszym zadaniem jest ich przechytrzyć. Chodzi o to, jak dyskretnie operujemy oddziałami, jak zmieniamy nasze znaki wywoławcze, jak oszukujemy wroga, jak ustawiamy fałszywe pozycje, aby Rosjanie myśleli, że to nasze główne pozycje działań - stwierdził Siłenko. Wygląda na to, że na razie ta taktyka zdaje egzamin w praktyce. Wszystko dlatego, że gdy okupanci pojawiają się w danym miejscu, tam od dłuższego czasu w zaroślach czają się Ukraińcy, którzy tylko czekają na taki obrót spraw. Opowiedział o tym m.in. "Tichij", dowódca kompanii artyleryjskiej. - Wysłali grupę szturmową do ataku na nasze pozycje, a my czekaliśmy, aż wyjdą. Wycelowaliśmy już w tę pozycję i tak czekaliśmy. Dokładnie w momencie, gdy wysiedli z ciężarówki, uderzyliśmy, zanim zdążyli się rozproszyć - przekazał Ukrainiec. Jak wynika z ostatnich działań Ukraińców w tym regionie, głównym celem w najbliższych tygodniach jest okrążenie Bachmutu i oczyszczenie do niego dróg dla piechoty i ciężkiej artylerii, po to, by w najmniej oczekiwanym momencie odbić miasto z rąk Rosjan.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Ukraińcy gotowi na kolejną bitwę. Do Bachmutu zmierzają kadyrowcy
1:51

Ukraińcy gotowi na kolejną bitwę. Do Bachmutu zmierzają kadyrowcy

Rosjanie zmieniają taktykę w Bachmucie. Po zajęciu ruin miasta przez wagnerowców, ludzie Prigożyna zaczynają opuszczać swoje pozycje, a to wszystko dlatego, że Kreml wydał rozkaz bojownikom Kadyrowa, by to oni teraz zajęli się obroną zdobytego po ciężkich i wielomiesięcznych walkach terenu. Te doniesienie potwierdził już amerykański Instytut Studiów nad Wojną, przekazując, że po wycofaniu się grupy Wagnera z Bachmutu jej miejsce mają zająć "oddziały szefa Czeczenii Ramzana Kadyrowa". W okolicach miasta pojawiła się ekipa AP, która towarzyszyła Ukraińcom w trakcie ostrzału wrogich celów. Na nagraniu pokazany jest normalny dzień żołnierzy oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów od frontu. W pewnym momencie dochodzi do ostrzału z moździerzy rosyjskich pozycji. Z kolei cały czas teren obserwowany jest przez Ukraińców z powietrza. Taki obrót spraw oznacza, że żołnierze Zełenskiego wciąż są pod Bachmutem i czekają tylko na rozkaz, by odbić ruiny miasta z rąk Rosjan. - Wojna trwa i dalej będzie trwać. To oznacza, że dalej będziemy walczyć. Mogę powiedzieć za siebie i za moją jednostkę, że posuwamy się naprzód - zdradził Olek Szirjajew, ukraiński dowódca walczący w okolicach Bachmutu. Ukraińcy są gotowi na kolejną bitwę i uważają, że wysłanie kadyrowców do Bachmutu, "niewiele zmieni".
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki