arkadiusz myrcha (strona 2 z 5)

Wiceminister współtwórcą "zamachu stanu?" "Z dumą to przyjmuję"
WIDEO

Wiceminister współtwórcą "zamachu stanu?" "Z dumą to przyjmuję"

Prezes TK Bogdan Święczkowski poinformował, że zastępca Prokuratora Generalnego prok. Michał Ostrowski wszczął śledztwo ws. podejrzenia popełnienia "zamachu stanu". Tymczasem rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego, prok. Anna Adamiak wskazała, że zawiadomienie nie zostało prawidłowo zarejestrowane. - Nie możemy takich działań traktować poważnie - ocenił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha. Według niego "ma to bardziej znamiona manifestu politycznego niż realnego zawiadomienia do prokuratury". - Najbliższy współpracownik Zbigniewa Ziobry generalnie oskarża całą koalicję 15 października: od premiera, przez posłów, senatorów, ministrów, urzędników, wszystkich tych, którzy naprawiają państwo po PiS-ie. To jest czysty manifest polityczny - oświadczył Myrcha. Na uwagę Patryka Michalskiego, że jako wiceminister, Myrcha sam jest na tej liście, gość WP odparł, że "przyjmuje to z dumą". - Posłowie piszący o zamachu, wieczorem siedzą wygodnie w swoich fotelach, popijają kawkę, herbatkę czy piwko i piszą te idiotyczne wpisy w internecie. To absurd, który naraża nasze państwo na śmieszność - powiedział Myrcha. Wskazał, że mówienie o "zamachu stanu" w Polsce wpisuje się w rosyjską propagandę, która od lat próbuje stwarzać wrażenie, że rządy w krajach Zachodu znajdują się w głębokim kryzysie.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Maciej Zubel Maciej Zubel
Sprawa Myrchy. Bodnar: Obiecuję, że zapytam
WIDEO

Sprawa Myrchy. Bodnar: Obiecuję, że zapytam

Nie milkną echa dyskusji wokół nieścisłości związanych z majątkiem małżeństwa posłów Koalicji Obywatelskiej Arkadiusza Myrchy i Kingi Gajewskiej. 17 października minister sprawiedliwości Adam Bodnar poinformował o postępowaniu sprawdzającym dotyczącym Kingi Gajewskiej. Posłanka ujawniła darowiznę od rodziców - dom w budowie o powierzchni 166 m kw. - w oświadczeniu majątkowym, nie wpisała go jednak w 30-dniowym terminie do rejestru korzyści. Nie wiadomo też, czy posłanka dotrzymała tego terminu w przypadku darowizny od męża. - Wiceminister sprawiedliwości, Arkadiusz Myrcha, pana zastępca, nie ujawnił dokładnie, kiedy przekazał żonie 40 tys. zł. Pan ma taką wiedzę? - z takim pytaniem Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit" w WP, zwrócił się do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Adama Bodnara. - Nie mam takiej wiedzy, to są pytania do pana Myrchy w kontekście jego działalności poselskiej - odparł minister. Michalski zwrócił uwagę, że Myrcha oświadczył, iż przekazał darowiznę żonie w "okresie kalendarzowego lata 2024 roku". - Taka forma odpowiedzi nie pozwala ustalić, czy ten termin został dotrzymany - ocenił prowadzący program. - Czy nie oczekuje pan, że ta sprawa zostanie wyjaśniona? - zapytał gościa programu. - Mam nadzieję, że pan wiceminister Myrcha to wyjaśni - odparł Bodnar. - Zapyta pan o to wiceministra? - dopytywał prowadzący. - Tak, obiecuję, że zapytam - zapewnił minister sprawiedliwości Adam Bodnar.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Schetyna tłumaczy wydatki posłów. Szuka winnych wśród dziennikarzy
WIDEO

