Niemcy (strona 83 z 380)

Olaf Scholz zabrany do schronu. Koszmar niemieckiej delegacji w Izraelu
1:10

Olaf Scholz zabrany do schronu. Koszmar niemieckiej delegacji w Izraelu

Wtorkowy wieczór przyniósł wiele wydarzeń w Izraelu. Po tym jak siły IDF zbombardowały szpital w Strefie Gazy, Hamas w ramach odpowiedzi strzelał rakietami w kierunku największych miast Izraela. Akurat w tym feralnym momencie na lotnisku Ben Guriona pod Tel Awiwem przebywała niemiecka delegacja wraz z kanclerzem Olafem Scholzem. Izraelskie służby bezpieczeństwa po usłyszeniu alarmu rakietowego nakazały Scholzowi i jego ochroniarzom zejście do pobliskiego schronu. Wówczas pozostali delegaci byli zmuszeni położyć się na płycie lotniska, podczas gdy wokół słychać było eksplozje. Jeden z niemieckich polityków uwiecznił ten dramatyczny moment. Jego nagranie krąży po platformie X i widać na nim, że do całego zdarzenia doszło, gdy Scholz i jego współpracownicy czekali już na zgodę opuszczenia lotniska w rządowym samolocie. "Wszyscy pasażerowie musieli wyjść z maszyny, a następnie osoby podróżujące z kanclerzem położyły się na ziemi zgodnie z protokołem, podczas gdy Scholz został odwieziony do schronu" - powiadomiło niemieckie MSZ. Dziennik "Die Welt" przekazał, że system obrony przeciwlotniczej Żelazna Kopuła strącił dwie rakiety Hamasu nad lotniskiem. Scholz przybył do Izraela we wtorek, gdzie spotkał się z premierem Benjaminem Netanjahu i odbył rozmowę z prezydentem Izaakiem Herzogiem. Niemiecka delegacja miała być wcześniej informowana, że musi być przygotowana na tego typu wydarzenia, co tylko potwierdza, że konflikt Izraela z palestyńskim Hamasem z każdym dniem przybiera na sile.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Niemcy mają dość. Więcej deportacji i patroli przy granicy z Polską
2:35

Niemcy mają dość. Więcej deportacji i patroli przy granicy z Polską

Nielegalni migranci zalewają Niemcy. Przy granicy z Polską kolejny raz zwiększyły się wspólne patrole policji i Straży Granicznej. Służby chcą skuteczniej wyłapywać uchodźców, nielegalnie wkraczających na terytorium m.in Brandenburgii. Agencja AP wybrała się do przygranicznego miasta Forst, by pokazać, jak wygląda teraz codzienność na polsko-niemieckiej granicy. Na udostępnionym nagraniu można zauważyć, że niektóre grupy uchodźców swobodnie poruszają się po ulicach, próbując nie wzbudzać podejrzeń. Niektórzy wybierają inny sposób, pokonując kilometry przez lasy i pola. Nic jednak nie uchodzi uwadze niemieckim służbom, które walczą z rosnącą liczbą incydentów. - Odnotowaliśmy wzrost nielegalnej migracji w ostatnich tygodniach. Jesteśmy gdzieś w górnym dwucyfrowym zakresie, nawet do 100 migrantów dziennie, czasami więcej. Mamy siły wsparcia z całych Niemiec, które pomagają nam radzić sobie z tą sytuacją – podkreślił w rozmowie z AP policjant federalny Frank Malack. Jak dodał niemiecki funkcjonariusz, wielu imigrantów jest przemycanych z Polski do Niemiec dzięki przewoźnikom. Jednak przemytnicy coraz częściej porzucają imigrantów na pustkowiach, przez co ich szanse na bycie niezauważonymi automatycznie się zmniejszają. - Znajdujemy ich również w pojazdach. Ta grupa ludzi została porzucona po polskiej stronie, przeszła przez most kolejowy, a następnie została złapana - wyjaśnił policjant. Jak podaje AP, niemiecki rząd opracował przepisy, które mają ułatwić deportację osób, którym odmówiono azylu. Ma to być jeden z pomysłów na rozwiązanie rosnącego problemu. Schroniska dla uchodźców szybko zapełniły się, kiedy osoby ubiegające się do azyl dołączyły ponad miliona wojennych uchodźców z Ukrainy. Lokalne władze proszą rząd federalny o dodatkowe środki na walkę z nielegalną imigracją.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki