Polska 2050 (strona 22 z 32)

Najmłodszy w Sejmie. "Skala wyzwań ogromna"
3:36

Najmłodszy w Sejmie. "Skala wyzwań ogromna"

24-letni Adam Gomoła z Polski 2050/Trzeciej Drogi będzie najmłodszym posłem w nowym Sejmie. - To moja piąta czy szósta wizyta w Sejmie. Od wczoraj czuję tu zupełnie inną atmosferę. Fajnie się tu oddycha, świeżości jest bardzo dużo. Jestem najmłodszy, to prestiż i odpowiedzialność. W klubie Polski 2050 70 proc. parlamentarzystów to osoby, które w Sejmie jeszcze nie były. "Gang Świeżaków" w Polsce 2050 jest. Uczymy się jak najszybciej, bo skala wyzwań jest ogromna - mówił w rozmowie z Klaudiuszem Michalcem poseł-elekt Adam Gomoła z Polski 2050. - Musieliśmy się zmierzyć z tym, że jako jedyne poważne ugrupowanie startujące w wyborach nie mieliśmy na kampanię środków publicznych. Wiedzieliśmy, że na billboardy z partią rządzącą nie wygramy. Cieszę się, że ta strategia zadziałała, bo to daje poczucie, że inna polityka jest możliwa. Czuję, że ciężar mandatu polskiego przesuwa się ze spraw ekonomicznych na sprawy młodzieżowe. Dociera do mnie coraz więcej wiadomości od młodych osób z oczekiwaniami, spostrzeżeniami dotyczącymi szkoły, mieszkań, rynku pracy. Nie było do tej pory kadencji, w której byłoby mniej niż 10 posłów poniżej 30. roku życia. W tej jest tylko troje, a za rok będę tylko ja. Włożę więcej pracy, by interesy młodych reprezentować - dodał Adam Gomoła. Dziennikarz WP zapytał nowego posła o sejmową terminologię. Odpowiedział prawie bezbłędnie.
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Hołownia demaskuje dwa spiny PiS. "Po moim trupie"
4:39

Hołownia demaskuje dwa spiny PiS. "Po moim trupie"

W programie "Tłit" Szymon Hołownia zapewniał, że ostatnie ataki PiS nie zdołają zepchnąć Trzeciej Drogi pod próg wyborczy, ponieważ zostały podjęte za późno. - Zgapili. Zlekceważyli nas. (…) Z wściekłością zaczęli nas atakować od wtorku, po debacie. Media "obajtkowe" oszalały. "Dołem" puszczają wszędzie, gdzie się da, płatnego hejtu tyle, że ja w życiu nie widziałem, a widziałem sporo - stwierdził, wskazując, że do kampanii nienawiści przeciwko nim PiS używa “najzwyklejszych farm trolli”. Hołownia zdementował pogłoski jakoby jego partia miała być dogadana ws. przyszłej koalicji z PiS. O ich rozsiewanie oskarżył partię rządzącą. - Absolutnie. Po moim trupie. Nie będzie żadnej koalicji z PiS-em. Tych sześć słów jest wyrytych na naszych czołach i w naszych sercach - zapewniał. Następnie polityk wskazał kolejny "spin PiS". - Oni zaczynają (…) "dołami" (…) siać strach, że po wyborach przegranych przez PiS będzie stan wojenny, stan wyjątkowy, wojsko wyjdzie na ulice, policja zrobi nie wiadomo co. Zaczynają puszczać taką propagandę szeptaną, której cel jest jeden - zdemobilizować wahających się. (…) "Lepiej nie wychodźcie z domu, lepiej nie głosujcie, bo lepiej, żebyśmy nie mieli tu wojny domowej" - mówił Hołownia, przytaczając niepokojące informacje, napływające do niego z szeregów policji w Polsce wschodniej. Zapewnił jednak, że taki scenariusz nie wchodzi jego zdaniem w grę, a rozpuszczane pogłoski mają tylko "oddziaływać na społeczeństwo".
Patryk Michalski Patryk Michalski