Schetyna tłumaczy wydatki posłów. Szuka winnych wśród dziennikarzy

Trwa burza wokół małżeństwa Kingi Gajewskiej i Arkadiusza Myrchy. Wybuchła po ujawnieniu, że oboje pobierają dodatek na wynajem mieszkania w Warszawie, choć mają dom w Błoniu pod stolicą. Jak wyjaśniali, dom ten nie nadaje się jeszcze do zamieszkania. Wątpliwości budzą też wydatki na biura poselskie małżeństwa polityków. Myrcha do biura w Toruniu kupił nie jeden a aż cztery ekspresy do kawy. Gajewska zaś do jednego biura dwa odkurzacze i robot sprzątający. - To wymaga wyjaśnienia, bo tam jest sporo nieprawd. Wiemy jak powtarzane kłamstwo, czy zmanipulowane informacje funkcjonują w obiegu publicznym. Pan, jako dziennikarz, wie najlepiej jak łatwo uderzyć i zmanipulować wiedzę o sprawie - próbował odkręcić sytuację gość programu "Tłit" Wirtualnej Polski Grzegorz Schetyna (KO). - Chce pan powiedzieć, że to media powinny się tłumaczyć czy małżeństwo Myrchów? - od razu zareagował prowadzący Michał Wróblewski. - Małżeństwo Myrchów tłumaczy się codziennie po kilka razy - próbował dalej bronić posłów Schetyna. Według niego winni są nie politycy, tylko przepisy regulujące prowadzenie działalności poselskiej, które w wielu punktach "są niejednoznaczne". Senator KO utyskiwał również, że Kinga Gajewska i Arkadiusz Myrcha są dzisiaj "pod ostrzałem wszystkich mediów". - Oni mają prawo do tego, żeby wyjaśnić swoje motywy i powody. Uważam, że tej przestrzeni nie ma. Oni tego nie otrzymali, bo cały czas się tłumaczą i cały czas czują się osaczeni i atakowani przez media - stwierdził Schetyna.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Maciej Zubel Maciej Zubel
Ustawa o związkach partnerskich? "To projekt rządowy, to zobowiązuje"
WIDEO

Ustawa o związkach partnerskich? "To projekt rządowy, to zobowiązuje"

Do wykazu prac legislacyjnych rządu trafił projekt ustawy o związkach partnerskich. Jako termin zakończenia nad nim prac podano czwarty kwartał tego roku. - Czy spodziewa się pan, że ustawa ta zostanie przegłosowana jeszcze w tym roku? Czy projekt ten będzie miał większość w Sejmie? - z takimi pytaniami Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit" w WP, zwrócił się do swojego gościa, wiceministra sprawiedliwości Arkadiusza Myrchy. - Jeśli nie byłoby większości, to nadal byłby przedmiotem uzgodnień - odparł gość programu. - Czyli ma pan pewność, że dla tego projektu będzie większość? - dopytywał Patryk Michalski. - Jestem przekonany, że finalnie znajdzie się większość. Skoro zapadła decyzja, i cieszę się z tego, już nie jako polityk, ale jako Arkadiusz Myrcha, że jest to projekt rządowy, to on teraz będzie podlegał wszystkim uzgodnieniom, konsultacjom, więc jego treść może być na tym etapie modyfikowana, ale on finalnie trafi do Sejmu, jako projekt rządowy, a to jest mocno zobowiązujące dla całej koalicji. Więc bardzo liczę na to, że nawet jeśli, a tego nie wykluczam, jedna czy druga osoba się zawaha przy głosowaniu nad tym projektem, bo też nie wiem, jaka będzie jego finalna treść, to ustawa o związkach partnerskich zostanie jeszcze w tym roku przegłosowana - stwierdził wiceminister. - A ma pan pewność, że wszyscy w klubie KO zagłosują za tym projektem? - pytał prowadzący. - Nie spotkałem się jeszcze z taką opinią, że ktoś nie chciałby tego poprzeć - odparł wiceminister Arkadiusz Myrcha.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Ksiądz Olszewski torturowany? "To cyniczna gra PiS"
WIDEO

Ksiądz Olszewski torturowany? "To cyniczna gra PiS"

We wtorek przed Sejmem PiS zorganizował demonstrację w obronie ks. Michała Olszewskiego, który przebywa w areszcie. Według prawicy, jest on tam torturowany. O sprawę zapytaliśmy wiceministra sprawiedliwości Arkadiusza Myrchę, który był gościem programu "Tłit" w WP. - Jestem mocno skonfundowany tą postawą, bo ona w ogóle nie przystaje do rzeczywistego stanu. To, co opowiada Jarosław Kaczyński i politycy PiS od kilkunastu dni, o jakichś torturach, znęcaniu się, złym traktowaniu... Nie ma takich sytuacji - zapewnił wiceminister. - To jest chore już. Próba obrony człowieka, który usłyszał zarzuty, jest wobec niego stosowany tymczasowy areszt. Przecież duchowny też może popełnić przestępstwo, nie ma jakiejś karty na niekaralność. Próba tworzenia jakiegoś mitu, jakiejś ikony przez PiS jest całkowitą, cyniczną grą na utrzymanie swojego elektoratu, żeby się wokół czegoś jednoczyć. Ale wybór, by jednoczyć się wokół osób, które są w areszcie, które potocznie można nazwać przestępcami, jest jakimś bardzo dziwnym pomysłem Jarosława Kaczyńskiego. Jakby nie można było się jednoczyć wokół czegoś pozytywnego - dodał Myrcha. Wiceminister sprawiedliwości zapewnił też, że nie doszło do żadnego torturowania, ani znęcania się nad aresztowanymi. - To są kłamstwa i konfabulacje - dodał. - Ja nie wiem, w którym miejscu są dzisiaj politycy PiS, jeśli chodzi o ich postrzeganie rzeczywistości. Nie chcę oceniać ich stanu zdrowia, bo nie jestem ekspertem w tym zakresie, ale to, co wygadują, to są po prostu kłamstwa i oszczerstwa - ocenił wiceminister Arkadiusz Myrcha.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Romanowski zachowa immunitet? "To byłoby niezrozumiałe dla wyborców"
WIDEO

Romanowski zachowa immunitet? "To byłoby niezrozumiałe dla wyborców"

W piątek w Sejmie mają się odbyć głosowania nad wnioskiem o pozbawienie immunitetu Marcina Romanowskiego i zgodą na jego tymczasowe aresztowanie. - Czy według pana Marcin Romanowski może jeszcze w tym tygodniu trafić do aresztu? - z takim pytaniem prowadzący program "Tłit" w WP zwrócił się do swojego gościa, wiceministra sprawiedliwości Arkadiusza Myrchy. - To jest pytanie do prokuratorów - odparł polityk Koalicji Obywatelskiej. - W momencie, kiedy zostanie uchylony immunitet i zostanie wyrażona zgoda na zatrzymanie i zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu, ta uchwała dotrze do prokuratury i będzie można przygotować postanowienie o przedstawieniu zarzutów. Będzie można wezwać pana Romanowskiego do stawiennictwa celem odczytania i postawienia mu tych zarzutów. Więc to jest kwestia nie jednego czy dwóch dni, a kilku - kilkunastu. Taka jest procedura - dodał. - Nikt nie chce chodzić na skróty, chodzi o to, by realizacja tych działań była zgodna z prawem - zapewnił wiceminister. - A ma pan pewność, że Sejm wyrazi zgodę na zatrzymanie i aresztowanie Marcina Romanowskiego? Bo np. posłanka Anna Maria Żukowska w tym studiu stwierdziła, że jeszcze nie podjęła decyzji w tej sprawie. Tłumaczyła, że areszt jest w Polsce nadużywany, mówiła tu o aresztach wydobywczych - przypomniał prowadzący program. - To, że przez lata mieliśmy problemy z nadmiernym stosowaniem tego środka, czyli tymczasowego aresztowania, to nie jest rzecz zaskakująca - odparł Myrcha. - Tylko wrzucanie do tego worka casusu posła Romanowskiego jest całkowicie bezzasadne. Tutaj prokuratura chce mu postawić 11 zarzutów, uważa, że jest zasadne skierowanie do sądu wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Więc to nie jest jakieś nagłe zatrzymanie, przewożenie człowieka przez pół Polski, zamykanie w tajemniczych okolicznościach, celem uzyskania informacji. To są zupełnie dwie odrębne sprawy - dodał. - A ma pan pewność, że będzie większość, czy będzie jakieś pęknięcie w koalicji i może zabraknąć tych głosów? - powtórzył pytanie prowadzący program. - Bardzo bym się zdziwił, gdyby którykolwiek z parlamentarzystów koalicji 15 października zawahał się w takim głosowaniu i obronił posła Romanowskiego - odparł wiceminister. - To byłoby niezrozumiałe dla wyborców - dodał Myrcha.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Ziobro stanie przed komisją? "Na pewno złoży zeznania"
WIDEO

Ziobro stanie przed komisją? "Na pewno złoży zeznania"

Zbigniew Ziobro po raz kolejny nie pojawi się przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa. Będzie za to zamknięte posiedzenie komisji i - jak zapowiedziała w rozmowie z WP przewodnicząca komisji Magdalena Sroka - wniosek do prokuratora generalnego Adama Bodnara o powołanie biegłego. Biegły miałby wskazać pierwszy możliwy termin i sposób przesłuchania byłego ministra sprawiedliwości. - To jest dobry ruch? - z takim pytaniem Patryk Michalski zwrócił się do gościa programu "Tłit" w WP, wiceministra sprawiedliwości Arkadiusza Myrchy. - To jest przede wszystkim potrzebny ruch. Takie też mamy procedury, jeśli mamy problem ze stawiennictwem świadka z uwagi na jego stan zdrowia. Trzeba podjąć takie działania, jak chociażby powołanie biegłego w zakresie stanu zdrowia świadka, który oceni, kiedy świadek będzie mógł się stawić, tak, by komisja mogła zaplanować czynności dowodowe. Także tu nie ma żadnych ekstra czynności. To jest coś, co jest wymagane przepisami prawa. Zbigniew Ziobro na pewno w charakterze świadka złoży zeznania, ale oczywiście z uwzględnieniem jego stanu zdrowia - stwierdził wiceminister. - Ale niekoniecznie w Sejmie, jest otwartość na ewentualnie inne miejsca, tak, żeby pogodzić stan zdrowia z koniecznością przesłuchania? - dopytywał prowadzący program. - Kodeks postępowania karnego daje tutaj sporo możliwości. Najważniejsza jest treść, a nie miejsce złożenia zeznań - odparł wiceminister Arkadiusz Myrcha.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran